Patronat Odyssei: 3. SLOT FEST „O WSCHODZIE”
Entuzjastycznie przyjętym koncertem zespołu Vladimirska zakończył się trzeci SLOT Fest „O wschodzie”. Jak twierdziło wielu – zbyt wcześnie.
5 - 6 III 2010
Kraków - Siedziba YMCA, Rynek Główny, Klub Imbir
Zgodnie z obietnicą, organizatorzy krakowskiej edycji festiwalu SLOT tym razem zabrali uczestników w o tyle fascynujące, co nieprzyjazne miejsce - Syberię. Wyjątkowo bogaty i różnorodny program oraz tłumy przybyłych gości zapewniły jednak gorącą atmosferę w salach YMCA i Kinie Agrafka.
Zdjęcie: Marta Dworniak
Spośród 36 warsztatów, z największym zainteresowaniem spotkały się zajęcia ze stylizacji prowadzone przez siostry Zolich z serwisu Dary Mary, taniec rosyjski zapoczątkowany występem Małych Słowianek, język migowy, ceramika, wykonywanie świec, chór recytatorski oraz – jak zwykle – kuglarstwo, które przyciągnęło żonglerów z całej Polski (nie tylko dzięki cukierkom rozdawanym przez prowadzącego warsztaty fire). Nie brakowało chętnych również na zajęcia wymagające wyobraźni i zaangażowania: teatralne, wokalne czy muzykę kreatywną, podczas której m.in. grano w muzyczne kalambury. Blok zajęć związanych z Rosją przygotowali goście z Fundacji Mir przy Centrum Kultury i Języka Rosyjskiego Uniwersytetu Pedagogicznego – dzięki nim można było poznać rzemiosło i język rosyjski, a nawet pomalować własną matrioszkę. Innymi wschodnimi akcentami były warsztaty z języka chakaskiego, nauka parzenia czaju, wielka kartonowa stacja MIR, dominująca w centrum festiwalu i Kolej Transsyberyjska, do której każdy mógł dorysować własny wagonik. O podróży - tą prawdziwą Transsyberyjską - opowiadał w Czajowni Adam Milewski.
Była też okazja by spróbować technik o tajemniczo brzmiących nazwach: papier-mâché, decoupage, monotypia lub scrapbooking i tych bardziej tradycyjnych – jak akwarele czy rysunek. Uczestnicy wzbogacili się o samodzielnie wykonane ekotorby, biżuterię, fotogramy oraz drobiazgi zakupione na stoiskach Fair Trade i Żonglerka.pl. Praktycznych wskazówek dotyczących mediów udzielali dziennikarze Radia17 oraz Krak.tv, a umiejętnością tworzenia i zarządzania projektami dzieliła się Basia Zamożniewicz z Fundacji Farma. Na dachu, w odpowiednio niskich temperaturach, ekipa z Klubu Wysokogórskiego „Wierch” prowadziła warsztaty survivalu w warunkach ekstremalnych.
Foto: Piotr Kwiatkowski
Dystansu do naszej zimy pozwoliły nabrać relacje z wypraw, takie jak znakomita opowieść Janusza Bochenka o zimowej wyprawie wokół Bajkału przy kilkudziesięciu stopniach poniżej zera. Kogo jednak nie pocieszył fakt, że zawsze może być zimniej, ten miał możliwość rozgrzać się szklaneczką rosyjskiego czaju, którego gorzko-słony smak był wyzwaniem dla pamiętających piekielnie słodką, turecką herbatę podczas SLOT Festu w październiku. Równie dużą ilość słuchaczy, co Janusz Bochenek, zgromadził pokaz „Jak zgubić się w Tajdze i przeżyć” Łukasza Stachnika, Kamila Jezierskiego, Łukasza Kani i Eli Depty. Poruszono też problem dzieci bezprizornych, zagrożenia katastrofą demograficzną, szamanizmu w Jakucji i buddyzmu tybetańskiego na Syberii. Pojawiły się historie o życiu tamtejszych kobiet, zdobywaniu Biełuchy, mieszkaniu w Chakasji czy wieloletniej zmarzlinie. Nie zapomniano nawet o sztuce – Robert Boryczka analizował „Trójcę Świętą” Rublowa, a studentka historii sztuki opowiadała o malarstwie Michaiła Wrubla. Spotkania z niektórymi prelegentami odbędą się też a audycji Adventura w Radiu17 – szczegółowe informacje już wkrótce na naszych stronach.
Miłośnicy szklanego ekranu mogli zobaczyć Syberię uchwyconą przez polskich dokumentalistów w ramach projektu „Polska-Rosja. Nowe Spojrzenie”, film o Ewenkach „Gugara” Andrzeja Dybczaka i Jacka Nagłowskiego oraz – dla rozluźnienia – przygody Wilka i Zająca.
Foto: Piotr Kwiatkowski
Radosnym zwieńczeniem wydarzeń na Krowoderskiej był pokaz animacji poklatkowych autorstwa dzieci z Centrum Młodzieży im. dr H. Jordana oraz reportaż z całego festiwalu przygotowany przez ekipę SLOT TV. Następnie uczestnicy udali się na Rynek Główny, gdzie odbył się fire show – efekt warsztatów kuglarskich i bębniarskich. Wisienką na slotowym torcie był koncert „Zespołu cyrkowego z ulicy Blich”, czyli saksofonisty, trębacza, gitarzysty i pięknej akordeonistki występujących pod szyldem Vladimirska.
Następny krakowski SLOT Fest już w październiku! Tym razem będziemy opowiadać o podróżach autostopem i innych alternatywnych sposobach na życie. Mamy nadzieję, że również będziecie z nami. A w międzyczasie zapraszamy do Namiotu Wschodniego na głównym SLOT Art Festivalu w Lubiążu, na początku lipca.
Pragniemy serdecznie podziękować prowadzącym warsztaty, wykłady i slajdowiska, sponsorom, partnerom i patronom medialnym, wolontariuszom, reporterom i przyjaciołom SLOT Festu „O wschodzie”. Wszystkich chętnych do pomocy przy organizacji, podzielenia się swoją pasją lub historią – prosimy o kontakt.
http://krakow.slot.art.pl/
http://www.slot.art.pl/














































