Strona główna » Mali » Mali 2006 - część II

Mali 2006 - część II

Mali 2006 - część II

Autostop
Wytrawny wojażerWytrawny wojażerWytrawny wojażer MaTT
2006-08-28 19:53:04
Wyświetlono razy (ostatnio: )

/>
W Atar jak niezpodziewanie znalaslem sie u pewnej rodziny i dzieki bogu mialem morzliwosc sie umyc i wyprac rzeczy wyciagnolem ten kamyk z kierzeni i wlorzylem go do precaka z wszystkimi malymi rzeczami ktore z soba worze.

I natym sie ta historiia konczy az do wczorajszego dnia jak z kolega udalem sie do Narodowego Musem Mali… zobaczylem tam kilka prawie identycznych kawalkow kamienia bylo to opisane ale i tak wszystko po francuksu wiec nie mam pojecia o czym pisali ale pamietam temat ktory przmial mniejwiecej la Sahara.

I jestem po prostu ciekawe czy ktokolwiek orietuje sie czy ten maly kawalek kamienia ma jakomkolwiek wartos arheorogiczna. Bo wtedy mogl bym to wyslac do jakiegos museum albo sprzedam to na areglo :-)

Jutro prawdopodobnie udam sie do ambasady Togo i morze vise wyrobie a po poludniu jak bedzie okazja dokoncze opowiadanie mojej dorgi do Bamako.

Wczorajszy wypad do Ibizy naprawde zadziwil mnie.. bym mogl napisac do Trzech razy sztuka... Podczas drugiej nocy z czterodniowego koncertu w Casablance przeszedlem przez piec kontroli docielajc do sektora dla VIPow, podczas festiwalu Gnaua w Esauisze udalem sie z kolerzankom na konwerencje prasowa a po poludniu mialem juz indentyfikator prasy i brany bylem za fotografa. A wczorajszej nocy przeszedlem samego siebie.

Widzial ktos z was THE NIGHT IN THE ROXBERY....

W skrucie wygladalo to tak ze po przestaniu dosyc dlugiego czasu w kolejce cowneli nas dlatego bo bylismy niestosownie ubraniu, kolega mial korzule sportowa a ja bylem uubrany dokladnie jak na tym zdjeciu z dachu (korzulka z nr. 25) wiec we mnie im sie wszystko niepodobalo nie te buty nie ta koszula i nie te spodnie :-)... kolega pwiedzial ze nie ma sprawy ze wrucimy do domu i sie przebierzemy ale ja na to mu powiedzialem ze by mi dal pietanscie minut i sie zaczolem klecic przy wejsciu dla VIPow.... po chwili znow kolega mi mow ze po prostu pojedzmy sie przebrac ja na to mowie ze by sie uciszyl i dal mi piec minut... i w koncu naderzla okazja wplatania sie w tlum VIPow i po chwili juz wchodzilismy... az tu nagle piec Bisonow cowaja z wielkim chukiem mojego kumpla... mnie zostawiajac w spokoju.. ale ja bez kolegi nigdzie sie nie ruzam wiec w ten tlum ochraniaszy ktorzy mieli bicepcy wiekrze niz moje uda rzucilem sie z chukiem. Naprawde po podrozach czlowiek naprawde staje sie bardzo self confident a dolanczajac do tego ze nikt nie mowi po anglielsku a ja po siedmiu latach nauki francuskiego umiem tylko “Preson” i “Orewar” uslyszalem po chwili za soba La pas La pas... i ostatnie drzwi otworzyly sie przed nami otworem.

(Cos mi sie ta stylistyka moich polskich wyrasow nie za bardzo podoba a najgorsze jest to ze jest z tym coraz gorzej)

Pomijajac fakt ze zaoszczedzilismy 20 000 SEFA za samo wejscie naprawde bardzo dobrze sie poczulem pokasujac koledze inne sposoby przechodzenia przez bramki.

Dobra mykam do swojego pokoju po czas klasc sie spac

MaTT

Ps: z tym Areglo zartowalem

Strona:  1  [2]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


Mali 2006 - część II Mali 2006 - część II Mali 2006 - część II Mali 2006 - część II
Zobacz zdjęcia: Mali

Mali - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Mali - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Mali - filmy z wakacji Mali - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Mali - szczepienia, porady zdrowotne Mali - kuchnia, potrawy, alkohole Mali - kultura, obyczaje, zabytki Mali - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Mali

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Mali