Super! Za 2000Y to ja nakupię 20 drobiazgów w sklepie 100-jenowym

)) Super!
A wracając do tematu... Nie mam zbyt wiele kasy.
Zaliczyłam już Kamakurę, Yokohamę, prawie wszystko, co warto zwiedzić w Tokyo, na przyszły weekend szykuję wyprawę do Nikko.
Jeśli prawdą jest, że mają dla mnie na Uniwersytecie dodatkowe fundusze na zwiedzanie, to po zaliczeniu Nikko zostanie mi jeszcze jakieś 10 kY. No i teraz mam dylemat... Bo na wiele to nie wystarczy.
Gdzie pojechalibyście za 5000Y w jedną stronę z Tokyo na moim miejscu?
Marzyło mi się Himeji, ale to ponad 15 kY w jedną stronę
Podobnie Nara - prawie 15 kY.
Więc na co mogłabym przeznaczyć taką sumę? W zasadzie przyznam, że mam już dość hałasu wielkomiejskiego. Chętnie wybyłabym gdzieś na łono przyrody, najlepiej takie łono przyrody o charakterze japońskim
Szukałam połączenia z Hakone, ale nie znalazłam... Czy Hakone a Hakonegasaki to to samo?
Był ktoś może w Okutama? Warto tam jechać?
A w Hachioji?
Bo znalazłam takie ulotki reklamowe do tych miejscowości, ale nie wiem, czy tam warto jechać... W każdym razie w jedną stronę zmieściłabym się w 1000Y.