Ludzie i woda - już ponad 300 km wiślanej przygody za Markiem Kamińskim
Zimowa Ekspedycja Wisła Marka Kamińskiego trwa. Podróżnik ma już za sobą ponad 1/3 trasy - dziennie pokonuje nawet do 90 km.
Marek Kamiński pije wodę z Wisły, która według profesjonalnych analiz wykonanych na zlecenie Fundacji Marka Kamińskiego, nadaje się do spożycia po uzdatnieniu. Podróżnik zbiera próbki wody do kolejnej analizy.
W tej wyprawie najfajniejsi są ludzie, którzy mi towarzyszą! No i oczywiście urokliwa i dzika Wisła, która wciąż się zmienia.” – tak napisał na swoim blogu Marek Kamiński już po trzecim dniu samotnej wyprawy. To dwa główne motywatory, które dodają sił podróżnikowi i sprawiają, że płynie do przodu jak burza, mimo zmieniających się warunków na Wiśle. Wczoraj dopłynął do 327 km Wisły, do Piotrawina, pokonując prawie 90 km w ciągu jednego dnia. Musiał poradzić sobie z wieloma wirami i mieliznami, ale brak wiatru oraz szybki nurt mu pomogły. Jednakże nie codziennie pogoda mu sprzyja. Poprzednie dwa dni walczył z silnym wschodnim wiatrem, a za Opatowcem minęła go ogromna kra spływająca z Dunajca. Również niektóre odcinki i przełomy Wisłynie są najłatwiejsze do pokonania kajakiem, jak np. tzw. diabelska skała na 119 km Wisły, gdzie silny nurt oraz duża ilość kamieni stanowiły spore zagrożenie.
Marek Kamiński budzi się każdego dnia przed świtem, przygotowuje śniadanie oraz herbatę na cały dzień – oczywiście z przefiltrowanej wody z Wisły - i wsiada na kajak około godz. 7 rano. Płynie cały dzień, właściwie bez przystanku, by o zmroku rozbić namiot, posilić się potrawami z ryb wiślanych i udać na konieczny do regeneracji sił spoczynek.
Ludzie i przyroda
Te trudy podróżnik rekompensuje sobie obserwowaniem przyrody oraz spotkaniami
z ludźmi, którzy czekają na niego na brzegu Wisły bądź pracując przy brzegu, przesyłają
pozdrowienia podróżnikowi. Zauważyłem pewną kombinację Wisły i ludzi, których nad nią
spotykam. Tak jak każdy odcinek Wisły jest inny, tak samo różnią się ludzie żyjący na tych odcinkach. – zauważa na swoim blogu Marek Kamiński. Różnorodność przyrodnicza przejawia się wielością fauny, jaką podróżnik obserwuje – bobry, łabędzie, czarne kormorany i liczne inne gatunki ptaków, których nazw podróżnik nawet nie zna. Zmienia się również przyroda wokół Wisły – kompleks stawów w dolinie górnej Wisły, miasto Kraków, potem podróżnik mijał wydmy nadwiślańskie i starorzecza na terenie kotliny sandomierskiej, a dziś - wysokie brzegi, meandry i liczne piaszczyste wysepki małopolskiego przełomu Wisły.
Ludzie których spotyka, poza słowami wsparcia obdarowują go również przeróżnymi rzeczami – w Krakowie podróżnik otrzymał szalik z napisem Polska, w Opatowcu – wiersz, napisany specjalnie dla niego 10 lat temu, a pod Polańcem – odznakę Klubu Turystycznego z Polańca. To wszystko sprawia, że ta podróż nie jest zwykłą podróżą. To jest zdecydowanie coś więcej.
Najbardziej niezwykłe jest to, że tak bardzo poruszyła ona ludzi – zachwyca się Marek Kamiński.
Jakość wody w Wiśle
Marek Kamiński podczas wyprawy pije przefiltrowaną wodę w Wisły, która nadaje się do
spożycia, jednakże dopiero po uzdatnieniu. Zostało to potwierdzone w analizie właściwości
fizykochemicznych próbek wody z Wisły pobranych na odcinku Puławy – Płock przez
uczestników letniej Ekspedycji Wisła we wrześniu 2009r. Analiza została przeprowadzona na
zlecenie Fundacji Marka Kamińskiego przez Zakład Hydrogeochemii Instytutu Hydrogeologii i Geologii Inżynierskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Dokonano szczegółowej analizy składu chemicznego wody, pomiaru stężenia wodorowęglanów, azotanów, siarczanów, chlorków, jonów sodu oraz metali ciężkich.
Przeprowadzone analizy chemiczne wykazały, że w większości wypadków stężenia pierwiastków są niższe niż ograniczenia wprowadzone przez Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 marca 2007 roku w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Jednakże wyniki wykazały zły stan ogólny wody na tym odcinku, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Środowiska z 13.05.2009 w sprawie form i sposobu prowadzenia monitoringu JCW powierzchniowych i podziemnych. Potencjał ekologiczny wahał się między umiarkowanym (od Narwi do Włocławka) po zły (od Kanału Młocińskiego do Narwi). Oznacza to, że woda z Wisły jest zdatna do picia, ale po procesie uzdatniającym i pozostaje wiele do zrobienia, aby przywrócić pożądaną jakość wody w Wiśle. Pełny raport do ściągnięcia ze strony www.eskpedycjawisla.com – zakładka „ekspedycja dla przyrody”.
Marek Kamiński podczas Zimowej Ekspedycji Wisła również będzie zbierał próbki na tym samym odcinku. Woda zostanie ponownie przeanalizowana dzięki uprzejmości Zakładu Hydrogeochemii Instytutu Hydrogeologii i Geologii Inżynierskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Wyniki pokażą, czy i jak zmieniła się jakość wody w Wiśle przez te pół roku.
Przebieg wyprawy można śledzić na stronie Fundacji Marka Kamińskiego >>>









































