W tym roku zaczęłam swoją przygodę z Alpami, dzięki znakomitej wyprawie, którą zaplanował i zorganizował
grzesiekodm. I do takiego właśnie niedługiego wyjazdu można polecić oba pasma, które przeszliśmy – Loferer Steinberge i Leoganger Steinberge.
W obu tych pasmach można urządzić sobie bazę noclegowo-wypadową w schroniskach, umiejscowionych już wysoko w górach (w Loferer Steinberge jest to Schmidt-Zabierow Hütte, położone na wysokości 1966 m, a w Leoganger Steinberge – Passauer Hütte na wysokości 2051 m). Oba schroniska są nieczynne w okresie zimowym, przy czym Passauer Hütte na pewno ma do dyspozycji pokój zimowy (przypuszczam, że ze względu na pobliski szczyt Mitterhorn – bardzo popularny cel wspinaczkowy).
Szlaki nie są bardzo trudne – dla kogoś kto chodził np. po Tatrach Wysokich nie powinny stanowić problemu. Dodatkowo w obu pasmach jest wytyczonych kilka via ferrat o różnym stopniu trudności.
Najwyższe szczyty pasm to Großes Ochsenhorn (2511 m) w Loferer Steinberge i Birnhorn (2634 m) w Leoganger Steinberge.
W Loferer Steinberge spędziliśmy trzy dni, a potem trzy dni w Leoganger Steinberge + ostatniego dnia z rana zejście na dół – w zasadzie tyle wystarczy, by poznać oba pasma razem z przejściem via ferrat i zdobyciem najwyższych szczytów. Oba pasma są położone w odległości kilkunastu kilometrów od siebie.
Krajobrazy roztaczające się z w/w pasm można obejrzeć u mnie na
picasie, a gdyby kogoś temat bardziej zainteresował, to może o jakąś relację się pokuszę?

p.s. Mamy również zdjęcia map, wydawanych przez Alpen Verein – wiszą one w każdym schronisku, naprawdę są bardzo dokładne i porządne.