• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28287
  • Porad: 18790
  • Postów: 112606
  • Tematów: 10283

Koniec lata w Bieszczadach


Nieuchronnie zbliża się koniec lata na bieszczadzkich połoninach

Lejący się z nieba żar, przymglone letnie powietrze, turyści w przerażającej ilości z okrągłościami na wierzchu i łamiący wszelkie zasady dobrego wychowania pseudoturyści, powoli znikają ze szlaków Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Ci ostatni swoimi zachowaniami niszczą otaczającą nas przyrodę oraz infrastrukturę w postaci nowowybudowanych wiat turystycznych.

oryginal - kl3
Na niewiele się zdały barierki postawione rok temu na Tarnicy, turyści nadal rozsiadają się na całej kopule szczytowej.

Ostatnie dwa tygodnie sierpnia to wyraźnie zauważalny spadek ruchu turystycznego, na najpopularniejszych szlakach w Wysokich Bieszczadach, wystarczy tu wspomnieć o takich miejscach jak Tarnica (1346 m n.p.m.) – najwyższy szczyt polskiej części Bieszczadów czy najwyżej położone (1228 m n.p.m.) w tej grupie górskiej schronisko Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej. Taki stan rzeczy pozwala na spokojne wędrowanie i cieszenie się niezapomnianymi widokami.

oryginal - kl2
Powoli pustoszeją szlaki. Na pierwszym planie Szeroki Wierch, a na drugim Tarnica.

Powoli również zmieniają się kolory, letnia zieleń ustępuje złocistej jesieni ale jak na razie tylko na połoninach. Buczyna natomiast przed zmianą barw będzie się jeszcze bronić przez kilka tygodni, a kiedy już przybierze rdzawo – czerwone „upierzenie” zapanuje słynna bieszczadzka jesień. Oby tylko zima nie wyprzedziła jesieni, jak to miało miejsce rok temu…

oryginal - kl1
Złote trawy przysłaniające Szeroki Wierch

Zmieniają się również warunki atmosferyczne. Odczuwalny jest przede wszystkim spadek temperatury powietrza, szczególnie rankiem. Zwiększa się, także przejrzystość powietrza, co pozwala na dalekie obserwacje. Cieszy oko turystów widok na „sąsiednią” część Karpat, kiedy to można palcem wskazać na najwyższy w Bieszczadach Pikuj (1408 m n.p.m.) po stronie ukraińskiej, czy wulkaniczny Wyhorlat (1076 m n.p.m.) na Słowacji.

Czas jesieni w Bieszczadach, to czas wędrowania bez tłumów. Do zobaczenia na szlaku !!!

Tekst i fot. Bartłomiej Machowski


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
Wybierz kontynent:
Wybierz kraj:





Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres: