Monika Luft - podróże sławnych ludzi
Monika Luft - dziennikarka, prezenterka telewizyjna, pisarka. Karierę rozpoczęła w hiszpańskiej TVE, później pracowała m.in. w Telewizji Polskiej, gdzie prowadziła programy na żywo i była autorką wywiadów z gwiazdami światowej kultury i show biznesu. Autorka powieści "Śmiech Iguany" (2004) i "System argentyński" (2005), inspirowanych częściowo podróżami po Meksyku i Lazurowym Wybrzeżu.
Podróż w jakie miejsce zapadła Pani najbardziej w pamięć? Dlaczego?
Półroczny pobyt w Meksyku do tego stopnia zapadł mi w pamięć, że posłużył mi jako dokumentacja do historii opisanej w mojej pierwszej książce – "Śmiech iguany". To nie była wyprawa czysto turystyczna, choć zjeździłam (lepiej powiedzieć: zlatałam, bo poruszałam się głównie samolotami) wówczas cały kraj. Zderzenie z zupełnie inną mentalnością i obcymi dla mnie realiami było – muszę przyznać – potężne. Próbowałam tam żyć, ale okazało się to nadzwyczaj trudnym doświadczeniem.
Najdziwniejsze miejsce, do jakiego Pani dotarła?
Plaża Zipolite, na której skąpo odziani, za to pokryci tatuażami i pomalowani na twarzy ludzie, mieszkający w szałasach, parali się rozłupywaniem kokosów i sprzedawaniem ich nielicznym turystom.
Czy jest miejsce, do którego wciąż Pani wraca?
To moja ukochana Hiszpania, w której spędziłam część dzieciństwa. Mam tam przyjaciół, z którymi wciąż utrzymuję kontakt, mimo upływu lat. Niestety nie jeżdżę tam tak często jak bym chciała – a chciałbym ciągle…
Jaki jest wymarzony cel Pani przyszłej podróży?
Czy wymarzony, nie wiem… ale powinnam się wybrać do Arabii Saudyjskiej, w związku z kompletowaniem dokumentacji do kolejnej książki. To jednak dość karkołomny plan i nie wiem, kiedy uda mi się go zrealizować.
Czy doświadczenia nabyte podczas podróży są przydatne w Pani pracy?
Tak – to wynika już z mojej pierwszej odpowiedzi. Staram się łączyć przyjemne z pożytecznym i wybierać takie cele podróży, które "zaprocentują" później, w trakcie pracy nad książką. Co prawda, podróżując po Meksyku, nie myślałam jeszcze o "Śmiechu iguany", ale już "System argentyński" pisałam częściowo w czasie pobytu na Lazurowym Wybrzeżu (bo tam toczy się akcja). Spędziłam w Nicei ponad miesiąc, odwiedzając wszystkie miejsca, do których trafiają moi bohaterowie.



































