English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna Odyssei GMINY Polska Weekendowa Przygraniczna wędrówka Świeradów Zdrój ? Hejnice.

Przygraniczna wędrówka Świeradów Zdrój ? Hejnice.

Oceń tę wycieczkę:

Gmina: Świeradów Zdrój


Już w przeddzień Święta Niepodległości dojeżdżam do Świeradowa Zdrój. Grupa przyjaciół czeka na mnie, to miłe, bo będzie raźniej wędrować do schroniska na Stogu Izerskim. Szybko zapadają ciemności, więc decyzja może być tylko taka ?wędrujemy szosą?
Warunki są trudne, ale byliśmy przygotowani na ?trochę zimy jesienią? To trochę to tylko do wysokości ok.800 m npm, wyżej leży już sporo śniegu. Idzie się niezbyt łatwo, koleiną jeszcze gorzej, jest w niej ślisko. Ale gdy spoglądamy za siebie i widzimy jasno oświetlony Świeradów, wiemy, że do schroniska coraz bliżej. Dopiero jak światła Świeradowa zobaczymy zupełnie w dole, rozpocznie się ?ostatnia prosta? Po niespełna 3 godzinach podejścia ?meldujemy? się w schronisku. Jakże docenia się wtedy gorący prysznic oraz grzane piwo. Na co dzień jest to przecież ?w zasięgu ręki? Jesienny, krótki dzień zmusza do przemyślanych decyzji. Ta pozwoliła nam następnego dnia rozpocząć wędrówkę na stronę czeską z wyżej położonego ?punktu startowego?
W dzień Święta Niepodległości ruszamy rankiem w tą śnieżną krainę. Jest bardzo ?świątecznie?, gruba pokrywa śniegu tworzy ten zimowy krajobraz. Dosyć szybko zdobywamy wierzchołek Stogu Izerskiego (1105 m npm) wędrując szlakiem zielonym. Ale jest coraz trudniej, nie widać przecież ścieżki i wpadamy niekiedy w zaspy do pasa. Czasem zginie oznaczenie szlaku, ale nie obawiamy się o pomylenie kierunku. Doskonale widać domek myśliwski i szlak trawersem wspinający się na przejście turystyczne Stóg Izerski ? Smrk Pozostawiamy po polskiej stronie Łącznik i Smrek. W budce Straży Granicznej zasłużona przerwa, te niespełna 3 kilometry wędrowaliśmy w tych warunkach, ok.2,5 godz.. Gorąca herbata z cytryną rozgrzewa chociaż nie jest zimno. I widok niezwykły od wczoraj, ?inni ludzie? w tej śnieżnej pustyni. Okazują się czeskimi turystami, zmierzającymi z Białego Potoku ( Bily Potok) do schroniska Orle. Miłe są te serdeczne gesty, wymiana opinii o szlaku, itd. ?Pocieszają? nas, podobno jeszcze tylko 2 km takiego głębokiego śniegu i później już będzie ?Ok.!?
Ruszamy więc raźniej, dodatkowym magnesem jest widoczna od pewnego czasu wieża widokowa na Smrk (1124,1 m npm) Od przejścia granicznego wędrujemy szlakiem niebieskim na szczyt 1km. Nowa konstrukcja wieży i tylko można Czechom pozazdrościć operatywności w tym kierunku. Szybko na myśl przychodzi znaczna liczba naszych wierzchołków wśród starych drzew. Jeśli dotyczy to najwyższego szczytu danego pasma, (Czupel, Kłodzka Góra , Lubomir, wiele innych) to naprawdę trudno to zrozumieć. Zniszczenia ekologiczne w Górach Izerskich spowodowały, że są to najbardziej ?widokowe góry. Ogromne połacie zniszczonego drzewostanu na szczęście porasta nowy młodnik, który na razie nie przesłania rozległych widoków. Rozkoszujemy się panoramą na malowniczo ośnieżonych skał. Doskonale widoczne są spod Smrk ładne skałki na Palicniku, Klinowym vrchu, Pytlackich kamenach i inne. Tuz przy wieży widokowej ładny pomnik niemieckiego bajkopisarza ( Theodor Korner) Spod pomnika szlakiem niebieskim ?ostre? zejście długości
1,5 km ( Nebesky źebrik). To ten trudny zaśnieżony głęboko odcinek, o którym wspominali czescy turyści. Z ulgą przyjmujemy jego zakończenie, bo wiemy ze teraz tempo marszu zwiększy się znacznie. Trawersem po utwardzonej drodze znakowanej zielonymi znakami wędrujemy rzeczywiście z ?normalną prędkością? przez 2 km do Tisiny. I znów te malownicze skałki Gór Izerskich , teraz ładnie?prezentują się? : Frydlantske cimburi, Smedavska hora i inne I kolejna zmiana znakowanego szlaku na kolor czerwony, po 2,5 km powinniśmy nim dojść do chaty Huberta. Dochodzimy rzeczywiście do ładnego schroniska, niestety czynnego w sezonie. Zanim tam pojawiliśmy się trochę jeszcze ?rozejrzeliśmy się? po okolicy ( U cerveneho buku) Wędrówka była wielką przyjemnością, trochę śniegu pod stopami i bardzo słonecznie. Tak jakby to była wiosna jesienią. A w sąsiedztwie chaty Hubertka ( 300 m) bardzo ładny zespół skał o nazwie ?Kocici kameny? Ładna nazwa której tłumaczyć nie trzeba. Poniżej widać Bily Potok do którego zdążamy i łączące się z nim Hejnie. Znakami koloru zielonego iść trzeba 3 km malowniczo poprowadzonym i utwardzonym szlakiem. Zadbana miejscowość posiada skromną bazę noclegową zwłaszcza w okresie jesienno ?zimowym. Hotel ?Polednik? nie spełnia naszych skromnych oczekiwań co do temperatury w nim panującej. Więc malowniczą drogą częściowo biegnącą wzdłuż Smedy
wędrujemy do Hejnic. Polecam powędrować jeszcze 1km zielonym szlakiem do Ferdinandova, pięknie położonego u stóp Oleśnika ,z doskonałą bogatą bazą noclegową.
?Dla każdego coś ładnego?, polecam pensjonaty, dosyć luksusowy ?Hubert?, ładnie położony ?Ferda? oraz przytulny i tani ?U Cimpla?
Cała trasa ma około 20 km długości i w dobrych warunkach klimatycznych można ją pokonać w jeden dzień ?wzbogacając? o wejście na Palićnik, jeden z najładniejszych punktów widokowych w Górach Izerskich.




Dodaj komentarz >>

Inne wycieczki weekendowe po tej gminie
  » Przygraniczna wędrówka Świeradów Zdrój ? Hejnice.


Odyssei Forum Podrnika




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007

  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika