Bhutan. Podniebne królestwo. Przewodnik
2008-07-23 18:05:06
Objęliśmy patronat nad przewodnikiem po Bhutanie autorstwa tybetologa Françoise Pommaret. Oto fragmenty.
SZTUKA I ARCHITEKTURA
Podobnie jak pozostała część Himalajów, Bhutan pozostawał przez wieki pod wpływem sztuki tybetańskiej. Jednak ze względu na odmienne warunki ekologiczne i społeczno-gospodarcze kraj ten rozwinął szybko własne formy i motywy.
Sztuka bhutańska posiada trzy główne cechy charakterystyczne: jest anonimowa, podejmuje tematykę wyłącznie religijną i – co z tego wynika – nie pełni sama w sobie żadnej funkcji estetycznej. Bhutańczyk nie patrzy na malowidła czy rzeźby jak na dzieła sztuki, lecz dla niego są to tylko i wyłącznie dzieła religijne. Obrazy i posągi są poświęcane podczas specjalnej ceremonii i prawdziwie uosabiają bóstwa. Na ogół nie używa się terminu „posąg”, lecz raczej „wizerunek”, gdyż ten pierwszy nie posiada żadnej duchowej konotacji.
Kiedy Bhutańczyk zamawia obraz lub rzeźbę, uznaje to za pobożne działanie, które przyniesie mu zasługi, a dla upamiętnienia tego czynu, na dziele umieszcza się czasem jego imię. Tak diametralnie różne podejście do sztuki w porównaniu z postawą ludzi Zachodu wyjaśnia, dlaczego w świątyniach pojawiają się nowe malowidła, które zakrywają stare. To nie sztuka jest tutaj kryterium,
lecz wiara.
Artysta był zawsze osobą duchowną, która przez swoją pracę zyskiwała sobie zasługi. Jednak imię autora dzieła nigdy nie było odnotowywane, gdyż musiał on wyrzekać się próżności. Na ogół całą pracę przygotowują uczniowie mistrza, dopiero delikatne i końcowe pociągnięcia wykonuje sam mistrz. Zasady ikonograficzne są wyraźnie określone i należy je ściśle respektować. Każde bóstwo ma przypisany swój kolor i szczególne atrybuty, których nie wolno zmieniać, w przeciwnym razie zmianie ulega rola i znaczenie religijne. Zatem artysta może wyrażać samego siebie tylko w szczegółach czy drobnych scenach.
Tematy, które najczęściej pojawiają się w sztuce, to tysiąc Buddów, Budda historyczny, Guru Rinpocze i jego Osiem Manifestacji, Amitajus (Budda Długiego Życia), bóstwa przestawiające formy tantryczne: Hewadżra, Kalaczakra, Czakrasamwara, Guhjasamadża, oraz cykle objawione przez Guru Rinpocze: Purba, Kagje, Gongdu. Ponadto przedstawia się Bodhisattwę Współczucia Awalokiteśwarę w swych licznych postaciach, bóstwa opiekuńcze, takie jak Mahakala, Palden Lhamo, Pehar, Dordże Legpa. Znajdziemy też boga bogactwa Waiśrawanę, Koło Życia, Czterech Strażników, szesnastu arhatów (pierwszych mnichów, którzy osiągnęli stan nirwany), osiemdziesięciu czterech mahasiddhów (indyjskich świętych, którzy osiągnęli nirwanę, choć zawód, jaki wykonywali ich do tego nie predestynował), a także diagramy kosmiczne, mandale, które przedstawiają buddyjską koncepcję wszechświata. Każda szkoła religijna ma swoje ulubione tematy. Na przykład Szabdrung Ngałang Namgjel i wielcy duchowni ze szkoły drukpa będą przedstawiani w klasztorach tych szkół, podczas gdy szkoły ningmapa będą wolały Longczena Rabjama i Pema Lingpę.
W 2000 roku w Thimphu utworzono Voluntary Artists Studio (www.vast-bhutan.org), by uczyć młodzież zasad sztuki zachodniej, uwzględniając problematykę społeczną i środowiskową.
(…)
ARCHITEKTURA
W Królestwie Bhutanu można spotkać różne formy architektoniczne. Czorteny, mury modlitewne, świątynie, klasztory, twierdze, dwory i domy – wszystko to tworzy niepowtarzalny krajobraz architektoniczny.
Czorteny (Chorten)
To budowle, które są wznoszone, by upamiętnić znamienitego lamę lub też mają za zadanie chronić przed złymi duchami miejsca uważane za niebezpieczne, takie jak skrzyżowania dróg, mosty, przełęcze. Istnieją trzy rodzaje czortenów:
– Wielkie pobielane czorteny z kamienia, zbudowane na wzór czortena Bodnath
w Nepalu. Takimi przykładami będą tutaj: Czendebdżi i Czorten Kora.
– Mniejsze czorteny z obrabianego kamienia, których styl jest bardzo zbliżony
do klasycznego stylu tybetańskiego. Można je znaleźć przede wszystkim
w Bhutanie środkowym i wschodnim. Często są zabezpieczane drewnianą
nadbudową.
– Czorteny o kwadratowej strukturze i dachu wykonanym z kamiennych
płyt. Ich górna część, tuż pod dachem, jest ozdobiona szerokim czerwonym pasem. Można je spotkać zwłaszcza w Bhutanie zachodnim i zadziwiająco przypominają niektóre czorteny z prowincji Kham we Wschodnim Tybecie.
Podobnie jak rzeźby, czorteny symbolizujące umysł Buddy są poświęcone i zawierają „drzewo życia” z wyrytymi modlitwami. W ich wnętrzu umieszcza się rzeźby, książki religijne, zioła pachnące, a nawet broń. Wtargnięcie do czortenu, by wykraść z niego relikwie jest uznawane w Bhtutanie za ogromną
zbrodnię.
Dwa czorteny mogą być ze sobą połączone murem modlitewnym, tzw. Murem mani. Nazwa tego muru pochodzi od mantry bodhisattwy Awalokiteśwary, którą najczęściej wypisuje się na kamieniach, które go tworzą. Ale na tego typu murach znajdujemy także formuły dwóch innych wielkich bodhisattwów – Wadżrapaniego i Mandźuśriego. W Bhutanie mury modlitewne występują względnie rzadko i są one raczej krótkie, co wynika z topografii, która nie sprzyja długim konstrukcjom.
Bhutańską architekturę można uznać za godną uwagi adaptację architektury tybetańskiej z różnymi ekologicznymi uwarunkowaniami. I tak, podobnie jak w Tybecie, mury twierdz pochylają się ku wnętrzu i są pobielane. Jednak w Bhutanie obfitość opadów i drewna nadała architekturze specyficzne cechy.
Drewno jest powszechnie używane. Łączenie okien i drzwi odbywa się na podłożu, gdyż jest to praca dosyć złożona, i następnie zespolone ze sobą elementy są zaprawiane w mury. Górna część ramy okna ma kształt charakterystycznego trójliścia i posiada złożone nadproża, gdzie każdy element ma jakieś symboliczne znaczenie. Na nadprożach i oknach maluje się roślinne i geometryczne
motywy.
Dach, położony na belkach i pokryty gontami, które są przytrzymywane dużymi kamieniami, jest zupełnie oryginalny i sprawia, że cała struktura wydaje się niezwykle lekka. Oczywiście chodzi tutaj o dodatek do tybetańskiego płaskiego dachu, który jest konieczny ze względu na opady. Dawniej całe łączenie części drewnianych było wykonywane za pomocą czopów spoczynkowych i gniazd, jednak od pięćdziesięciu lat używa się także gwoździ. Tego typu konstrukcje są często niszczone przez ogień, jednak w takich wypadkach są zawsze odbudowywane w tym samym stylu. W latach 90. pojawiała się wśród ludzi bogatych moda na lekkie przedłużanie dachu.
(…)
Gompa
Bhutańskie klasztory (gompa) można podzielić na dwa typy: tzw. Kompleks i dzong. Typ „kompleks” to prawdopodobnie najstarszy typ. Chodzi tutaj o jedną lub dwie świątynie tworzące rdzeń, wokół których znajdują się różne budynki mieszkalne. Przykładem takiego typu są Dzongdrakha w dolinie Paro, Phadżoding w dolinie Thimphu, czy Tharpaling w dolinie Bumthang.
Typ dzong jest budowany jako twierdza z centralną wieżą, która mieści w sobie świątynie i jest otoczona zewnętrznymi murami, przy których wybudowano cele mnichów i pomieszczenia służbowe. Najbardziej imponującymi przykładami tego typu są klasztory Gangtej, niedaleko przełęczy Pelala, Tango w górnej dolinie Thimphu, Talo niedaleko Punakha i Dramitse w Bhutanie wschodnim. Klasztor Czeri zbudowany w górnej dolinie Thimphu w latach 1619–1620 prezentuje cechy charakterystyczne dla obu stylów, czyli znajdziemy tu dzong jako budynek główny, a wokół niego grupę domów medytacji i religijnego odosobnienia.
(…)
ŚWIĘTA, TAŃCE I MUZYKA
(…)
Bhutańczycy mają wiele świąt religijnych, podczas których odprawiane są prawdziwe rytuały. Takie święta, w zależności od rodzaju, mają różne nazwy – Czopa, Dromczo, Grub, Kangso, najbardziej znane są jednak ceczu23. To święta na cześć Guru Rinpocze upamiętniające jeden z jego bohaterskich czynów, które zawsze zgodnie z tradycją miały miejsce dziesiątego dnia (takie jest zresztą znaczenie słowa ceczu). Jednak w praktyce nie każde ceczu odbywa się dziesiątego dnia. Wszystkie główne dzongi dystryktu, a także wiele miasteczek, zwłaszcza na wschodzie, organizują raz w roku ceczu, które przyciąga ludzi nawet z najdalszych okolic. Ceczu trwają trzy do pięciu dni, w zależności od regionu. W tym czasie można zobaczyć określone tańce o charakterze religijnym. Wykonują je mnisi, ludzie świeccy albo gomczeni, a ich repertuar jest praktycznie wszędzie taki sam. Niektóre ceczu kończą się oddaniem czci olbrzymiej tangce, która reprezentuje Guru Rinpocze i jego Osiem Manifestacji. Taka tangka jest nazywana thongdrol – patrząc na nią, można wyzwolić się z cyklu reinkarnacji. Niektóre święta kończy łang, czyli zbiorowe ustne błogosławieństwo udzielane przez osobę duchowną. Rozdawane są wówczas kolorowe sznurki i każdy uczestnik zawiązuje go sobie wokół szyi. Czasem łang jest nazywany mełang, co oznacza „błogosławieństwo ogniem”. Wierni przeskakują wówczas nad ogniem, który spala ich wszystkie nieczystości z całego roku. W niektórych ważniejszych dzongach – Thimphu, Punakha, Paro, Trongsa, Łangdu Phodrang – każdego roku mają miejsce dwa wielkie święta. Pierwsze to Dromczo, którego głównym elementem są tańce i które jest poświęcone Gompowi (Mahakali) lub Paldenowi Lhamo – wielkim bóstwom opiekuńczym szkół drukpa. Natomiast drugie święto to Ceczu poświęcone Guru Rinpocze. W Punakha Dromczo, które odbywa się w pierwszym miesiącu roku księżycowego, kończy się serdą, czyli wspaniałą procesją, w czasie której odgrywany jest fragment wojny z Tybetańczykami w XVII wieku, a od 2005 roku po nim następuje ceczu.
Atsarzy, czyli błazny o wymownej postawie i odpowiedniej masce na twarzy, są nieodłącznym elementem świąt religijnych. Przedrzeźniają mnichów, opowiadają lubieżne dowcipy i zabawiają swymi wygłupami, kiedy długie tańce zaczynają nudzić publiczność. Reprezentują acarjów, czyli indyjskich mistrzów duchowych, i tylko oni mają prawo żartować z religii w społeczeństwie, które odnosi się z wielką czcią do rzeczy świętych. A zatem zwyczajni ludzie otrzymują na te kilka dni wszystkie prawa i mogą przemawiać w ustalonych ramach, nie naruszając przy tym społecznego i religijnego porządku. Atsarzy to azjatyccy kuzyni aktorów komicznych starożytnej Grecji, którzy pojawiali się w przerwach między sztukami dramatycznymi, lub też europejskich średniowiecznych
„szaleńców”, którzy wkraczali do akcji w czasie religijnych misteriów.
W Bhutanie są też święta, kiedy nie urządza się żadnych tańców, wierni skupiają się wówczas na czytaniu specjalnego tekstu. Mieszkańcy wsi gromadzą się w świątyni i uczestniczą w modlitwach, popijając mocny alkohol. Bez względu na to czy chodzi o święto z tańcami, czy polegające na modlitwie, każda wioska jest dumna z tego typu wydarzeń. Osoby, które wyjechały do miasta, wracają na te kilka dni w swe rodzinne strony i na ogół obejmują częściowy patronat nad takimi świętami.
Święta religijne to dla Bhutańczyków czas, kiedy mogą ponownie zagłębić się w znaczenie swej religii i zdobyć zasługi na przyszłe życie. Ale jest to także okazja do spotkań i rozmów między ludźmi, do „zaistnienia”, do pochwalenia się swymi sukcesami. W takie dni ludzie wyciągają najpiękniejsze ubrania, zakładają najładniejszą biżuterię. Zabierają ze sobą piknik, w którym króluje mięso i duża ilość alkoholu. Jest to także czas, kiedy Bhutańczycy grają w różne gry losowe, mężczyźni i kobiety żartują i flirtują ze sobą. Wszędzie panuje radosna, choć nie rozwiązła, atmosfera, która może szokować przybyszów z innych krajów spodziewających się raczej bardziej uroczystego nastroju.
RELIGIJNE TAŃCE I MUZYKA
Bhutańczycy mogą pochwalić się mnóstwem tańców religijnych, które określa się mianem czam. Tancerze zakładają widowiskowe kostiumy wykonane z żółtego jedwabiu lub ozdabianego galonami brokatu. Czasem takie stroje są ozdabiane wyrobami z obrabianej kości. Przy niektórych tańcach zakładają maski, które przedstawiają zwierzęta, gniewne bóstwa, szkielety, manifestacje Guru Rinpocze lub po prostu jakieś istoty ludzkie. Takie maski są bardzo ciężkie, dlatego by nie zranić się, tancerze owijają głowę pasami tkaniny i dopiero na takie pasy nakładają maskę. Mając na głowie takie maski, patrzą przez otwór na usta.
Tańce można podzielić na trzy kategorie: tańce dydaktyczne, które są pouczającymi zabawnymi opowieściami wierszowanymi (Taniec Książąt i Księżnych, Taniec Jelenia i Psów Myśliwskich, Sąd Umarłych), tańce, które oczyszczają i chronią ziemię przed demonicznymi duchami (Taniec Opiekunów Cmentarzysk, Taniec Jeleni, Taniec Gniewnych Bóstw, Taniec Czarnych Kapeluszy, Taniec Gingów i Colingów, Taniec Gingów z kijami i Taniec Gingów z szablami) oraz tańce obwieszczające zwycięstwo buddyzmu i chwałę Guru Rinpocze (wszystkie tańce z bębnami, Taniec Bohaterów, Taniec Istot Niebiańskich, Taniec Ośmiu Manifestacji Guru Rinpocze). Niektóre tańce są stosunkowo krótkie, ale są też takie, które trwają jedną, a nawet dwie godziny. Koniec tańca jest obwieszczany bardzo charakterystycznym dźwiękiem wychodzącym z długich trąb (dunczen), w które dmią muzycy.
Książkę można nabyć w Księgarni Katolickiej.




































