• Wersja angielska
  •  
  •  
  • Odyssei
  • Serwis roku
  • National Geographic
  • Traveler
  • Strona Główna Odyssei
  • Odyssei

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )


 
Reply to this topicStart new topic
> Tubylcy bez turystów z chińskimi cyfrówkami, bez nietubylców
mietek.sp.w.zoo
post Mar 24 2008, 05:30 PM
Post #1


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 3

Skąd: krakóv pravie




chcciałbym wyjechać do Ameryi południowej tylko nie wiem za bardzo gdzie dokładnie .
nie interesują mnie zupełnie super komercyjna miejsca znane z nieopisanych arabskimi literami poematów, gdzie co drugi turysta podnieca się kiedy zobaczy kakusa z napisem welcom to. interesują mnie miejca gdzi można zapuścić się w dzicz gdzie żaden chińki turysta nie bądzie fleszem psuł widokó pająka zjerzdżającego po po wyprodukowanej uprzednio pajęczynie.
genaralnie i nieco jaśniej pisząc gdzie należy się wybrać żeby trafić na plemię tubylców nie noszących koszulek adidas albo czapeczek Los angeles Lakers.

z góry dzięki HEYJ.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Odyska
post Mar 24 2008, 05:30 PM
Post #


Miłośniczka podróży









Go to the top of the page
 
Quote Post
vezyr
post Mar 24 2008, 08:09 PM
Post #2


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 4





Zapraszam na Marsa smile.gif. Koszulki adidasa i cocacola są wszędzie. Np. indianie w wenezueli do swoich dłubanek z jednego pnia maja podpiete silniki yamaha i naszą koszulki nike. Co nie zmienia faktu, że ich domy wyglądają chyba identycznie jak milion lat temu, z tą różnicą, że chavez rzucił im 'higieniczne' zbiorniki na wode przed wyborami, a co większe skupiska otrzymały generatory prądu. Si con Chaves!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
GooRooo
post Mar 24 2008, 10:28 PM
Post #3


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,539

Skąd: On an island




CYTAT(vezyr @ Mar 24 2008, 08:09 PM) *
Co nie zmienia faktu, że ich domy wyglądają chyba identycznie jak milion lat temu.

Czyli indianie to inny gatunek? Homo erectus? ohmy.gif


--------------------
"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,czego nie zrobiłeś,niż tego,co zrobiłeś. Więc odwiąż liny,opuść bezpieczną przystań.Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj.Śnij.Odkrywaj."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mietek.sp.w.zoo
post Mar 24 2008, 11:47 PM
Post #4


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 3

Skąd: krakóv pravie




ee nie opowiadaj ze !! ja pytam całkiem serio poszukuję jakiejś enklawy tubylczej będacej niemal zupełnie nieświadomej cywilizowanego śwaita wyposarzonego we wspomagacze przetrwania i wynalazki komercyjnego systemu typu super alektryczny mop do wycierania pomarańczowych kafalek wykonanych z włókna PECEWU nozsącego znamiona chemicznego rozkladu związków pochodzenia organiczno-mineralnego.
 
mam zatem zwątpić w ideały i wyobrażenia trzymające mnie przy życiu że jest gdzieś jeszcze świat bez reklam i kolorowych czasopism z gołymi babami na ostatniej stronie będących politycznie ustosunkowanych.

czyżby globalizacji proces aż tak drastycznie przebiegał i zabijał wszystko co lokalne jest??
 
Go to the top of the page
 
+Quote Post
klusky
post Mar 25 2008, 12:06 AM
Post #5


Wytrawny wojażer
***

Grupa: Odyseusze
Postów: 247

Skąd: Warszawa




'mietek.sp.w.zoo' - gdybym znal tekie cudowne dzikie miejsce to ostatnia rzecz, ktora bym zrobil to oglosil na forum jak do niego dotrzec. i nie chce urazic nikogo z forum, ale sadze ze wiele z osob tu obecnych zrobilaby podobnie. ergo - sam musisz sobie takiego m,iejsca poszukac.

a na pocieszenie powiem, ze wlasnie to poszukiwanie jest najfajniejsze w podrozowaniu:) (i to niezaleznie od tego, czy takowe miejsce istenieje czy nie)


--------------------
http://www.klusky.pl - moje podróże. Zapraszam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
asia30
post Mar 25 2008, 10:05 AM
Post #6


Wytrawny wojażer
***

Grupa: Odyseusze
Postów: 309

Skąd: Poznań




Cywilizacja dotarła w jakimś stopniu wszędzie. Myślę, że najbardziej pierwotne klimaty są akurat w zupełnie innych regionach świata- Papua Nowa Gwinea. Ale np. w Peru jest sporo regionów innych niż Machu Picchu. Oglądałam zdjęcia z takowych regionów, ale to była dżungla między dwoma rzekami i jedynym środkiem lokomocji są łodzie, więc siłą rzeczy są to miejsca niedostępne dla turystów. Powiem, że dobrym tropem, jeśli ktoś ma takie znajomości są misjonarze. Oni pracują w takich miejscach niedostępnych turystycznie, znają lokalne języki (właściwe danemu plemieniu, niekoniecznie hiszpański). No więc takie miejsca istnieją (choć nie zupełnie nieskażone cywilizajcją, ale w stopniu minimimalnym) ale takiemu turyście to chyba ciężko donnich dotrzeć samodzielnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mietek.sp.w.zoo
post Mar 28 2008, 11:48 PM
Post #7


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 3

Skąd: krakóv pravie




założyłem bardzo do kitu temat który nie wzbudza niemal wcale zainteresowania,brak tu jakichkolwiek nowych wskazuwek gdzie mieszkaja prawdziwi indianie zapatrzeni w rytułał odwiecznego ciągu tubylczej egzystencji . dzieki tym ktorzy coś napisali nie tylko o ludwikach z marsa ale czakam jeszcze na jakiekolwie informacje nie tylko padane na żeliwnej tacy wykonanej ze stopów materiałów pochojdzenia metalicznego . ale i informacji dotycz acej literatury indianieńsjkiej nie konicznie z cuklu WINNETOU
(nawey nie wiem jak sie  to pisze a sprawdzać nikoniecznie mam ochotę)
 może jakieś czaspisma ktoś zna albo strony albo jakiekolwiek informacje o inndianch meszkających w ameryce południowej i zyjącyuch prastarym rytmem niekokakolowym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Andrzej Budnik
post Mar 30 2008, 06:31 PM
Post #8


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,279

Skąd: Stryszawa




Każdy z Was ma trochę racji. Nejlepiej byłoby pewnie spytać Pana WC wink.gif
A tak serio, jeśli miałaby to być Ameryka Południowa to szukałbym gdzieś w Gujanie lub płynąc Amazonką z Manaus do Tabatingi - wysiądź pośrodku tej trasy (mniej więcej trzy dni od wypłynięcia z Tabatingi) i udaj się w dżunglę. Na bank coś znajdziesz. Przy samej Amazonce było dziko, ledwo stojące domki, więc w głąb lądu na pewno są jeszcze bardziej "dzicy". Niektórzy odkrywcy wspominają jeszcze o okolicach Przesmyku Darien i tamtejszej dżungli... może i mają rację.

Tak czy siak, w żadne ze wspomnianych miejsc sam nie dotrzesz. Potrzebny Ci będzie przewodnik, łódź z silnikiem Yamahy i preparatu antymoskitowe, więc jak już dotrzesz w to dzikie miejsce, to automatycznie pewnie przestanie takim być...


--------------------
Australia mną zawładnęła. Tak samo jak Pamir.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
loczek790
post Jul 7 2008, 02:06 AM
Post #9


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 5

Skąd: Wrocław




"założyłem bardzo do kitu temat który nie wzbudza niemal wcale zainteresowania,brak tu jakichkolwiek nowych wskazuwek gdzie mieszkaja prawdziwi indianie zapatrzeni w rytułał odwiecznego ciągu tubylczej egzystencji"

Tylko jak już znajdziesz takie miejsce to przed wyjazdem dowiedz się jakie mają barwy wojenne, żebyś nie dostał po głowie. A jeśli już i tego się dowiesz to przyszykuj się na prezenty - do Indian nie idzie się bez prezentów. No i oczywiście nie licz na to, że przyjmą Cię z otwartymi rękoma jako osobnika o czystej, romantycznej duszy i umyśle, który wcale nie jest turystą a przyjechał się bratać z mniejszymi braćmi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 18th December 2017 - 09:33 PM