Gmina Inowłódz
Wyświetlono ... razy.
Inowłódź - zamek
Ocena 3.0000 z 5.00. 4 głosów oddanych
MaciejJablonecki, 2006-06-12 16:30:36
Źródło informacji: http://polskiezamki.w.interia.pl/
Kiedy tam byliśmy: wrzesień 2005 r.
Stan zachowania: sporo murów przyziemia budynku, fragmenty wież i bramy
Obecne przeznaczenie: trwała ruina, teren spacerowy, dobrze przygotowany dla turystów (wyczerpująca informacja na tablicy, wraz z rysunkiem pokazującym cały zamek w przeszłości)
Jak znaleźć: jadąc drogą z Opoczna, należy skręcić w lewo zgodnie ze wskazaniem tabliczki informacyjnej i dalej podążać za strzałkami
Ogólne wrażenia: jest to świetny przykład jak nawet niewielkie ruiny mogą być dobrze wyeksponowane i stanowić niezłą atrakcję, po murach można swobodnie chodzić (oczywiście z zachowaniem rozsądku) i z góry oglądać pozostałości, które dzięki rycinie na tablicy nabierają kształtu
Inne informacje: w miejscowości znajduje się również rewelacyjny kościół romański pw. Św. Idziego (trzeba zobaczyć) oraz synagoga, obecnie sprofanowana (w środku znajduje się samoobsługowy sklep spożywczy)
Nasza ocena (0-10)
- patrz ranking 4,9
Schowaj komentarze << (1)
Krzysztof
Inowłódz to trochę zapomniane lecz jedno z najpiękniejszych miasteczek. Pięknie, malowniczo położone, świetny klimat (nie tylko w sensie przyrodniczym), życzliwi ludzie. Bardzo lubię atmosferę tego miasteczka, spacery nad Pilicą, Niedzielne Msze Św., lody inowłodzkie w lodziarni na rynku i wszystko co z tym miasteczkiem jest zwiazane.
Inowłódź - kościół św. Idziego z XI/XII w.
AlbumRomanski, 2006-06-09 13:06:43
Źródło informacji: Album Romański
Informacje opracowane przez:
Małgorzatę Fugiel & Michała Kuźmńskiego
Niewielkie dziś miasteczko Inowłódz ma bogatą historię. Prawdopodobnie ludzie mieszkali tu już w czasach pogańskich, a we wczesnym średniowieczu istniała duża (jak na ówczesne czasy) osada z przeprawą przez rzekę. I to właśnie tutaj w 1082 roku król Polski Władysław Herman w podzięce za narodzenie długo oczekiwanego syna, Bolesława zwanego później Krzywoustym, ufundował kościół pod wezwaniem św. Idziego. Król Władysław fundował zresztą w całej Polsce kościółki poświęcone Idziemu, bo to u grobu tego świętego wymodlono mu - jak głoszą przekazy - potomka. Obok kościoła znajdował się klasztor (najprawdopodobniej Benedyktynów), który przestał funkcjonować po najeździe Tatarów w XIII wieku.
W przeszłości znajdował się tutaj (nad ołtarzem) napis głoszący, że "Władysław Herman, król Polski, brat Bolesława, zabójcy św. Stanisława biskupa, zbudował wiele kościołów w Polsce po wezwaniem św. Idziego, ten także kościół z jego klasztorem na szczycie tej góry zbudował zakonnicami obsadził i sowicie go wyposażył dziesięcinami, szczególnie z osady u stóp tej góry położonej, przyległymi do niej polami oraz wieloma innymi dochodami." (Tak podaje portal gminy Inowłódz - inowlodz.pl).
Dzieje tego niezwykłego miejsca są burzliwe - od XVI wieku popada w zapomnienie, a po II rozbiorze Polski zostaje zamieniony przez żołnierzy Pruskich na magazyn. Dopiero wiek XX zlitował się nad kościółkiem św. Idziego. Od 1911 podejmowano próby jego restauracji. Ostatecznie w 1936 prezydent Mościcki podjął decyzję o gruntownej rekonstrukcji kościoła, który poświęcono i oddano do użytkowania w 1938 roku. Zabiegom międzywojennych architektów i historyków sztuki zawdzięczamy surowy, wtórnie romański charakter budowli, który na przyzwyczajonych do rozpanoszonego wszędzie prowincjonalnego baroku, robi niezwykłe wrażenie.
Kościółek św. Idziego (dziś zabytek klasy zerowej) stoi na wzgórzu, w otoczeniu cmentarza. Takie jego umiejscowienie oraz konstrukcja zadecydowały o jego również obronnym charakterze (przetrwał on, co prawda zdewastowany, ale jednak, najazd tatarski). Zbudowany został z kamienia polnego o lekko czerwonawym odcieniu, ozdobiony delikatnym fryzem arkadkowym.
Jest to w zasadzie prostokątny "klocek" (tego typu kościółki zdarza się nam czasem malowniczo nazywać "kurnikami" ;)) zamknięty apsydą od wschodu, zaś od zachodu znajduje się okrągła wieża z dwoma poziomami biforiów. Niewielki, bardzo prosty portal znajdujemy od strony północnej, obok dobudowanej później zakrystii. Kościół posiada dwa niewielkie, rozglifione okienka po stronie północnej i trzy po południowej.
Ciekawym i tajemniczym obiektem jest wbudowana w apsydę niewielka płyta kamienna (ale wykonana z innego kamienia niż reszta kościoła, prawdopodobnie starsza niż sam budynek) przedstawiająca krzyż.
Dostać się do środka to trudne zadanie, kościół jest bowiem na stałe zamknięty na cztery spusty. Trzeba więc udać się pod wskazany na wyblakłej (również wiekowej ;)) tablicy informacyjnej adres - ul. Św. Idziego 7, gdzie żyje prawie osiemdziesięcioletni, niesłyszący były dzwonnik, pan Jakub, który dzierży klucze do kościoła i nikomu ich nie daje. Zgodził się jednak nas tam osobiście wpuścić. Opowiada po drodze, że stracił słuch od dzwonu na wieży. Po schodach na wzgórze wskakuje dużo szybciej od nas.
Wnętrze kościółka jest niezwykle surowe - malutki salowy kościółek kryty jest stropem, a wewnątrz - oprócz umieszczonego w niewielkiej apsydzie skromniutkiego ołtarza, jednego obrazu i kilku ławek - nie ma tam absolutnie nic. Nie było również światła, więc uczynny dzwonnik zapalił nam świece.
Szczególnie piękna jest tutaj umieszczona w zachodniej części kościoła, wsparta na jednym filarze empora otwarta do wnętrza kościoła dwoma triforiami o pięknie zdobionych głowicach. Na emporę wchodzi się po karkołomnych, kręconych schodach wewnątrz wieży, a z jej poziomu można jeszcze (oferta dla szczególnie odważnych, niecierpiących na lęk wysokości, którzy nie czują skurczu w żołądku na myśl o trzeszczących, spróchniałych drewnianych drabinach) dostać się na dwie wyższe kondygnacje wieży.
Z empory mamy doskonały widok na pięknie zrekonstruowaną na podstawie skromnych pozostałości (które można sobie obejrzeć wystawione w gablotach w byłej zakrystii, szkoda tylko, że bez oświetlenia ;)), misterną, ceramiczną posadzkę.
Całość wnętrza niezwykle porusza wyobraźnię i pozwala puścić na chwilę wodze fantazji i spróbować wyobrazić sobie jak wyglądały romańskie kościółki zanim rozpanoszyły się w nich tłuste, barokowe aniołki.
Za to przyznajemy św. Idziemu w Inowłodzu nagrodę w kategorii "Precz z barokiem", jednocześnie ubolewając, że ten niezwykły zabytek jest tak trudno dostępny. Dlatego jeszcze raz dziękujemy Panu Jakubowi za jego uprzejmość!!!
Schowaj komentarze << (1)
Jurek
Przejezdzałem wczoraj w pobliżu tego kościoła.Piękny widok.
Inowłódź - kościół św. Idziego
JacekBednarek, 2006-06-05 14:36:25
Źródło informacji: Zamki polskie
Opracowane przez Jacka Bednarka.
Nieopodal zamku po drugiej stronie rzeki, na granicy wioski Zakościele stoi wspaniały kościół św. Idziego, który z racji swego położenia obok funkcji sakralnych spełniać miał również zadania obronne i na przestrzeni wieków co najmniej kilkakrotnie owe zadania realizował. Według oficjalnej propagandy kościół ten został wystawiony w 1082 roku przez księcia Władysława I Hermana, jednak niektórzy historycy podważają oficjalną wersję i datują jego powstanie na okres przed rokiem 1138, a inicjatywę w tej sprawie przepisują na osobę księcia Bolesława III Krzywoustego, prywatnie syna wspomnianego Władysława. Murowany gmach, pierwotnie przypuszczalnie jako kaplicę, wzniesiono w stylu romańskim z kamienia polnego o lekko czerwonym odcieniu, na planie prostokąta z półokrągłą absydą od wschodu i okrągłą wieżą od strony zachodniej. Obecnie brak jest jakichkolwiek wzmianek źródłowych dotyczących pierwszych 400 lat istnienia budowli. Opierając się na podaniach można jednak wysunąć wniosek, że w XIII stuleciu była ona atakowana, a później zdobyta i zniszczona przez idące na Kujawy hordy tatarskie - podczas tamtych wydarzeń Tatarzy mieli również spalić stojący rzekomo obok kościółka klasztor, zaś wszystkie zamieszkujące w nim siostry uprowadzić lub wymordować. Kościół św. Idziego pełnił funkcję miejskiej parafii do roku 1520. Wówczas to w Inowłodzu ufundowano nowy, obszerny gmach p.w. św. Michała Archanioła, który przejął dotychczasowe obowiązki romańskiej świątyni. Ta odtąd spełniała pomocniczą rolę kościoła filialnego i jako mniej znacząca, pozbawiona należytej konserwacji opustoszała i powoli zamieniała się w ruinę.
W 1790 roku przeniesiono do kościoła cudowny obraz Matki Boskiej Bolesnej, co było okazją do jego odrestaurowania. Niedługo jednak cieszył się on właściwą kondycją, bowiem już trzy lata później nowe zaborcze władze pruskie zamieniły świątynię w magazyn zboża. Efekty owej decyzji były takie, że już w 1809 roku kościół mocno jest zniszczony i zrujnowany, pusty i złym dachem nakryty. Potem na krótki czas budowla odzyskała swój sakralny charakter, ale nie zahamowało to niekorzystnych zmian i już około roku 1880 fotogafie dokumentowały brak dachu oraz znaczne ubytki w najwyższych partiach murów. Pierwsze czynności mające na celu odratowanie zabytku podjęto w 1911 roku z inicjatywy Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości - trud odbudowy poszedł wtedy na marne, bo ledwie 4 lata po remoncie wystrzał artyleryjski zburzył absydę i niemal całą południową ścianę. W latach 1924-26 z polecenia przebywającego często w pobliskiej Spale prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego przemurowano zdewastowaną ścianę, zamurowano wyrwy po pociskach, a dach kościółka na nowo pokryto dachówką. Z powodu wyczerpania się środków wstrzymano dalsze prace, do których powrócono za prezydentury Ignacego Mościckiego w 1936. Pod jego patronatem architekt Wilhelm Henneberg z ekipą dokonali całkowitej przebudowy romańskiej świątyni, niszcząc jej średniowieczną formę i narzucając własną, opartą na nowej estetyce i nie popartej faktami koncepcji architektonicznej. Nowy kościół uroczyście konsekrowano 1 listopada 1938 roku.
Kościółek św. Idziego nie jest oryginalną budowlą romańską. Jego styl ma charakter wtórny, narzucony mu w trakcie XX-wiecznych rekonstrukcji. Patrząc jednak na tę urzekającą, romantyczną bryłę z nieproporcjonalnie wysoką wieżą i wkomponowane w nią fantazyjne kolumienki trudno czuć żal do architekta - raduje ona oko, przyciągając może nie tłumy, lecz całkiem spore grono turystów. Niestety obiekt ten rzadko jest dla nich otwarty, bo choć oficjalnie udostępniony do zwiedzania, to nikt przy drzwiach nie czeka i aby zajrzeć do środka, trzeba osobiście pofatygować się po klucz do opiekuna zamieszkałego przy ul. św Idziego 7 (imię i nazwisko zamazane) - taką procedurę podaje mocno już wyblakła karteczka umieszczona w przykościelnej gablotce. Wzgórze, na kórym stoi świątynia, od północnego-wschodu zajęte jest przez cmentarz, zaś w jego zachodniej części na obszernym placu tkwi pomnik utożsamianego z jej fundacją księcia Władysława Hermana. U podnóża góry mieści się niewielki darmowy parking. (2005)
Inowłódź - ruina zamku królewskiego
JacekBednarek, 2006-06-05 14:35:05
Źródło informacji: Zamki polskie
Opracowane przez Jacka Bednarka.
ierwotny zamek wzniesiono z cegły i rdzawobrunatnego piaskowca na naturalnym, potem sztucznie podsypanym i uformowanym kopcu. Był to czworoboczny zespół o wymiarach 31x32x47x49 metrów z zewnętrznym obwodem grubych na 2,5 i wysokich na 8 metrów murów obronnych oraz wewnętrzną zabudową w postaci dwóch skrzydeł łączonych na kształt litery L. Skrzydło zachodnie o wymiarach 12x31 metrów mieściło w sobie trzy izby o łącznej powierzchni 200 m2, w tym przypuszczalnie najbardziej reprezentacyjną salę na zamku, tzw. izbę wielką oraz być może również kuchnię. Dostawione do niego skrzydło północne miało wymiary 13x26 metrów - wypełniało ono 4/5 długości muru obronnego i przy całkowitej powierzchni ok 190 m2 również posiadało trzy główne pomieszczenia, m.in. ulokowaną na parterze niewielką stajnię. Element dominujący stanowiła tutaj postawiona w północno-wschodnim narożniku zespołu warownego, wysunięta 5 metrów poza lico murów, oktogonalna wieża o średnicy ok. 10,5 metra i nieznanej dziś wysokości. Służyła ona jako stanowisko obserwacyjne na miasteczko i położoną nieopodal przeprawę, loch więzienny, a także punkt obronny, flankujący pierwotny przejazd bramny. Obwód warowny uzupełniała druga wieża, wzniesiona na planie prostokąta o bokach 8,7x10 metrów i umiejscowiona w południowej kurtynie. Wjazd do zamku prowadził od wschodu, czyli od terasy zalewowej, na której funkcjonował otoczony murami zespół miejski. Całość opasano fosą o szerokości 20 i głębokości 1,5 metra, zasilaną sztucznym przekopem wodami rzeki Pilicy i umocnioną z obu stron drewnianymi belkami.
odczas realizowanej z zarządzenia Jagiełły przebudowy powiększono powierzchnię użytkową starego domu oraz wystawiono dwa kolejne budynki, usytuowane po obu stronach czworobocznej wieży - budynki owe posiadały po dwie kondygnacje i łącznie zajmowały około 200m2. Między skrzydło południowe i północne wkomponowano mur z furtą, który przedzielał istniejący dziedziniec na część rezydencjalną i mieszkalną. Sto lat później Drzewieccy zamurowali stary przelot bramny, a na bramę przeznaczyli południową wieżę kazimierzowską, dobudowując do niej szeroki na 2,5 metra przejazd z kamieniami odbojowymi przy narożnikach. Ze względu na grożące katastrofą zmiany w statyce budowli, rozebrali również północny gmach mieszkalny, zastępując go po części jednoprzestrzennym domem wschodnim, ulokowanym między wieżą ośmioboczną, a wschodnim odcinkiem domu południowego. Zmienili też podziały wewnętrzne oraz prawie dwukrotnie powiększyli dziedziniec, który teraz został wybrukowany. Trzecia przebudowa (ok. 1563) nie wpłynęła zasadniczo na bryłę założenia i polegała głównie na rozbudowie przedbramia, dostawieniu trzech przypór w narożnikach zewnętrznych muru oraz kolejnych przekształceniach wnętrz (zasypano część piwnic, a w części środkowej skrzydła wschodniego umieszczono kaplicę). Podczas czwartej, ostatniej i niedokończonej modernizacji (lata 1648-55) wzniesiono piece kaflowe, wstawiono ozdobne portale drzwiowe oraz przebudowano latrynę.
o czasów nam współczesnych zachowały się odsłonięte w latach 80-ych i częściowo uczytelnione przy zastosowaniu miejscowego piaskowca szczątki w postaci pełnego obwodu ścian zewnętrznych o wysokości do dwóch-trzech metrów, fragmentów podziałów wewnętrznych i fundamentów ośmiobocznej wieży, przy czym część pomieszczeń jest dziś całkowicie zasypana ziemią. Pomimo znacznej dekapitalizacji murów, obszar zamkowy jest bardzo dobrze utrzymany - teren ogrodzono, postawiono ławeczki i bramę powitalną, a na zainteresowanych czeka gablotka prezentująca rys historyczny i rekonstrukcje. Duże brawa dla miejscowych urzędników i wszystkich tych, którym się chciało. Wstęp do ruin wolny.
nowłódz położony jest przy skrzyżowaniu dróg prowadzących z Opoczna do Rawy Mazowieckiej oraz z Łodzi do Radomia, 6 km od ośrodka przygotowań olimpijskich w Spale. Dojazd autobusami PKS z Tomaszowa Mazowieckiego, Opoczna, Rawy oraz Nowego Miasta. Ruina znajduje się przy łąkach, około 300 metrów na zachód od trasy na Opoczno, przy której stoi drogowskaz, kierujący drogą gruntową bezpośrednio do zamku. (mapka)
(2005)
Lista wszystkich gmin
Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























