Żaglowozem przez pustynię – GOBI 2008
2007-12-19 10:12:20
Objęliśmy patronat nad pierwszą wyprawą powtarzającą pionierski wyczyn Polaków z 1978 roku.
O wyprawie
Jak połączyć pasję do wędrówek, miłość do stepów i pustyni z postępującym zamiłowaniem do żeglarstwa...? Odpowiedź zamierzamy znaleźć na pustyni Gobi. W wrześniu 2008 ruszamy na żaglowozach garażowej produkcji.. Chcemy zmierzyć się z suchym wiatrem smagającym piaskiem po twarzy, z labiryntem dróg wytyczanych przez nas samych, z chronicznym brakiem wody i cienia. Tam gdzieś na Gobi, mieszka wielka Przygoda, jedziemy się z nią spotkać.
Inspiracją do zorganizowania tej wyprawy był artykuł znaleziony w starej Gazecie Olsztyńskiej, o pionierach, którzy 30 lat temu przejechali pustynię Gobi żaglowozami.
Jesienią 1978 roku, trzej podróżnicy i zarazem żeglarze z Polski udowodnili, że pustynia Gobi nadaje się do żeglugi lądowej. Byli to Wojciech Skarżyński, Bogdan Pigłowski i Ryszard Łuniewski. Przejechali ponad 800 km pustyni Gobi żaglowozami własnej konstrukcji.
Jak to sami żartobliwie określają ich pojazdy były hybrydami junaka i łóżka polowego :-)
Pojedziemy ich śladami, chcemy pokonać jednakże trasę dwukrotnie dłuższą... Do tej pory tego wyczynu nikt nie powtórzył.
Pojedziemy przez Gobi jednym z zabytkowych żaglowozów naszych poprzedników – Gobi2 (Gobi 1 został w Muzeum Techniki w Mongolii po wyprawie w 1978 r.) oraz drugim, który budujemy sami, w garażu... Całości patronuje jeden z pionierów żaglowozowego rajdu przez Mongolię – pan Wojciech Skarżyński.
Pustynia Gobi to tereny głównie półpustynne o żwirowatym podłożu. Wbrew pozorom, wcale nie ma tam dużo piachów – to zaledwie kilka procent powierzchni. Część terenu stanowią góry, przez które nie będzie łatwo się przeprawić. Na naszej trasie będą też miejsca, gdzie w latach 60-70 polsko-mongolskie (i nie tylko) wyprawy paleontologiczne wydobywały szkielety dinozaurów. Kto wie, może natkniemy się na któregoś ze skamieniałych strażników gobijskiej historii?
Trasa
Zamierzamy przebyć w Mongolii trasę, którą w 1978 roku przemierzyli pionierzy - nasz wariant jednak przewiduje wydłużenie dystansu o kolejne 800 km (w sumie około 1600 km). Trasa ekspedycji pokryje się w dużej części z przebiegiem pionierskiej wyprawy.
Rejs zamierzamy rozpocząć w małej wiosce Bugat w południowo-zachodniej części pustyni. Następnie trasa ma wieść wzdłuż pasma gór Ałtaju Gobijksiego, Bajanondor i lekkim łukiem, na zachód od Mandałgobi do Ułan Bator.
Za termin rozpoczęcia wyprawy przyjęliśmy wrzesień 2008 r., z uwagi na roczny cykl pogodowy Mongolii oraz czas niezbędny na przygotowania.
Nie będzie łatwo – powierzchnia półpustynnej Gobi jest często kamienista, pełna wybojów i wyrastających ni stad ni zowąd piaszczystych wydm. Naszym poprzednikom nieraz wyginały się i pękały koła w szprychach kół. Trzeba bowiem dodać, że koła żaglowozu są kołami od starego, polskiego Junaka. Na trasie spodziewamy się spotykać raz na jakiś czas gościnną jurtę, gdzie będzie można pokrzepić przed dalszą drogą pożywnym kumysem (sfermentowane kobyle mleko).
Uczestnicy
ANNA GREBIENIOW: Mam 30 lat, jestem przyrodnikiem, organizowałam i brałam udział w wyprawach do Azji: Przewalski's Horse Expedition 1999, Ekspedycja Naukowa Panda 2000 (Rosja, Mongolia, Chiny, Laos, Kazachstan - lądem), Mongolia 2004, Z napędem na 4 kopyta - Mongolia 2006. Podróżowałam wiele również po Europie i Afryce. Od kilku lat mam patent i kiedy mogę - żegluję. Zajmuję się również fotografią tradycyjną oraz trójwymiarową, jestem członkiem Polskiego Klubu Stereoskopowego.
Funkcja wyprawowa: organizator, kapitan żaglowozu 1
TOMASZ KIERSNOWSKI: Mam 24 lata, studiuję historię na Uniwersytecie Warszawskim - obecnie piszę pracę magisterską. Swój czas dzielę na dwa okresy: przed podróżą i w podróży. W ciągu ostatnich niespełna 4 lat autostopem przemierzyłem 50 000 km... Zwiedziłem niemal wszystkie kraje w Europie (z wyjątkiem Islandii i krajów bałkańskich). Żeglarstwem param się od lat 8. Na co dzień rozmyślam "dokąd by tu jeszcze pojechać?", organizuję eskapady krajowe i zagraniczne oraz działam społecznie.
Funkcja wyprawowa: zmiennik kapitanów, fotograf
BOGUMIŁ GREBIENIOW: Mam 24 lata , jestem studentem 6 roku Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Dużo podróżuję, brałem udział w wyprawach : Autostopem po Europie, studencka wyprawa Ukraina 2003, Bułgaria 2005, Taiwan ALONE 2006, aktualnie odbywam roczny staż na Tajwanie i uczę się języka mandaryńskiego. Moim hobby jest turystyka trampingowa, fotografia, narciarstwo i oczywiście żeglarstwo.
Funkcja wyprawowa: współorganizator, kapitan żaglowozu 2, zabezpieczenie medyczne
ANDRZEJ WALUK: Mam 40 lat, jestem pasjonatem filmu stereoskopowego i autorem pierwszego w Polsce filmu 3D - " W poszukiwaniu 3 wymiaru". Jednym z moich dokonań jest również film "Gdynia - cała naprzód!", który miał swoją premierę na XXXI Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Otrzymałem honorowe wyróżnienie podczas Fifth Ever 3-D Movie Video Competition w Kalifornii. W grudniu 2007 zostałem uhonorowany nagrodą „Talent Roku”, przyznaną przez Fundację Środowisk Twórczych w Olsztynie. Funkcja wyprawowa: operator kamery stereoskopowej.
ESMEDEKH ALTANGEREL: Mam 28 lat, pochodzę z prowincji Khuvsgul w Mongolii. Od ukończenia szkoły w 1995 roku zajmuję się pracą przy zwierzętach. Obecnie
pracuję jako przewodnik rajdów konnych po okolicach jeziora Khuvsgul. Znam język angielski, rosyjski i japoński. Moim hobby jest jazda
konna (jeżdżę aktywnie od 6 roku życia) i śpiew. Uwielbiam podróże i poznawanie nowych miejsc. Obecnie uczę angielskiego w Szkole dla
Dzieci w Moron.
ŚWIATOSŁAW ROJEWSKI: Mam 33 lata. Pracuję w firmie rodzinnej. Pracę przeplatam podróżami. Przemierzyłem autostopem Europę aby dostać się do Maroka i Sahary Zachodniej. Przemieszczałem się przygodnymi środkami komunikacji przez Rosję, Mongolię, Chiny, Wietnam, Pakistan. Odwiedziłem Afrykę równikową: Kenię, Ugandę, Kongo. Zobaczyłem świat goryli górskich, przepłynąłem setki kilometrów rzeką Kongo. "Istnieje coś takiego jak zarażenie podróżami i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej" R. Kapuściński. Funkcja wyprawowa: zmiennik kapitanów, zabezpieczenie łącznościowe i nawigacyjne.
TOMEK PAWLIK: Mam 38 lat. Wolny czas spędzam na uprawianiu kitesailingu, którego to sportu jestem instruktorem. Ponadto latam samolotami, paralotniami, szybowcami i czym się da. Idea przemierzenia pustyni pojazdem napędzanym wiatrem rajcuje mnie już od dawna. Lubię podejmować ekscytujące wyzwania, szczególnie takie dla twardzieli:) Funkcja wyprawowa: pilot tandemu
Patronat honorowy

Ambasada Mongolii w Polsce

Polskie Towarzystwo Geograficzne
Patronat medialny
SPONSORZY
Pawulon, 2008-03-09 10:57:54
Marcin, 2008-03-03 23:39:12
benek, 2008-02-26 13:01:29
Anna G., 2008-02-20 15:57:52
P.S.ZYCZE POWODZENIA
TOMEK, 2008-02-16 23:54:50
Respekt!
krzysiek, 2008-02-06 08:33:16
zazdroszcze Wam,ale w taki zdrowy sposob!!bardzo sie ciesze,ze ludzie realizuja takie fajne pomysly.
ja sam mam chwilowa przerwe,ale jeszcze powroce na trase.
lubie pochodzic piechota,a czasem przejechac stopem to tu to tam.
pozdrawiam serdecznie caly sklad.
realizujecie to o czym kiedys marzylem!!!
henryk w., 2008-02-03 17:56:30
Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży

















fiedor, 2008-03-09 14:29:55