new delhi a reszta indii
Inkawybieram sie w listopadzie na 6 tyg. do New Delhi- obilo mi sie ze sie roznia od reszty kraju? czy moge spodziewac sie standartu (infrastruktura miasta, czystosc w hotelach, bezpieczenstwo w miescie) zblizonego do europejskich miast czy raczej powinnam sie przygotowac na szok?
Delhi
100ga
Odpowiem może słowami znajomego Hindusa, męża prześlicznej Sanji i ojca sporej gromadki: "Gdziekolwiek jesteśmy w Indiach ja i moja rodzina nie rozstajemy się ani na chwilę, spacerujemy, robimy zakupy, zwiedzamy, tylko w Delhi załatwiam sprawy sam, a moja żona idzieci siedzą w hotelu. To nie jest miasto dla nich." Może przesadza ale na pewno coś w tym jest. Indie w ogóle są szokiem dla Europejczyka, a Delhi szokiem podwójnym. Standard można znaleźć i bardzo wysoki i wysoce obskurny, wszystko to kwestia ceny. No cóż, przydałby się ktoś zaprzyjaźniony, kto pomoże połapać się w tej metropolii.
Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży




















Mocno smierdzace...
Wszystko zalezy od sposobu poruszania sie i zasobnosci portfela. Dla nas Delhi to ogromny szok. Pamietam jak wyladowalismy o polnocy i wyszlismy z lotniska. Masa ludzi lezacych gdzie tylko sie da, syf i smrod. Do do hoteli, na pierwsza nasza noc trafilismy strasznie(Hotel Namaskar), wszystko sie kleilo od brudu a w lazience buszowaly rozne stwory:) Ale potem postawilismy na lepszy standard i bylo tylko lepiej:) Odnosnie bezpieczenstwa to ja mam bardzo dobre zdanie o Indiach. Przez caly nasz pobyt praiwe kazdy chcial nas oszukac, wyciagnac pieniadze itd ale nie mielismy zadnej sytuacji podbramkowej. Nikt nie chcial nas okrasc (a moze chcial a my o tym nie wiemy:)) i to mysle duzy plus.