• Wersja angielska
  •  
  •  
  • Odyssei
  • Serwis roku
  • National Geographic
  • Traveler
  • Strona Główna Odyssei
  • Odyssei

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )


2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Rowery Holenderskie :)
post Oct 1 2008, 08:59 AM
Post #1


Miłośnik podróży
*

Grupa:
Postów: 0





Witam,

widze, że większosć forum opiera się o temat rowerów turystycznych jednak nie ma jednak tutaj mowy o rowerach holenderskich, aż dziw bierze gdyż sporo osób porusza się na holendrach, a holenderskie marki takie jak Gazelle, Sparta, Batavus czy Union to jedne z najwytrzymalszych, najwygodniejszych i bezawaryjnych rowerów produkowanych na naszej kuli ziemskiej. Także otwieram ten post dla osób jeżdżących na holendrach różnej maści od miejskich przez rekreacyjne po trekingowe. Służe pomocą i chętnie wysłucham. Osobiście posiadam Sparte Marathon 8.0 mój nowy towarzysz na krótkie, długie i dłuższe wyprawy. Pozdrawiam serdecznie

Arnold Przewłocki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Odyska
post Oct 1 2008, 08:59 AM
Post #


Miłośniczka podróży









Go to the top of the page
 
Quote Post
piko65
post Oct 2 2008, 01:28 PM
Post #2


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 86

Skąd: Łódź




CYTAT(ernins @ Oct 1 2008, 07:59 AM) *
Witam,

widze, że większosć forum opiera się o temat rowerów turystycznych jednak nie ma jednak tutaj mowy o rowerach holenderskich, aż dziw bierze gdyż sporo osób porusza się na holendrach, a holenderskie marki takie jak Gazelle, Sparta, Batavus czy Union to jedne z najwytrzymalszych, najwygodniejszych i bezawaryjnych rowerów produkowanych na naszej kuli ziemskiej. Także otwieram ten post dla osób jeżdżących na holendrach różnej maści od miejskich przez rekreacyjne po trekingowe. Służe pomocą i chętnie wysłucham. Osobiście posiadam Sparte Marathon 8.0 mój nowy towarzysz na krótkie, długie i dłuższe wyprawy. Pozdrawiam serdecznie

Arnold Przewłocki

Bo szczerze mówiąc na holendrze (mam) jeżdżę na rynek po zakupy. Wtedy nie zakładam obcisłego i mam normalne buty. Jeżdżąc w okolicach mojego miasta czy za granicami na kolarskich zlotach używam szosówki. Na wyprawy mam rower przystosowany...do wypraw. Na holendrze nie mam pozycji odpowiedniej do pokonywania dużych odległości a w górach zginąłbym jak Ańdźka w pokrzywach. Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
xemix
post Oct 2 2008, 11:27 PM
Post #3


Doświadczony globtroter
****

Grupa: Odyseusze
Postów: 358

Skąd: London




CYTAT(piko65 @ Oct 2 2008, 12:28 PM) *
Na wyprawy mam rower przystosowany...do wypraw. Na holendrze nie mam pozycji odpowiedniej do pokonywania dużych odległości a w górach zginąłbym jak Ańdźka w pokrzywach. Pozdrawiam.


Heh, polecam pamiętniki i zdjęcia z wyprawy Kazimierza Nowaka do Afryki, zdziwiłbyś się jakbyś zobaczył na czym jeździł.... tongue.gif

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Nowak

Jasne, teraz mamy lepszy sprzęt i korzystając z niego łatwiej jest podróżować po mało przychylnych miejscach na Ziemi. Ale z 2 strony i rowerem miejskim możesz jeździć po górkach, wiadomo, ciężej jest, ale wyprawy o takim założeniu mogą być porównane do wypraw typu "Trabantem do Indii". a jak wiadomo, ludzie porywają się na to wink.gif
Obecnie mam holenderskiego rivela, koło 28 cali, generalnie wielki jest. Poprzednio niemiecki Turmberg, kolor metalik oliwka.
Pozdrawiam


--------------------
Lajfstajl, urban cycling i zdjęcia:

http://hitchhiketheedge.blogspot.com/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
post Oct 3 2008, 06:26 AM
Post #4


Miłośnik podróży
*

Grupa:
Postów: 0





CYTAT(piko65 @ Oct 2 2008, 12:28 PM) *
Bo szczerze mówiąc na holendrze (mam) jeżdżę na rynek po zakupy. Wtedy nie zakładam obcisłego i mam normalne buty. Jeżdżąc w okolicach mojego miasta czy za granicami na kolarskich zlotach używam szosówki. Na wyprawy mam rower przystosowany...do wypraw. Na holendrze nie mam pozycji odpowiedniej do pokonywania dużych odległości a w górach zginąłbym jak Ańdźka w pokrzywach. Pozdrawiam.


smile.gif Kwestia jest tego typu, że rowery holenderskie są od kilku lat bardzo zaawansowane technicznie, produkowane są nie tylko miejskie ale i trekingowe i myśle, że biją na głowe większość marek rowerów dostępnych w Polsce smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
post Oct 3 2008, 08:24 AM
Post #5


Miłośnik podróży
*

Grupa:
Postów: 0





CYTAT(xemix @ Oct 2 2008, 10:27 PM) *
Heh, polecam pamiętniki i zdjęcia z wyprawy Kazimierza Nowaka do Afryki, zdziwiłbyś się jakbyś zobaczył na czym jeździł.... tongue.gif

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Nowak



smile.gif Na grubym lajcie sobie jechal przez pustynie, ostatnio czytałem o dwóch ludzikach, którzy na składakach dotarli do Grecji, najprawdopodobniej smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piko65
post Oct 3 2008, 12:04 PM
Post #6


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 86

Skąd: Łódź




CYTAT(ernins @ Oct 3 2008, 07:24 AM) *
smile.gif Na grubym lajcie sobie jechal przez pustynie, ostatnio czytałem o dwóch ludzikach, którzy na składakach dotarli do Grecji, najprawdopodobniej smile.gif

Książkę o Nowaku mam i przeczytałem. Ale przecież w turystyce kolarskiej przy dzisiejszych możliwościach nie chodzi o umartwianie się. No chyba, że ktoś ma na to ochotę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
xemix
post Oct 3 2008, 12:23 PM
Post #7


Doświadczony globtroter
****

Grupa: Odyseusze
Postów: 358

Skąd: London




Oczywiście, że nie o umartwianie chodzi, ale tak samo nikt przy totalnie zdrowych zmysłach nie rusza w podróż maluchem czy trabantem. A jednak znajdą się takie świry wink.gif


--------------------
Lajfstajl, urban cycling i zdjęcia:

http://hitchhiketheedge.blogspot.com/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
post Oct 3 2008, 01:45 PM
Post #8


Miłośnik podróży
*

Grupa:
Postów: 0





CYTAT(xemix @ Oct 3 2008, 11:23 AM) *
Oczywiście, że nie o umartwianie chodzi, ale tak samo nikt przy totalnie zdrowych zmysłach nie rusza w podróż maluchem czy trabantem. A jednak znajdą się takie świry wink.gif


Mam przykład moich znajomych, było to dobre kilka lat temu 8 czy 9, wyjechali do Holandii zobaczyć tamtejszy świat pociągiem, a wrócili na typowo miejskich rowerach holenderskich, jechali 2 tygodnie:) rowery maja do dzis smile.gif tylko, ze biedne stoja praktycznie nieuzywane, ale pamiatka na lata smile.gif .

Niedługo wybieram się ze znajomymi do Holandii zwiedzic tamtejsze rejony rowerami, gdyz ostatnie swieta wielkanocne tj. 4 dni przechodzilismy w Amsterdamie, Utrechcie i Hadze (Den Haag). Ja osobiście mam zamiar zachaczyć o sklepy aby dokupić kilka istotnych części do mojego Sparcika, gdyż te same u Polskiego dystrybutora są 2 do 3 razy droższe, dziwne, ale odpowiedzili mi, że ceny są przeliczane na kurs euro z przed 18 misięcy hehe smile.gif No i plus oczywiscie ich wlasna prowizja. Jeżeli ktoś potzrebowałby czegoś konkretnego możemy się oczywiście porozumieć ze sprowadzeniem po cenie holenderskiej, oczywiscie mowa o CZĘŚCIACH i MAŁYCH AKCESORIACH smile.gif co by zmieściło się razem z Nami do samochodu smile.gif pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
xemix
post Oct 3 2008, 10:37 PM
Post #9


Doświadczony globtroter
****

Grupa: Odyseusze
Postów: 358

Skąd: London




A kiedy jedziecie? Ja może się zgłoszę z zamówieniem na lampkę na dynamo, ale to na priva.


--------------------
Lajfstajl, urban cycling i zdjęcia:

http://hitchhiketheedge.blogspot.com/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piko65
post Oct 4 2008, 12:34 PM
Post #10


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 86

Skąd: Łódź




CYTAT(xemix @ Oct 3 2008, 11:23 AM) *
Oczywiście, że nie o umartwianie chodzi, ale tak samo nikt przy totalnie zdrowych zmysłach nie rusza w podróż maluchem czy trabantem. A jednak znajdą się takie świry wink.gif

No, wiesz kiedyś były to bardzo popularne środki lokomocji. Sam zajeździłem cztery brykiety i jednego kartona kombi. A teraz jeżdżę sharanem i jakoś ciężko mi się przesiada do czegoś mniejszego. Poza tym czasem wkładam rower do środka i...jadę np. do Włoch. W tym roku na przyczepie zawiozlem sześć rowerków do Portugalii i dzięki temu mogliśmy z przyjaciółmi spędzić tydzień na zlocie UECT. Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piko65
post Oct 4 2008, 12:40 PM
Post #11


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 86

Skąd: Łódź




CYTAT(ernins @ Oct 3 2008, 12:45 PM) *
Mam przykład moich znajomych, było to dobre kilka lat temu 8 czy 9, wyjechali do Holandii zobaczyć tamtejszy świat pociągiem, a wrócili na typowo miejskich rowerach holenderskich, jechali 2 tygodnie:) rowery maja do dzis smile.gif tylko, ze biedne stoja praktycznie nieuzywane, ale pamiatka na lata smile.gif .

Niedługo wybieram się ze znajomymi do Holandii zwiedzic tamtejsze rejony rowerami, gdyz ostatnie swieta wielkanocne tj. 4 dni przechodzilismy w Amsterdamie, Utrechcie i Hadze (Den Haag). Ja osobiście mam zamiar zachaczyć o sklepy aby dokupić kilka istotnych części do mojego Sparcika, gdyż te same u Polskiego dystrybutora są 2 do 3 razy droższe, dziwne, ale odpowiedzili mi, że ceny są przeliczane na kurs euro z przed 18 misięcy hehe smile.gif No i plus oczywiscie ich wlasna prowizja. Jeżeli ktoś potzrebowałby czegoś konkretnego możemy się oczywiście porozumieć ze sprowadzeniem po cenie holenderskiej, oczywiscie mowa o CZĘŚCIACH i MAŁYCH AKCESORIACH smile.gif co by zmieściło się razem z Nami do samochodu smile.gif pozdrawiam

Holandia jest płaska. Spróbuj codziennie przejechać kilkanaście 9% i wyższych wzniesień na holendrze to może zmienisz zdanie. A co do cen to masz całkowitą rację. Parę lat temu kupiłem sandały SPD w małym rowerowym sklepie w Szwajcarii. Poległem wtedy na jakieś 330 PLN. Przy obecnym kursie było by jakieś 220. Poza tym jeszcze ich w Polsce nie widziałem. Sam gdziekolwiek jestem kupuje czasem bez opamiętania. Jest o wiele taniej niż w Polsce. Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
xemix
post Oct 5 2008, 11:31 AM
Post #12


Doświadczony globtroter
****

Grupa: Odyseusze
Postów: 358

Skąd: London




CYTAT(piko65 @ Oct 4 2008, 11:34 AM) *
No, wiesz kiedyś były to bardzo popularne środki lokomocji. Sam zajeździłem cztery brykiety i jednego kartona kombi. A teraz jeżdżę sharanem i jakoś ciężko mi się przesiada do czegoś mniejszego.


Czyli wychodzi na to, że jest to kwestia przyzwyczajenia smile.gif


--------------------
Lajfstajl, urban cycling i zdjęcia:

http://hitchhiketheedge.blogspot.com/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
post Oct 6 2008, 07:06 AM
Post #13


Miłośnik podróży
*

Grupa:
Postów: 0





CYTAT(piko65 @ Oct 4 2008, 11:34 AM) *
No, wiesz kiedyś były to bardzo popularne środki lokomocji. Sam zajeździłem cztery brykiety i jednego kartona kombi. A teraz jeżdżę sharanem i jakoś ciężko mi się przesiada do czegoś mniejszego. Poza tym czasem wkładam rower do środka i...jadę np. do Włoch. W tym roku na przyczepie zawiozlem sześć rowerków do Portugalii i dzięki temu mogliśmy z przyjaciółmi spędzić tydzień na zlocie UECT. Pozdrawiam


Piko smile.gif fakt sama Holandia jest płaska, aczkolwiek Niemcy i Polska już nie, ale oczywiście zgadzam się, że rowerem marki holenderskiej napewno trudniej będzie się dostać na szczyt biggrin.gif Zapewne masz tutaj na myśli kwestie wyprofilowanej kierownicy smile.gif Nowe rowery holenderskie mają możliwość regulacji kierownicy w każdej płaszczyźnie bez użycia narzędzi, także dostosowanie odpowiedniego konta kierownicy pod wielki podjazd nie jest problemem.
Tak sobie tutaj samotnie bronie Holendry. Gdyż mają naprawde wielki potencjał hehe pozdrawiam serdecznie smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piko65
post Oct 6 2008, 07:19 AM
Post #14


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 86

Skąd: Łódź




CYTAT(ernins @ Oct 6 2008, 06:06 AM) *
Piko smile.gif fakt sama Holandia jest płaska, aczkolwiek Niemcy i Polska już nie, ale oczywiście zgadzam się, że rowerem marki holenderskiej napewno trudniej będzie się dostać na szczyt biggrin.gif Zapewne masz tutaj na myśli kwestie wyprofilowanej kierownicy smile.gif Nowe rowery holenderskie mają możliwość regulacji kierownicy w każdej płaszczyźnie bez użycia narzędzi, także dostosowanie odpowiedniego konta kierownicy pod wielki podjazd nie jest problemem.
Tak sobie tutaj samotnie bronie Holendry. Gdyż mają naprawde wielki potencjał hehe pozdrawiam serdecznie smile.gif

Uważaj na te regulowane mostki. Po około roku użytkowania łapią mikro-luzy. O ile w wyprawowym miałem tylko trzaski (już wymieniłem na acheda), to jakiś pomysłowy Amerykanin założył mi regulowany do szosówki! Wytrzymał dwa miesiące. Gdy stawałem na pedałach rower dostawał wibracji. Teraz mam porządnego twardego Richeya i...spokój. Pozdrawiam!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KRIZ
post Oct 8 2008, 04:18 PM
Post #15


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,319

Skąd: Warszawa




holenderka jest fajna, stylowa itp
jednak dla mnie największym problemem jest maksymalnie wyprostowana postawa (taki kąt ramy i juź) kaźdy dołek czuć dokładnie w kości ogonowej.

Największa zaleta to trwłość i niezawodność, jednak kiedyś budowano rowery "na lata" a teraz jakoś tak bardziej jednorazowo.

Jest nawet taka legendarna historyjka z tour de france kiedy cała ekipa (francji lub hiszpanii) podczas jednego etapu połamała kierownice- bo były zrobione ze zbyt cienkich rurek (zeby bylo lżej)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
post Oct 9 2008, 09:59 AM
Post #16


Miłośnik podróży
*

Grupa:
Postów: 0





CYTAT(KRIZ @ Oct 8 2008, 03:18 PM) *
holenderka jest fajna, stylowa itp
jednak dla mnie największym problemem jest maksymalnie wyprostowana postawa (taki kąt ramy i juź) kaźdy dołek czuć dokładnie w kości ogonowej.

Największa zaleta to trwłość i niezawodność, jednak kiedyś budowano rowery "na lata" a teraz jakoś tak bardziej jednorazowo.

Jest nawet taka legendarna historyjka z tour de france kiedy cała ekipa (francji lub hiszpanii) podczas jednego etapu połamała kierownice- bo były zrobione ze zbyt cienkich rurek (zeby bylo lżej)



Mysle, że jeżeli mówiąc o niezawodności i trwałości masz na myśli firmy tj. Gazelle, Batavus, Sparta, Union czy Multicycle, bo to sa mentorzy holenderskich rowerow i tutaj raczej nie ma mowy o rowerach jednorazowych. Jeżeli jednak odnosisz się do ''Holenderek czy Holendrów" prezentowanych na allegro.pl czy sprowadzanych z holandii i przedstawianych jako potencjalnie bardzo dobre marki renomowane w Holandii to już inna sprawa smile.gif
Wyprostowana postawa to raczej wielki pozytyw Holendrow, chyba ze lubisz jezdzic cale dnie zgiety w pol smile.gif rowery gorskie sa w gory, szosowki do pokonywania predkosci, a holendry mamy trekingowe i miejskie smile.gif Moj kolega ze swoja kobieta pokonali ostatnio wiele km szlakami w bieszczadach on osobiscie jezdzil rowerem marki Gazella Impala, rocznik około 2000.
Jezeli natomiast chodzi o odczucia kazdej dziury a kosci ogonowej, prawidziwe Holendry maja bardzo wygodne siodelka( najczęsciej marki Selle Royal) , dlatego tez zaczynam watpic, ze Twoj holender jezdzil oryginalnie w Holandii.

Historyjka o wyscigu czego dokladnie sie tyczy ??

"W obronie rodowitych dwukolowych Holendrów"

pozdrawiam serdecznie i zycze milego dnia smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
piko65
post Oct 9 2008, 01:42 PM
Post #17


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 86

Skąd: Łódź




CYTAT(ernins @ Oct 9 2008, 08:59 AM) *
Mysle, że jeżeli mówiąc o niezawodności i trwałości masz na myśli firmy tj. Gazelle, Batavus, Sparta, Union czy Multicycle, bo to sa mentorzy holenderskich rowerow i tutaj raczej nie ma mowy o rowerach jednorazowych. Jeżeli jednak odnosisz się do ''Holenderek czy Holendrów" prezentowanych na allegro.pl czy sprowadzanych z holandii i przedstawianych jako potencjalnie bardzo dobre marki renomowane w Holandii to już inna sprawa smile.gif
Wyprostowana postawa to raczej wielki pozytyw Holendrow, chyba ze lubisz jezdzic cale dnie zgiety w pol smile.gif rowery gorskie sa w gory, szosowki do pokonywania predkosci, a holendry mamy trekingowe i miejskie smile.gif Moj kolega ze swoja kobieta pokonali ostatnio wiele km szlakami w bieszczadach on osobiscie jezdzil rowerem marki Gazella Impala, rocznik około 2000.
Jezeli natomiast chodzi o odczucia kazdej dziury a kosci ogonowej, prawidziwe Holendry maja bardzo wygodne siodelka( najczęsciej marki Selle Royal) , dlatego tez zaczynam watpic, ze Twoj holender jezdzil oryginalnie w Holandii.

Historyjka o wyscigu czego dokladnie sie tyczy ??

"W obronie rodowitych dwukolowych Holendrów"

pozdrawiam serdecznie i zycze milego dnia smile.gif

Kiedyś był taki artykuł pod tytułem: "Anoreksja wśród rowerów" Pewnie dlatego kolega wspomniał o tym wyścigu. Obecnie jeżeli rower za lekki do wyścigu (nie pamiętam, ale chyba nie może ważyć mniej niż 6800gram) zawodnicy zakładają wypasione siodełka. A co do pozycji na rowerze. No wiesz, mam kolegę, który kilkanaście lat temu miał poważny wypadek i teraz jeździ tylko na Holendrze bo ma problemy z kręgosłupem. A z drugiej beczki: mój ojciec ma lat równo osiemdziesiąt i pomyka na szosówce. Moje zdanie już znasz. Pozdrawiam!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
post Oct 9 2008, 02:25 PM
Post #18


Miłośnik podróży
*

Grupa:
Postów: 0





CYTAT(piko65 @ Oct 9 2008, 12:42 PM) *
Kiedyś był taki artykuł pod tytułem: "Anoreksja wśród rowerów" Pewnie dlatego kolega wspomniał o tym wyścigu. Obecnie jeżeli rower za lekki do wyścigu (nie pamiętam, ale chyba nie może ważyć mniej niż 6800gram) zawodnicy zakładają wypasione siodełka. A co do pozycji na rowerze. No wiesz, mam kolegę, który kilkanaście lat temu miał poważny wypadek i teraz jeździ tylko na Holendrze bo ma problemy z kręgosłupem. A z drugiej beczki: mój ojciec ma lat równo osiemdziesiąt i pomyka na szosówce. Moje zdanie już znasz. Pozdrawiam!


Aha:) i wszystko jasne smile.gif zreszta o gustach sie nie dyskutuje smile.gif wiec podrowka serdeczna smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dutchbikehire
post Dec 8 2008, 03:33 PM
Post #19


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 1





CYTAT(xemix @ Oct 3 2008, 11:23 AM) *
Oczywiście, że nie o umartwianie chodzi, ale tak samo nikt przy totalnie zdrowych zmysłach nie rusza w podróż maluchem czy trabantem. A jednak znajdą się takie świry wink.gif

moim zdaniem nie wazne czym wazne z kim-poza tym nie kazdy dysponuje odp srodkami finansowymi -licza sie checi
Go to the top of the page
 
+Quote Post
post Dec 8 2008, 09:20 PM
Post #20


Miłośnik podróży
*

Grupa:
Postów: 0





CYTAT(dutchbikehire @ Dec 8 2008, 03:33 PM) *
moim zdaniem nie wazne czym wazne z kim-poza tym nie kazdy dysponuje odp srodkami finansowymi -licza sie checi



Dobre slowo smile.gif pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 2nd September 2014 - 05:46 PM