English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna Odyssei GMINY Polska Weekendowa Tam gdzie biją źródła

Tam gdzie biją źródła

Rating 5/5Ocena 5.0000 z 5.00. 1 głosów oddanych
Oceń tę wycieczkę:

Gmina: Wisła

Jezioro Czernieńskie -widok od strony Białej Wisełki
Jezioro Czernieńskie -widok od strony Białej Wisełki


Moja propozycja wycieczki weekendowej to wyprawa na Baranią Górę. Może to być wycieczka jednodniowa (taką opisałem), lub dwudniowa, dla osób mieszkających nieco dalej. W przypadku wycieczki dwudniowej można spędzić noc na szlaku w schronisku na Przysłopie. Życzę miłej lektury.

Cudze chwalicie a swego nie znacie. Oderwijmy się na chwilę od piasków pustyni czy Himalajów. Wyjrzyjmy przez okno ?przejdźmy się po najbliższej okolicy, a zobaczymy, że piękno przyrody jest wszędzie ?nawet tuż obok nas. Chciałbym zaprezentować państwu relację z mojej wycieczki na Baranią Górę, która miała miejsce latem 2007 roku. Był to wspaniały rodzinny wypad.

Na początek garść informacji ogólnych o miejscu wycieczki. Barania Góra (1220 m n.p.m.) to kopulasty szczyt w południowo ? wschodniej części Beskidu Śląskiego, drugi po Skrzycznem pod względem wysokości szczyt tego pasma. Jednocześnie jest najwyższym szczytem Polskiej części Śląska Cieszyńskiego . Góra leży na granicy powiatów cieszyńskiego i żywieckiego. Szczyt znajduje się na terenie miasta Wisła. Na zachodnich zboczach znajduje się obszar źródliskowy Wisły. Wypływa stamtąd Biała i Czarna Wisełka. Cały teren jest pod ochroną. Zbocza porośnięte są lasami jodłowo-bukowymi, z domieszką jesionów, jaworów i świerków. Rezerwat przyrody ?Barania Góra? o powierzchni 386 hektarów obejmuje obszar źródliskowy Wisły oraz partię szczytową. Przez Baranią Górę przebiega węzeł szlaków turystycznych, którymi można dojść na Skrzyczne, Malinowską Skałę, Przełęcz Salmopolską, do Wisły Czarne, Koniakowa, Istebnej, Węgierskiej Górki. Przez szczyt przebiega Główny Szlak Beskidzki. Na szczycie znajduje się bezpłatna wieża widokowa oraz drewniane ławy, na których można odpocząć. Z piętnastometrowej wieży rozciąga się wspaniały widok na okoliczne szczyty i pasma górskie. Niezwykle efektownie prezentuje się Czantoria. Dobrze widać również Stożek Wielki, Cieślar, Równicę, Skrzyczne, Babią Górę, a przy ładnej pogodzie szczyty Tatr. Na polanie Przysłop Pod Baranią Górą (900 m n.p.m.) znajduje się schronisko turystyczne.

Z Ustronia do Wisły Centrum jest jakieś 10 kilometrów. Dystans ten pokonaliśmy autobusem w ciągu kilku minut. W dalszą drogę pojechaliśmy kolejnym autobusem, który zawiózł nas na miejsce startu. Tego dnia pogoda była wręcz wymarzona na taką górską wyprawę. Było cieplutko, powiewał lekki wietrzyk, a niebo było bezchmurne. Naszą wyprawę zaczęliśmy od przystanku PKS Wisła Czarne Fojtula. W pobliskim sklepie zaopatrzyliśmy się w napoje i nieco słodkości na drogę. Oprócz nas w kierunku Baraniej Góry szło tylko kilka osób, co nas bardzo ucieszyło, gdyż najwspanialsze wrażenia z wycieczki są wtedy gdy można wędrować wśród rodziny mając za towarzysza jedynie piękno przyrody. Z Czarnego Fojtula gdzie można zobaczyć jak Biała Wisełka wpływa do Jeziora Czerńańskiego wyruszyliśmy niebieskim szlakiem turystycznym, który prowadzi na szczyt Baraniej Góry. Po Jeziorze Czerniańskim pływać mogą jedynie kaczki, które skwapliwie z tego korzystają, jest ono jednocześnie ujęciem wody pitnej dla okolicznych miejscowości. Przez pierwsze 2,5 kilometra trasy szliśmy drogą asfaltową a wędrówkę umila nam widok i szum Białej Wisełki. Następnie Niebieski szlak odbił w prawo gdzie zaczęło się niezbyt strome podejście drogą gruntową. Podążając błotnistą i kamienistą drogą po kilku minutach dotarliśmy do słynnych kaskad Białej Wisełki. Kaskady Rodła to zespół progów wodnych, które tworzą unikatowy widok i wspaniały klimat. Siklawy otoczone zewsząd przez drzewa, mienią się tysiącem kolorów. Woda jest tu krystalicznie czysta i bardzo zimna. Zatrzymaliśmy się w tym miejscu na chwilkę, gdyż nie sposób przejść obojętnie obok tych wspaniałości. Wspaniale jest usiąść na progu wodospadu i kontemplować wspaniałość przyrody. Moja, żona postanowiła wykorzystać tą chwilę przerwy w marszu w praktyczny sposób. Zaszyła się w krzakach pełnych jagód i nazbierała przez krótką chwilę cały literek, który ku naszej (mojej i synka) radości spożytkowała w pysznym cieście.

Dalej szlak wiódł w całości przez las ale trasa nie była monotonna. Co kilkanaście metrów drogę przecinał mniejszy lub większy strumień wpadający do Białej Wisełki. Podłoże było pełne jest kamieni i korzeni, w niektórych miejscach utworzyły się sadzawki oblegane przez niezbyt przyjemne owady. Po kilkudziesięciu minutach wkroczyliśmy na teren Rezerwatu Barania Góra im. K. Buzka. Rezerwat został utworzony w 1953 roku, w celu zachowania w stanie naturalnym okolic Baraniej Góry. Na obszarze rezerwatu szlak prowadził nas typowo górską ścieżką biegnącą przez las po zboczu góry. Niedaleko szczytu znajduje się niewielki prześwit, który stanowi niezły punkt widokowy. Zapowiada on atrakcje czekające na szczycie. Samo podejście na szczyt jest dosyć strome choć krótkie. Na wierzchołku góry zrobiliśmy sobie małą przerwę, by podziwiać panoramę Beskidów rozciągającą się z wieży widokowej. Na wieży spędziliśmy kilkanaście minut, gdyż widoki były tak wspaniałe, że nie można było od nich oderwać oczu. Piękna pogoda sprzyjała obserwacji odległych szczytów. Widok na Czantorię i Skrzyczne był naprawdę spektakularny.

Z drugiej strony dumnie prężył się masyw Babiej Góry. Piękny był również widok na zbocza Baraniej Góry, gdzie wspaniałe lasy mieszały się z urokliwymi polanami. Dalej ruszyliśmy za znakami czerwonego, niebieskiego i zielonego szlaku. Początkowo szlaki wiodły gładką drogą lekko w dół, lecz później nachylenie wzrasta i pojawia się mnóstwo kamieni oraz korzeni drzew. Po godzinie marszu dotarliśmy do polany Przysłop, na której mieści się schronisko PTTK.

W schronisku zatrzymaliśmy się na kolejny odpoczynek, racząc się w międzyczasie wspaniałym złocistym trunkiem. Same schronisko jest dosyć toporne ( betonowy pozbawiony uroku blok). Wybudowano je w latach siedemdziesiątych na miejscu przedwojennego, drewnianego budynku, który został przeniesiony do centrum Wisły. W schronisku można zatrzymać się na noc, zjeść obiad w restauracji. Miejsce idealne na wieczorne spotkanie przy piwku. Noclegu w tak pięknej okolicy z pewnością długo się nie zapomni. My jednak jesteśmy tymi szczęśliwcami, którzy mieszkają bardzo blisko tego wspaniałego miejsca i w ciągu jednego dnia możemy przejść całą trasę i wrócić do domu, z którego roztaczają się widoki niewiele ustępujące tym na Baraniej Górze; ale o tym kiedy indziej. W dalszą drogę udaliśmy się szlakiem czerwonym. Początkowo szliśmy szeroką utwardzoną drogą, która wkrótce ostro skręciła w lewo a szlak dalej biegł leśną ścieżka w dół. Pokonawszy dość stromy, choć niezbyt długi odcinek dotarliśmy do asfaltowej drogi gdzie zobaczyliśmy Czarną Wisełkę, która towarzyszyła nam już do końca trasy. Kiedy ją ujrzałem zrozumiałem skąd wzięła nazwę. Jej kolor przypominał odcień brązu Strumyk płyną w większości w zacienionych miejscach przez co wydawał się jeszcze ciemniejszy niż był w rzeczywistości. Po kilkunastu minutach marszu doszliśmy do miejsca, w którym rozpoczyna się czarny szlak prowadzący do Wisły Czarne. Choć trasa w całości biegnie asfaltem wędrówka była przyjemna gdyż przez cały czas słyszeliśmy kojący szum rzeki i drzew poruszonych wiatrem. Po około półtorej godzinie dotarliśmy do przystanku PKS Wisłą Czarne Zapora.

W tym miejscu nasza wycieczka się kończyła, a nam na koniec pozostały piękne widoki rozciągające się z zapory na Jezioro Czernieńskie z jednej i Wisłę z drugiej strony. Widoki te stanowią nie lada atrakcję. Jezioro Czernieńskie powstało na wskutek spiętrzenia wód Białej i Czarnej Wisełki. Wisła, rzeka która płynie przez całą Polskę i wpada do Bałtyku w tym właśnie miejscu bierze swój początek. Na autobus, który miał nas zawieźć do Wisły Centrum mieliśmy jeszcze trochę czasu, więc poszliśmy na małe co nieco do pobliskiej knajpki, zbudowanej w stylu góralskim. Tam też podziwiając zwolna zachodzące słońce zakończyła się nasza całodniowa wycieczka na Baranią Górę.



Widok z zapory w Wiśle Widok z zapory w Wiśle

Na trasie Na trasie

Widok ze szczytu Baraniej Góry Widok ze szczytu Baraniej Góry

Czarna Wisełka w pełnej krasie Czarna Wisełka w pełnej krasie


Dodaj komentarz >>

Inne wycieczki weekendowe po tej gminie
  » Tam gdzie biją źródła


Odyssei Forum Podrnika




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007

  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika