Gmina Skała
Wyświetlono ... razy.
OJCÓW - ruiny królewskiego zamku z XIV wieku
KrzysztofKraszewski, 2006-06-14 15:15:36
Źródło informacji: http://free.of.pl/z/zamki/
5 lipca 1787 roku u wejścia do Jaskini Ciemnej w Dolinie Prądnika zebrała się grupa znamienitych osobistości. Był tam wojewoda krakowski Piotr Małachowski z żoną, starościna ojcowska Marianna Załuska i inni. Wejście do jaskini uporządkowano, przysposabiając wygodne, zabezpieczone poręczami ścieżki. Samą jaskinię oświetlono i udekorowano. Gościom przygrywała orkiestra, bito z dział na wiwat. Tyle starań włożono dla godnego przywitania niezwykłego gścia. Był nim król Stanisław August Poniatowski, który w drodze z Krakowa do Warszawy zatrzymał się w pobliskiej Pieskowej Skale, a wolne chwile postanowił poświęcić na zobaczenie osobliwości Doliny Prądnika. Po zwiedzeniu jaskini udano się powozami do Ojcowa, gdzie w wielkiej sali tutejszego zamku wydano wystawny obiad na kilkadziesiąt osób. Około godziny piątej odbył się chrzest wnuczki starościny ojcowskiej, a córki Teofila i Honoraty Załuskich. Dziecku, które trzymali do chrztu starościna i król biskup Adam Naruszewicz nadał imię Marii Salomei.
Opisane wypadki były ostatnimi ważnymi wydarzeniami w ojcowskim zamku. Nieubłaganie zbliżał się kres jego świetności.
Zamek położony w połowie Doliny Prądnika, na niedostępnej, stromej skale wzniósł Kazimierz Wielki jako jedną z warowni w systemie obronnym Małopolski. Castrum Oczecz - tak nazwał ten zamek. Chciał podobno upamiętnić w ten sposób swego ojca, który tocząc wojny o zjednoczenie ziem polskich ukrywał się w tej okolicy przed uzurpującym sobie prawo do polskiej korony Wacławem II oraz jego zwolennikami. Pierwszym znanym z imienia burgrabią ojcowskim był niejaki Zaklika. Już jednak za czasów Jagiełły zamek stał się przedmiotem zastawu i przeszedł w ręce prywatne. Został nadany Janowi z Korzkwi jako zabezpieczenie pożyczki udzielonej królowi. Następnie przechodził z rąk do rąk. Dzierżyli go między innymi Jan Boner, Seweryn Boner, Andrzej Tęczyński, królowa Bona, Myszkowscy, aż wreszcie trafił w roku 1619 do rąk Mikołaja Korycińskiego herbu Topór. Ten odbudował podupadłą nieco warownię, zmieniając częściowo styl budowli z gotyckiej na barokową. Jego potomek Stefan Koryciński kontynuował dzieło odbudowy.
Szwedzi w czasie ?potopu? chyba dość łagodnie obeszli się z zamkiem skoro jego właściciel mógł tu zamieszkać już w roku 1656, a lustracja dóbr ojcowskich z 1660 roku nic nie wspomina o zniszczeniach zamku. Ten zaś znów przechodzi z rąk do rąk by trafić w ręce Załuskich. Jak wskazuje przytoczona na wstępie historia, za ich czasów przeżył Ojców ostatnie chwile swojej świetności. Po śmierci Marianny Załuskiej jej synowi nie udaje się potwierdzić praw do dóbr ojcowskich i zamek przejmują urzędnicy austriaccy, którym nie zależało na utrzymywaniu murów w należytym stanie. Powoli popadają one w ruinę. W latach 1831-1837 rozebrano znaczne partie murów i wywieziono materiał budowlany. Resztki zgromadzonego w ten sposób budulca wykorzystał kolejny właściciel Ojcowa, Aleksander Przeździecki do budowy hotelu i zajazdu. Tak, paradoksalnie, dewastacja historycznej pamiątki dała podwaliny pod rozwój Ojcowa jako miejscowości letniskowej i uzdrowiskowej. Aby oddać sprawiedliwość Przeździeckiemu trzeba dodać, że nosił się on z zamiarem odbudowy zamku, jednakże jego plany pokrzyżował wybuch powstania styczniowego. Ruiny jeszcze kilkakrotnie przechodził z rąk do rąk. Ostatnimi właścicielami świetnej ongiś warowni byli książę Adam Czartoryski i jego żona Maria Ludwika. Po II wojnie pozostałe fragmenty budowli zabezpieczono i udostępniono do zwiedzania.
Zachowały się resztki murów, ośmioboczna kamienna wieża, brama wjazdowa i studnia.
Ojców - zamek
MaciejJablonecki, 2006-06-14 12:15:59
Źródło informacji: http://polskiezamki.w.interia.pl/
Kiedy tam byliśmy: lipiec 2000
Stan zachowania: zachowała się brama, wieża i fragmenty murów
Obecne przeznaczenie: w wieży małe muzeum, wstęp płatny, zamek w rękach prywatnych
Jak znaleźć: Ojcowski Park Narodowy, Jura Krakowsko-Częstochowska, z drogi Kraków Olkusz należy skręcić w prawo w kierunku miejscowości Ojców
Ogólne wrażenia: bardzo malowniczo położone ruiny (duży atut), komponujące się ze skałami, robią bardzo duże wrażenie, jest to bardzo zaciszne miejsce
Inne informacje: parking pod zamkiem jest jedynym miejscem, gdzie można zostawić samochód, gdyż wszędzie są zakazy, a dalej w ogóle nie można jechać, gdyż cała wieś leży w Parku Narodowym, niestety parkowanie jest kosztowne (w 2000 r. - 10 zł bez względu na czas parkowania)
Nasza ocena (0-10)
- patrz ranking 7,8
Jaskinia Złodziejska
MaciejSzramka, 2006-06-12 14:05:27
Źródło informacji: www.ekspedycje.republika.pl
położenie: O.P.N., Dolina Jamki
długość: 45 m
głębokość: 4 m
wysokość otworu: 380 m n.p.m.
Jest to praktycznie jeden niezbyt długi tunel.
Jaskinia Zbójecka
MaciejSzramka, 2006-06-12 14:04:57
Źródło informacji: www.ekspedycje.republika.pl
położenie: O.P.N., Wąwóz Jamki
długość: 189 m
głębokość: 15 m
wysokość otworu: 370 m n.p.m.
Pierwsza jaskinia zaraz u wejścia do Doliny Jamki według mapy była jaskinia Zbójnicka. Jaskinia ciekawa i prosta do przejścia. Wejście było duże dość wysoko na ścianie Łysej Skały. Wchodziło się przez uskok zasypany grubą warstwą liści. Musieliśmy wchodzić bardzo ostrożnie gdyż liście były ślizgie i nie wiadomo było co pod nimi się znajduje. Do wnętrza prowadzą dwa otwory, położone u podnóża skałek; trzeci, niedostępny, wyprowadza 10 metrowym kominem ponad skałki. Głównym otworem jest otwór prawy (zachodni). Lewy otwór, położony 10 m obok i nieco wyżej, oddzielony jest od stoku niewielkim, łatwym do pokonania progiem skalnym. Oba wejścia łączy korytarz, przy zachodnim otworze bardzo ciasny. Na skrzyżowaniu tego korytarza i ciągu prowadzącego w głąb powstało rozszerzenie, przechodzące ku górze we wspomniany juą, otwarty na powierzchnie komin.
W głąb jaskini biegnie opadający w dół korytarz, doprowadzający do kopulastej sali, o dnie wyraźnie obniżonym wskutek usunięcia namuliska. Korytarz początkowo biegnie ok. 40 m prosto, jest on szeroki na 2-4 metrów przy wysokości 3-5 m. Dalej korytarz kilkakrotnie zmienia kierunek; jego szerokość pozostaje taka sama, ale wysokość jest znacznie mniejsza. Większą część korytarza można było iść wyprostowanym. Na ścianach widzieliśmy liczne nacieki, niewielkie co prawda kilku centymetrowe, lecz było ich bardzo dużo. Wisiały z wszystkich stron. Spływająca po nich woda odbijała się w świetle latarki.
Jaskinia Wierzchowska
MaciejSzramka, 2006-06-12 14:04:19
Źródło informacji: www.ekspedycje.republika.pl
położenie: Dolina Kluczwody
długość: 975m (udostępnione 370 m)
głębokość: 25 m
wysokość otworu: 390 m n.p.m.
Do największej w Wierzchowiu - jaskini Wierzchowskiej Górnej można spokojnie dojść piechotą w godzinę z Ojcowa. Jaskinia ta jest rezerwatem przyrody i wstęp do niej jest możliwy tylko z przewodnikiem. Jaskinia w porównaniu z innymi dość ciekawa. Jaskinia jest długim na kilometr systemem krętych korytarzy salek i studzienek. Jaskinie warto odwiedzić ze względu na dość zawiły i urozmaicony układ korytarzy. Jaskinia posiada trzy otwory, dwa u podnóża skal, trzeci wyżej wśród skałek na zboczu doliny. Liczne boczne korytarze liczyły ponad 640 metrów. Wąskie zaraz szerokie tunele, aż kusiły aby się gdzieś odłączyć od grupy (nie polecamy tego typu kombinacji). Marcin - jak zwykle - poszedł nie zauważony gdzieś w bok. Ta wycieczka kosztowała go dużo strachu, bo gdy szedł w ciemnym korytarzu zobaczył gipsowego człowieka pierwotnego, to znaczy on nie od razu zorientował się, że jest on z gipsu. Chciał wracać gdy po drodze zobaczył jeszcze psa jaskiniowego - też z gipsu - miał pełne portki strachu. Figury te nie wyglądały zbyt strasznie lecz zobaczyć nagle takie stwory w ciemnym małym korytarzu nie jest przyjemnością. Poza tym miały luminescencyjne oczy które pod wpływem latarki zaświeciły w zupełnej ciemności. Cała jaskinia była fajnie oświetlona i przygotowana dla turystów. Niektóre wąskie jej partie zostały celowo poszerzone podczas prac wykopaliskowych w XIX w. i z tego okresu pochodzą nazwy jej kolejnych części. Wąskie przejście wiedzie do rozległej komory zwanej Halą Wielką Dolną. We wschodniej ścianie znajduje się korytarz Niedzwiedzich Tronów. Minęliśmy kilka ładnych, zachowanych nacieków, a wśród nich rzadką ?kropelniczkę? wypełnioną wodą. Tutaj korytarz zakręca o prawie 180 stopni. Właśnie tutaj znajduje się tunel Jama Hieny, gdzie Franek zobaczył psa gipsowego. Pies ten miał przypominać żyjące tu zwierzęta, których liczne kości tu znaleziono. Korytarzem wiodącym na pn.-zach., zawalonym olbrzymim głazem doszliśmy do Hali Małej Dolnej, gdzie nad nami rozświeciło światło drugiego, obecnie niedostępnego otworu wyjściowego. Długim Przesmykiem doszliśmy do Hali Wielkiej Górnej. W suficie tej sali znajdują się liczne kotły wirowe pochodzenia erozyjnego. W północnej części hali znajduje się niżej położona sala Kostnica, w której znaleziono bardzo dużo kości. Korytarzem równoległym do Przesmyku Długiego doszliśmy do ostatniej Hali Małej Górnej. W całej jaskini odczuwalny jest silny przewiew, spowodowany kilkoma otworami wejściowymi. Dzięki niewielkiej wilgotności w jaskini tej zimują liczne nietoperze jak: podkowiec mały (Rhinolophus Hipposideros), nocek duży, gacek wielkouchy (Plecotus Auritus). Podobno można tu spotkać również ciekawy przykład pająka jaskiniowego Meta Menardi Latr. Zwiedzanie trwa 45min.
Jaskinia czynna jest od 9 kwietnia do 30 listopada w godzinach 9.00 do 16.00.
Temperatura wynosi 7-8° Celsjusza.
Na południu do tej jaskini znajduje się jaskinia Dzik położoną wysoko na prawie pionowej ścianie. Bardzo wąskim korytarzem przeciskaliśmy się, czołgając gęsiego. Wybrudziliśmy się tylko, bo korytarz okazał się krótki, jakieś kilkanaście może dwadzieścia parę metrów. W jaskini tej w zupełnej ciemności żył sobie jakiś żuczek, którego przez moment widziałem w świetle latarki.
Kolejna jaskinia w tej dolinie to Wierzchowska Dolna lub zwana nieraz Mamutową. Tutaj jak nazwa mówi olbrzymie wejście, kilka zagłębień, jakieś krótkie korytarze i to wszystko.
Jaskinia Łokietka
MaciejSzramka, 2006-06-12 14:03:39
Źródło informacji: www.ekspedycje.republika.pl
położenie: O.P.N. na stokach Chełmowej Góry nad Doliną Prądnika.
wielkość: 270 m
wysokość otworu: 453m n.p.m.
Jest jedną z najbardziej znanych jaskiń Polski. Wejście do jaskini leżące ponad 120 metrów nad Doliną Prądnika, prowadziło wąską szczeliną bez stropu, przez stalową bramę.Na bramie wejściowej widnieje historyczna pajęczyna, dziś wykonana jedynie z metalu. Pajęczyna taka według legendy uratowała podobno samego króla Władysława Łokietka, który uciekając przed pogonią żądnego tronu króla czeskiego Wacława II schował się w tej jaskini. Pogoń przeszukiwała wszystkie jaskinie w pobliżu, więc niewielkiego Łokietka wpuszczono do środka przez dziurę w suficie nie naruszając pajęczyny rozpiętej na wejściu do jaskini. Żołnierze zobaczyli pajęczynę, a była podobno potężna i wiekowa, więc nie wchodzili dalej. W ten sposób Władysław Łokietek ocalał i mógł później zostać królem Polski. Od tego wydarzenia jaskinia nosi imię Jaskinia Łokietka.
Dalej korytarz skręcał ostro w lewo i po drewnianych schodach schodzimy do obszernego Głównego Korytarza na końcu tego korytarza znajduje się pierwsza Sala Rycerska. Dalej schody prowadziły na wyższy poziom jaskini, do komory zwanej Kuchnią. Z kuchni schody prowadzą w dół do największej sali Sypialni. Cała sala był podświetlona delikatnym rozproszonym światłem. W ledwo widocznych miejscach można zobaczyć bardzo skromny nacieki na ścianach i stropie stalaktyty rurkowe tzw. makarony. W tle można wejść na niewielkie wzniesienie z którego przy dobrym oświetleniu widać całą sale. Na dnie sali w jej namulisku w latach 1872 i 1899 J.Zawisza i S. Czarnowski znaleźli liczne kości niedźwiedzia jaskiniowego Ursus Etruscus. Zwierzęta te były olbrzymami ważącymi do 900 kilogramów, a jedynym ich wrogiem był człowiek. Sama jaskinia bardzo znana, lecz w sumie nic w niej nadzwyczajnego nie było. Mieliśmy szczęście bo byliśmy w małej siedmioosobowej grupce więc przewodnik - bo trzeba z nim chodzić -mógł pozwolić nam na większą swobodę. Na suficie było widać ciemne, opalone ślady sadzi, gdyż kiedyś podświetlano widok sobie pochodniami i świecami, co dzisiaj jest zabronione. Temperatura w jaskini wynosi 7-8oC stopni.
Jaskinia Ciemna
MaciejSzramka, 2006-06-12 14:03:05
położenie: O.P.N., Dolina Prądnika.
długość: 186 m
wysokość otworu: 410 m n.p.m.
Stromą ścieżką wdrapaliśmy się do wejścia położonego 85 metrów nad doliną Prądnika. Składa się ona z obszernej sali o długosci 80 metrów, szerokości do 20 i wysokości 10. Jaskinia nie oświetlona (na szczęście). Pod jedną ze ścian znajdowały się ogrodzone, dwa, czy trzy kilkunasto centymetrowe stalagmity. Z jednej ze ścian wypływało malutkie źródełko, rozpływające się płasko po skale. Z komory prowadzi dalej niski korytarzyk kończący się po ok. 50 metrach. Szatę naciekowa reprezentują przede wszystkim wspomniane już stalagmity i niewielkie makarony pokrywające strop sali; w końcowym korytarzu - polewy pokrywające ściany oraz utworzone na nich żebra i kaskady.
O samej jaskini niema co pisać jedyna ciekawostka to , to, że przed jaskinią w tzw. ogrujcu znaleziono liczne ślady obozowisk myśliwskich z okresu paleolitu. Jaskinia Ciemna stanowi jedno z najcenniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce. Najstarsze pochodzące stąd znaleziska datowane są na ok. 120 tysięcy lat. Ślady te pochodzące sprzed 120-115 tyś. lat są zaliczane do najstarszych na ziemiach polskich. Odkryto tu również liczne narzędzia kamienne pochodzące z kultury mikocko - prądnickiej (70-54 tyś. lat p.n.e.). Przed wejściem zrekonstruowane jest w części obozowisko pierwotnych myśliwych - wyglądające nawet dość realistycznie
Ojców - ruina zamku królewskiego
JacekBednarek, 2006-06-05 15:46:10
Źródło informacji: Zamki polskie
Opracowane przez Jacka Bednarka.
Zamek położony jest na wysokiej skarpie, na prawym brzegu Prądnika. Budowniczy oddzielili teren od reszty wzniesienia sztucznie wykopaną głęboką fosą, przez którą przerzucony był zwodzony most. Po moście tym, przez umocnioną bramę, można się było dostać na wewnętrzny dziedziniec. Trzon średniowiecznego założenia tworzyła oktogonalna wieża ostatniej nadziei, która pierwotnie miała około 13 metrów wysokości. Mur obwodowy biegł po krawędziach wzgórza, wydzielając obszerny dziedziniec, od zachodu nieregularny, a w części wschodniej na planie prostokąta. Przebudowany przez Korycińskich zamek XVII-wieczny składał się z budynku bramnego z przejazdem na dole i izbą na górze. Do bramy prowadził most drewniany wsparty na trzech parach murowanych filarów. Na wysuniętym na południe cyplu skalnym wznosił się podpiwniczony i dwukondygnacyjny okazały gmach mieszkalny. W kierunku północno-wschodnim rozciągał się rozległy dziedziniec, opasany budynkami gospodarczymi przylegającymi do murów obwodowych. Na środku dziedzińca wykuto w skale studnię o głębokości ok. 50 metrów. Nad całym założeniem górowała, mało już przydatna w tym czasie, stara wieża.
We średniowiecznej warowni pozostała już dzisiaj tylko malownicza ruina, na którą składają się resztki murów obronnych i budynków mieszkalnych, brama wjazdowa, ośmioboczny obniżony stołp oraz przykryta kratą studnia (obecnie już tylko 20-metrowa). W budynku bramnym zorganizowano niewielką wystawę p.t. "Dzieje zamku ojcowskiego", na której można zapoznać się z historią twierdzy i jej właścicieli oraz obejrzeć makietę budowli z przełomu XIV/XV stulecia. Bilet wstępu kosztuje jeden złoty pięćdziesiąt groszy (w 2001).
Obiekt znajduje się w centralnej części wsi, około 500 metrów na południe od kaplicy na wodzie i 2 km na północ od jaskini Łokietka. Do Ojcowa docierają autobusy PKS z kierunków Krakowa i Olkusza (mapa). Pod Zamkową Górą funkcjonuje nie strzeżony parking ze złodziejską stawką 10 zł (ale chyba tylko w sezonie). Parkowanie na dziko, szczególnie w weekendy, może być utrudnione ze względu na dość wąską drogę. (2004)
Zamek w Smardzowicach
zamki.net, 2006-05-31 14:22:36
Źródło informacji: Zamki polskie
Opracowane przez Bartosza Jastrzębskiego.
Wstęp:
Wstęp na teren grodziska jest darmowy
Parking:
W pobliżu nie ma parkingu, a co gorsza przyjezdni nie mogą podjechać w pobliże tego miejsca samochodem
Stan zachowania:
Z grodu obronnego nie zachowały się żadne ślady
Trudność odnalezienia:
Odnalezienie tego miejsca jest trudne, gdyż ukryte jest w głębi lasu, na szczycie skały
Trudność dojścia:
Dojście do grodziska jest bardzo trudne - trzeba wspiąć się na wysoką skałę
Subiektywna ocena:
Nie ma czego oceniać
Rys historyczny:
W granicach dzisiejszej wsi Smardzowice istniała we wczesnym średniowieczu budowla obronna, którą łączy się ze wspominanym w źródłach historycznych castrum Wisegrod. Powstał on z inicjatywy księcia Konrada Mazowieckiego w 1231 r., jednak tereny te były zamieszkane już w neolicie, czyli 3 tysiące lat p.n.e. Istnieje również hipoteza, iż ślady osadnictwa w grodzisku z początku XIV w. można wiązać z ukrywaniem się na tych terenach Władysława Łokietka.
Więcej informacji uzyskają Państwo pod adresem Zamki polskie
Zamek w Ojcowie
zamki.net, 2006-05-31 13:58:46
Źródło informacji: Zamki polskie
Opracowane przez Bartosza Jastrzębskiego.
Wstęp:
Wejście do zamku jest płatne
Parking:
U podnożą zamku jest płatny parking. Wiele ludzi parkuje wprawdzie za darmo "na zakazie" przy drodze biegnącej tuż obok warownii, jednak bardzo często gości tam policja i ten darmowy sposób parkowania może okazać się bardzo drogi.
Stan zachowania:
Ruiny
Trudność odnalezienia:
Baszta zamku jest widoczna z daleka jeśli idzie się Doliną Prądnika, łatwo więc do niej trafić. Natomiast jeżeli przyjeżdzą się samochodem, to olbrzymie zagęszczenie nieprzepisowo zaparkowanych aut jednoznacznie wskazuje lokalizację zamku.
Trudność dojścia:
W zależności z której strony podchodzi się do zamku, wiedzie doń prosta alejka spacerowa lub wysokie schody. Statystycznie więc dojście jest łatwe.
Subiektywna ocena:
Budowla rodzi mieszane odczucia. W lecie nie zachwyca, natomiast na jesień jest śliczna wśród kolorowych drzew. Ogólnie więc jest przeciętna.
Rys historyczny:
Zamek królewski w Ojcowie powstał w drugiej połowie XIV w. z inicjatywy Kazimierza Wielkiego, co zgodnie potwierdzają Jan z Czarnkowa i Jan Długosz. Niektórzy historycy twierdzą wprawdzie, iż wcześniej istniała tu budowla obronna lub że zamek ojcowski wybudował Władysław Łokietek, jednak nie ma na to dowodów. Hipotezom tym przeczy również dokument z 1354 r., na mocy którego król w drodze zamiany otrzymał od biskupa krakowskiego wieś Smardzowice, w której wybudował później warownię. Kolejny dokument z 1370 r. wspomina już istniejący na ziemiach Smardzowic zamek.
Warownia ojcowska, mimo swej nazwy, była traktowana po macoszemu. Najczęściej była przedmiotem zastawów królewskich, a tradycję tę zapoczątkował w 1400 r. Władysław Jagiełło. Z tego właśnie powodu nie wiadomo komu przypisywać rozbudowę zamku. Jedynie z dokumentów lustracyjnych można wyciągnąć pewne wnioski. Pierwszy z nich z 1564 r. w ogóle nie wspomina o zamku, a jedynie o jego nielicznej służbie, natomiast dokument z 1620 r. mówi, iż warownia była bardzo zaniedbana, lecz starosta Mikołaj Koryciński rozpoczął jej remont. W rzeczywistości była to wieloletnia rozbudowa zamku na wielką skalę.
Twierdza ojcowska przetrwała Potop Szwedzki tylko dlatego, że najeźdźcy wykorzystali ją jako magazyn broni i żywności. Na przełomie XVIII i XIX w. pod panowaniem austriackim zamek popadł w ruinę, a w 1829 r. rozpoczęto rozbiórkę jego murów. Próby ratowania budowli podjęto już w XIX w. i ponowiono na początku XX w. Niestety bezskutecznie. Dziś z zamku pozostało niewiele.
Więcej informacji uzyskają Państwo pod adresem Zamki polskie
» Cykl Gminy polskie - gmina Skała - turystyka.
Lista wszystkich gmin
Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























