• Wersja angielska
  •  
  •  
  • Odyssei
  • Serwis roku
  • National Geographic
  • Traveler
  • Strona Główna Odyssei
  • Odyssei

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )


2 Stron V  < 1 2  
Reply to this topicStart new topic
> Obama laureatem Nobla ?
Majka1306
post Oct 20 2009, 09:56 AM
Post #21


Wytrawny wojażer
***

Grupa: Odyseusze
Postów: 259

Skąd: wawa




My tu sobie gadu , gadu , a tymczasem na bliskim wschodzie lada moment wybuchnie wojna. Wiadomym jest że jeśli Izrael wypowie wojnę Iranowi , USA poprą decyzję rządu izraelskiego i przyłączą się do konfliktu. Niezbyt dobrze wygląda też sytuacja z palestyńczykami . Zastanawiam się czy ludzie, któzy nie mieli okazji zwiedzic i poznac tzw. Ziemi Świętej , będą mieli na to jeszcze szanse ? Nie zdziwiłabym się gdyby przy okazji tego konfliktu cała Jerozolima poszła z dymem. Jestem załamana. sad.gif Jakby nie patrzył, to właśnie nad Tygrysem i Eufratem narodziła się najstarsza cywilizacja świata , a Jerozolima to święte miasto trzech religii , i zdaje się ze właśnie dlatego powinien tam panowac pokój. Wojna z Iranem potężnie wstrząśnie gospodarką światową, ceny ropy mogą osiągnąc 300 $ za baryłkę , nie wspomnę już o tym jak bardzo ucierpi turystyka w regionie. Dotknie to nie tylko Iran, Irak, Afganistan czy Syrię , ale także np. Egipt,, któy przecież żyje z turystyki. Amerykanie jak zwykle są w komfortowej sytuacji , bo ta wojna , podobnie jak wojna w Wietnamie, pewnie nigdy nie przyjdzie na ich terytorium. Wyślą armię i niech się tłuką blink.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Odyska
post Oct 20 2009, 09:56 AM
Post #


Miłośniczka podróży









Go to the top of the page
 
Quote Post
Liberwig
post Oct 20 2009, 07:25 PM
Post #22


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,946

Skąd: Warszawa




CYTAT(Majka1306 @ Oct 20 2009, 10:56 AM) *
My tu sobie gadu , gadu , a tymczasem na bliskim wschodzie lada moment wybuchnie wojna. Wiadomym jest że jeśli Izrael wypowie wojnę Iranowi , USA poprą decyzję rządu izraelskiego i przyłączą się do konfliktu. Niezbyt dobrze wygląda też sytuacja z palestyńczykami . Zastanawiam się czy ludzie, któzy nie mieli okazji zwiedzic i poznac tzw. Ziemi Świętej , będą mieli na to jeszcze szanse ? Nie zdziwiłabym się gdyby przy okazji tego konfliktu cała Jerozolima poszła z dymem. Jestem załamana. sad.gif Jakby nie patrzył, to właśnie nad Tygrysem i Eufratem narodziła się najstarsza cywilizacja świata , a Jerozolima to święte miasto trzech religii , i zdaje się ze właśnie dlatego powinien tam panowac pokój. Wojna z Iranem potężnie wstrząśnie gospodarką światową, ceny ropy mogą osiągnąc 300 $ za baryłkę , nie wspomnę już o tym jak bardzo ucierpi turystyka w regionie. Dotknie to nie tylko Iran, Irak, Afganistan czy Syrię , ale także np. Egipt,, któy przecież żyje z turystyki. Amerykanie jak zwykle są w komfortowej sytuacji , bo ta wojna , podobnie jak wojna w Wietnamie, pewnie nigdy nie przyjdzie na ich terytorium. Wyślą armię i niech się tłuką blink.gif

Stare perskie przysłowie głosi - konia z rzędem temu, kto powie prawdę. A po co prawdomównemu "koń z rzędem"? To proste, żeby po powiedzeniu prawdy miał na czym uciekać...
Jeden z kandydatów na prezydenta USA sprzed kilkunastu lat Patryk Buchanan nazwał Amerykę "największym terytorium okupowanym przez Izrael" - ponieważ powiedział prawdę, to tamtejsze "merdia", które w odróżnieniu do samych Stanów wcale nie są przez żydów okupowane, załatwiły go tak, że o dalszym kandydowaniu mógł sobie już tylko pomarzyć.
Gdyby się tak zapuścić głębiej w historię Izraela, to łatwo stwierdzić, że państwo to toczyło największą w ostatnim stuleciu liczbę wojen - co prawda liczbie ofiar daleko na razie do osiągnięć z poprzednich wojen światowych, ale przecież wszystko jeszcze przed nami. Zasadność istnienia tegoż sztucznego państwa, które jest jednym z największych ognisk zapalnych na świecie, jest w dodatku kwestionowana przez samych żydów, którzy zgodnie ze starotestamentowym przekazem uważają, że panstwo żydowskie może powstać dopiero po przyjściu mesjasza na ziemię.
Wydaje się logiczne, że Amerykanom i reszcie świata anglosaskiego korzystniej byłoby zachować neutrealnosć wobec Izraela i przestać go zbroić kosztem dziesiątków miliardów dolarów. Zmusiłoby to Izrael do nawiązywania kompromisów ze światem arabskim, wyeliminowało problem terroryzmu islamskiego, a nawiązanie bardziej przyjaznych stosunków z krajami arabskimi wpłynęłoby pozytywnie na kontakty handlowe (ropa i surowce). Problem jednak w tym, że w państwach motłochokratycznych wojna jest doskonałym interesem (zamówienia rządowe dla pociotków polityków posiadających firmy zaopatrujące armię), do tego dzięki stanowi permanentnej wojny rządy mają pretekst do coraz większego ograniczania wolności obywatelskich i podnoszenia podatków. W dodatku, jeżeli jeszcze politycy i ich pociotki kontrolują największe rafinerie naftowe w USA, to wcale nie są zainteresowani normalizacją stosunków ze światem arabskim, bo wtedy mogliby stracić swój monopol na handel ropą, a tak korzystając z "surowych praw stanu wojennego" zapewniają sobie eliminację jakiejkolwiek konkurencji w imporcie paliw z bliskiego wschodu. Stąd też establishment USA nigdy nie będzie zainteresowany rzeczywistym rozwiązaniem konfliktu Izrael - arabowie, bo naruszałoby to liczone w trylionach dolarów interesy ludzi na szczytach amerykańskiech władz, no i jeszcze ta "okupacja"....

Dla zainteresowanych tematem Izraela:
http://www.odyssei.com/forum/index.php?act...amp;qpid=955662


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Barry Kent
post Oct 21 2009, 11:33 PM
Post #23


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 46

Skąd: W




Może jednak warto powrócić do tematu, zamiast popadać w analizę polityczną świata, którą każdy ma własnę i to bedzie jałowa dyskusja.
Przeczytałem uzasadnienie takiego wyboru komitetu noblowskiego i jedyne co przyszło mi do głowy to to, że sam komitet nie wiedział co zrobić z tą nagrodą. Osobiście skłaniam się ku teorii, że wybiórmieli pomiędzy Obamą lub nienagradzaniem nikogo. Przyszła pora na nagrodę, więc uznali, że mniejszym złem jest dać ją pierwszemu czarnemu prezydentowi juesej gadajacemu farmzaony o pokoju (samo gadanie wyróżnia go od poprzedników) niż wogóle jej nie przyznawać. Bo i komu mogli by przyznać? Ile już można nagradzać za pokój na Bliskim Wschodzie, skoro nadal go nie ma? W Afryce jak była bieda tak jest, jak rządzą hunty tak rządzą. Stamtąd nawet nie docierają wieści o obrońcach praw człowieka czy ludziach dążących do pokoju, bo tacy wcześniej dostaną maczetą po głowie niż świat o nich usłyszy.
Kiedyś nagrodzili ONZ za to, co należy do obowiązków ONZ, choć misje w Sudanie czy byłej Jugosławii jawnie pokazały nieudolność organizacji w czasie kryzysu plus sprzyjająca wojującym amerykanom bierność ONZ też do zalet nie należy.
Nagrodzili agencję atomistyki MAEA za kontrolowanie broni atomowej. Co to jednak była za kontrola, skoro latami twierdzili, że Irak ją ma skoro amerykanie po latach okupacji mają na koncie odkryć jedynie bunkier z Saddamem.
Do tego jacyś negocjatorzy pokojowi dostają nagrody za same wysiłki, a nikt nie wspomina o miernuch efektach. Działaczka ekologiczna z Kenii za ratowanie czegoś (zalesianie), co i tak popadnie w ruinę dzięki "dziecku" cywilizacji zachodniej jakim jest efekt cieplarniany.
Inne nagrody więcej szkód przyniosły zainteresowanym niż pożytku społeczności - panie z Birmy czy Iranu, choć stały się głośne, to odkupują to po dzień dzisiejszy priz Nobla. Demokracja w Iranie jest, podobnie jak rządy mułłów, w Birmie też wszyscy protestowali więc żołnierze wykorzystali swoja wolność i mierzyli jak leci, nieważne czy tubylec czy Japończyk. A sama zainteresowana z chałupy wyjść nie może. Nie przeczę, że wolność wymaga poświęcenia (Solidarność jest tego przykładem), ale czy nie ma lepszych sposobów pomocy? Nagrodzili Aung San Suu Kyi, ale co Komitet zrobił by jej pomóc poza zrzuceniem na nią cięzżaru popularnosci. Taką nagroda jeszcze bradziej odgordzili ją od reszty społeczeństwa birmańskiego, zamiast jednego szwadronu wokół domu były dwa i zakaz megafonu.
Al Gore za działanie na rzecz ochrony środowiska, bo jeździł z wykładami po uniwerkach. Tyle, że dekady temu byli i hipisi i ekolodzy, czasem o skrajnych poglądach (a w jakim ruchu ich nie ma?), ale żaden nie dostał nagrody po latach bo.......... ?. Przez lata (chyba od lat 80-tych się udziela) ten gościu miał proekologiczne poglądy, ale co z nich wynikło dla mocarstwa, w którym jest politykiem? Nic. Jak była broń nuklearna, tak jest, jak zwzrastało zapotrzebowanie na ropę tak rosło. Nagroda za równie abstrakcyjne dokonania podobnie jak u Obamy.

Do czego zmierzam. Są nagrody trafione, ale dla mnie sam pokojowy Nobel to jakaś hybryda dobrych chęci i wyrózniania patetycznych poglądów, a nie czynów, sposób maskowania ludzkiej słabosci jaką jest naturalna sklonność do konfliktów, szukanie światu bohaterów i to tak w rozpaczliwy sposób, jak w tym roku.
I może też pora odejść od przekonania, że zwrócenie uwagi na jakąś szlachetną personę, może pomóc jej w walce. Świat zachodu przecenia rolę swojej nagrody dla ludów z pustyni i puszczy gdzie objawiają się lokalni - i później nagradzani - bohaterowie,. To więcej może przynieść komplikacji niż pożytku. Bo społeczności mogą wielbić swoich bohaterów, wsłuchiwać się w nich, co nie znaczy że wielbią poglądy zachodniej cywilizacji. Nobel zaciera różnice pomiędzy nagradzanymi działaczo-wolnomyślicielami a kulturą zachodu, a to zawsze będzie w niesmak ludziom wychowanym na innej kulturze, z innymi zasadami. Tych zaściankowych bohaterów nagradza sie wg kryteriów zachodnich, więc są oparte na interpretacji a nie na zrozumieniu faktów. No bo czemu wspaniały święty Mikołaj sie nie przyjął na Bliskim Wschodzie? Bo zachodni.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Barry Kent
post Dec 13 2009, 07:24 PM
Post #24


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 46

Skąd: W




"mniejszym złem jest dać ją pierwszemu czarnemu prezydentowi juesej gadajacemu farmzaony o pokoju"
A jakiś czas temu napisałem coś takiego j.w. laugh.gif a on tak w Kopenhadze wszystkich wyrolował usprawiedliwianiem agresji mad.gif laugh.gif
Jaki sens ma ta Pokojowa Nagroda Nobla??? Oczekuję, że idąc tą drogą absurdu w przyszłym roku sam komitet noblowski przyzna sobie Pokojową Nagrodę Nobla.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KRIZ
post Dec 14 2009, 05:00 PM
Post #25


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,319

Skąd: Warszawa




dziwne ze jeszcze jej sobie nie przyznali
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KasiaF.
post Dec 14 2009, 05:46 PM
Post #26


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 4,546





Powołajmy Komitet Odyssei i przyznajmy ją im. smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V  < 1 2
Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 21st August 2014 - 11:07 AM