Szwecja - Norwegia 2005 - w drogę do Stockholmu
yaro2b Wyświetlono: 473 razy 2006-07-26 23:49:20![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.58 (78 głosów) |
Szwecja - Norwegia 2005 - dzień 30
www.podroze.rowerem.prv.pl
Ta noc nie należała do najspokojniejszych, coś mi się wydaje że rozbiliśmy swoje namioty w nie najbezpieczniejszej okolicy miasta. W nocy dało się słyszeć różne dziwne hałasy, krzyki, awantury, ciągłe piski opon i ryki silników. Na szczęście obyło się bez żadnych przykrych niespodzianek. Co tu dużo mówić, znowu pada.. 9 Ale już nas to tak nie martwi, w końcu za parę godzin wsiądziemy do pociągu i w drogę do Stockholmu. Spakowaliśmy namioty i razem z wielkim pakunkiem kartonów ruszyliśmy pod dworzec główny. Na rozkręcaniu (na prawie części pierwsze) rowerów oraz ich pakowanie w kartony, zeszło nam 2 godziny. Przez cały czas, gdy staraliśmy się, jakoś przekształcić nasze rowery w podręczny bagaż, przechodzący obok ludzie patrzyli się na nas z zaciekawieniem.
Często podchodzili i sami nie mogli wyjść z podziwu, jak to możliwe, aby tak wielka firma kolejowa, stwarzała taki problem dla rowerzystów. (pukali się w głowy, mówili unimaginable - to niewyobrażalne) Niewyobrażalne, jednak prawdziwe. Kiedy już udało nam się spakować nasze maszyny, pozostało tylko zaopatrzyć się na czas 20 godzinnej jazdy pociągiem. Podzieleni na grupy, na przemian chodziliśmy po zakupy, gdy już wszystkie nasze rzeczy leżały ładnie spakowane w poczekalni. Około godziny 12 podjechał nasz pociąg, spóźniony ponad 30 minut, ale był : Coż to była za bieganina! Nasz wagon oznaczony 14, stanął kilkaset metrów dalej od miejsca w którym staliśmy. A naszego ładunku wcale nie było tak mało. Jak ogłupiali biegaliśmy w te i powrotem nosząc wszystko co się tylko da, i pakując byle gdzie do pociągu. Na szczęście w pociągu znalazło się jedno miejsce na tyle duże, aby pomieściło trzy kartony z rowerami. Resztę sakw położyliśmy na pomniejszych półeczkach, i przełamując polski strach przed kradzieżą, udaliśmy się na swoje miejsca zabierając tylko najpotrzebniejsze, najcenniejsze rzeczy.
# Przejechana droga kilka km
Zakupy
# : chleb 9 NOK
# : chipsy 300g - 30 NOK
# : Sprite 1,5l - 16 NOK
# : krem czekoladowy - 10 NOK
# : jogurt 1l - 14 NOK
# : ser żółty 300g. - 29 NOK
# : serek na kanapki - 14 NOK
# : bilet Narvik - Stockholm -410 NOK
(bez żadnych dodatkowych opłat za wielgachne bagaże)
| Oceń relację |
NorwegiaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju






















