Odyseusz Czerwca
Przeczytajcie zwycięską relację "Peru i Boliwia 2009 cz.III czyli znowu w Peru". Zapraszamy do lektury!
Budzik ustawiony na 9.30 wyrywa nas ze snu. Śniadanie jemy na tarasie. Jest bardzo przyjemnie. Prosimy o dodatkowe bułki bo jesteśmy bardzo głodni. Zdecydowanie potrzebujemy dnia odpoczynku. Na dziś mamy w planie tylko Plaza de Armas i klasztor Santa Catalina oraz drobiazgi typu załatwienie wycieczki do kanionu, kupienie biletów do Nasca i zakupy w markecie. Musimy też znaleźć bankomat bo do Arequipy dojechaliśmy na oparach gotówki.
Centralny plac w mieście, okazuje się, zgodnie z tym co przeczytaliśmy w przewodniku, najciekawszym i najładniejszym w Peru. Na pewno takiego placu, z przystrzyżonymi drzewkami, kolumnadami, kafejkami na tarasach i monumentalną Katedrą, nie powstydziłaby się żadna europejska stolica od Moskwy po Lizbonę. Zwiedzamy, robimy zdjęcia, napełniamy brzuchy w knajpie, w wąskiej uliczce za katedrą. Przejście Convento Santa Catalina zajmuje 2 godziny. Okazuje się to bardzo interesujące miejsce. W Arequipie jest też z kilkanaście kościołów ale nas budowle sakralne jakoś nie pociągają więc oglądamy je tylko z zewnątrz.


Relacja autorstwa Odyseusza o nicku
Luksliw
uzyskała największą liczbę punktów spośród wszystkich tekstów opublikowanych w czerwcu na łamach Odyssei, które spełniały warunki regulaminu konkursu.
Skontaktujemy się ze zwycięzcą i prześlemy mu nagrodę, którą jest zestaw książek:
* przewodnik NG "Litwa"
* przewodnik NG "Dominikana"
* przewodnik NG "Republika Południowej Afryki"
Tymczasem zapraszamy do udziału w kolejnych edycjach konkursu. Zachęcamy także do komentowania relacji. Dla autora najlepszego komentarza czeka nagroda w postaci książki.
Więcej szczegółów >>>














