Co Pan pije, panie Wojtku? - pytają mnie często.
A kiedy odpowiem, że to yerba mate, pytają dalej: A co to takiego?
A jak smakuje? A jak to się zaparza?
No i oczywiście na koniec pada pytanie: A gdzie to można kupić?
Indiański rytuał
Wojciech Cejrowski2006-08-09 11:32:41
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.74 z 5.00. 34 głosów oddanych
ślepa na oczy, ale widzi więcej niż my wszyscy. Dzieciaki twierdzą, że przez trzy ściany potrafi zobaczyć jak broją.
Chyba miał rację. W trakcie naszej rozmowy do kręgu dołączyło kilka osób. Usiedli w różnych miejscach, a Indianka nie zgubiła kolejności. To znaczy wszystkim, którzy byli tu od początku podawała po pierwotnym kole (gwieździe), a dopiero na końcu dodawała te kilka ostatnich osób, tak jak się dosiadły.
- Coś ty jej powiedział, kiedy oddawałeś guampę? - zapytał padre.
- Normalnie: "dziękuję", a co niby miałem mówić?
- Nic. Właśnie o to chodzi, że NIC. Kiedy mówisz "dziękuję" to znaczy, że już się napiłeś i więcej nie chcesz. Wtedy wypadasz z kolejki. Siedzisz z nami, ale gumpa cię omija. Dziękuję mówi się dopiero na samym końcu, a nie w trakcie rytuału.
Tego dnia po południu piliśmy jeszcze coś: Terere czyli Yerba Mate na zimno.
To specjalność paragwajska, nie znana nigdzie indziej na świecie. Wszystko poza wodą pozostaje bez zmian. A woda musi być tym razem lodowata!
Mate naciąga jednakowo mocno bez względu na to czy ja polewać wodą gorącą czy zimną. Reaguje trochę tak jak ludzka skóra - można się przecież "poparzyć" od bardzo zimnego i objawy będą identyczne, jak przy poparzeniach wrzątkiem. Dobre porównanie, bo tak dla mate jak i dla ludzkiej skóry woda letnia jest obojętna. Od letniej nie naciąga - Moc śpi.
Terere pija się w tych porach dnia, kiedy jest gorąco. I, rzecz ciekawa, tam gdzie się je pija nigdy nie występuje plaga cholery, a cholera to przecież choroba brudnej wody. Nieprzegotowanej. Dokładnie takiej, jaka w większości przypadków zalewane jest Terere.
Oczywiście odporność Paragwajczyków na cholerę może się brać także z właściwości leczniczych Palo Santo - tylko w Paragwaju robi się guampy z tego drewna. W Brazylii, Argentynie i Urugwaju z tykwy lub metalu.
Na koniec, kiedy przelało się już tyle wody, że Mate straciła smak, trzeba opróżnić guampę. Robi się to zawsze na ziemię! Nigdy do śmietnika,zlewu, ubikacji itp. Nigdy!
Tak jak pierwsze zalanie było dla św. Tomasza, tak ostatnie musi być para Pachamama- dla Matki Ziemi. To ona rodzi i daje ludziom w darze święte ziele - Yerba Mate.
Indianie zawsze pamiętają o Bogu. We wszystkich najbardziej zwykłych czynnościach dnia powszedniego. Znali Boga na długo przed przybyciem Łowców Chrztów. I szanują go bardziej, niż mieszkańcy krajów, z których Łowcy Chrztów pochodzą.
Darek+B, 2008-07-31 19:56:15
Oglądam też pana Cejrowskiego w TV.
Krystyna, 2008-02-20 21:47:14
Kamyk, 2007-09-17 11:07:57
iw, 2006-09-15 18:09:09
Marek, 2006-09-13 20:55:39
Zobacz zdjęcia:
Paragwaj
Paragwaj - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Ktoś robi niezły biznes na tym ,ze" Pan Wojtek popija mate."
Corin, 2008-10-08 13:29:06