• Wersja angielska
  •  
  •  
  • Odyssei
  • Serwis roku
  • National Geographic
  • Traveler
  • Strona Główna Odyssei
  • Odyssei

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )


 
Reply to this topicStart new topic
> Tajlandia, Laos, Kambodza, Wietnam: pora deszczowa, dobry pomysl?
Kam=)
post Feb 12 2008, 02:08 PM
Post #1


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 4





Chcemy sie wybrac ekipą 5 osobową na lipiec i połowę sierpnia do Tajlandii, Laosu, Kambodży i Wietnamu i tu pytanie: czy to dobry pomysł jechać tam w porze deszczowej? Był tam ktoś z Was wtedy?
To nasza pierwsza wyprawa w tamte rejony więc tysiąc pytań w głowie: jak obfite są opady? jak najskuteczniej zabezpieczać się przed komarami? czy ktoś z Was leciał a Bangkoku do Laosu- sa polaczenia z Kambodża w airasia, ale nic nie ma do Laosu; mamy malo czasu i chcielibysmy zaoszczedzis lecac a nie pokonujac droga ladową ? No i malaria, a ostatnio wyczytane infos o japońskim zapaleniu mózgu.... jasne, ze mozna przesadzac z obawami, inaczej w ogole bez sensu ruszac sie z domu, ale moze ktoś z Was był tam w lipcu/sierpniu i moglby udzielic nam kilku rad wink.gif
dzięki serdeczne
Kamila =) rolleyes.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Odyska
post Feb 12 2008, 02:08 PM
Post #


Miłośniczka podróży









Go to the top of the page
 
Quote Post
jamdrok
post Feb 12 2008, 03:27 PM
Post #2


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 5

Skąd: Lugano/ Koniaków/ Bangkok/Kędzierzyn-Koźle




CYTAT(Kam=) @ Feb 12 2008, 02:08 PM) *
Chcemy sie wybrac ekipą 5 osobową na lipiec i połowę sierpnia do Tajlandii, Laosu, Kambodży i Wietnamu i tu pytanie: czy to dobry pomysł jechać tam w porze deszczowej? Był tam ktoś z Was wtedy?
To nasza pierwsza wyprawa w tamte rejony więc tysiąc pytań w głowie: jak obfite są opady? jak najskuteczniej zabezpieczać się przed komarami? czy ktoś z Was leciał a Bangkoku do Laosu- sa polaczenia z Kambodża w airasia, ale nic nie ma do Laosu; mamy malo czasu i chcielibysmy zaoszczedzis lecac a nie pokonujac droga ladową ? No i malaria, a ostatnio wyczytane infos o japońskim zapaleniu mózgu.... jasne, ze mozna przesadzac z obawami, inaczej w ogole bez sensu ruszac sie z domu, ale moze ktoś z Was był tam w lipcu/sierpniu i moglby udzielic nam kilku rad wink.gif
dzięki serdeczne
Kamila =) rolleyes.gif


oj bardzo bardzo odradzam lipiec/sierpien. jest to czas mega intensywnych i gwaltownych opadow.
W szczegoloności Laos, Wietnam i Kambodza sa naweidzane przez ogromniaste ulewy, powodujace powodzie.
Poza tym stan drog w tym czasei pozostawia wiele do zyczenia i ciezko jest sie przemiescic.poza tym jest pare lokalnych lini lotnicznych z tajlandii do Wientianu i luang Prabang.
to najlepiej zalatwic na miejscu- bedzie o wiele taniej

buzki:*
Go to the top of the page
 
+Quote Post
KRIZ
post Feb 13 2008, 10:12 AM
Post #3


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,319

Skąd: Warszawa




Kiepski pomysł, lepiej przesunąć wyjazd na wrzesień/pazdziernik- zwłaszcza że to taka objazdówa będzie. Gdybyście trzymali się miast i mało się przemieszczali to by dało się jakoś wytrzymać
Ja w Indiach załapalem się dwa razy na wczesny deszcz (w połowie maja) i słowo ulewa to taki eufemizm po prostu z nieba leja się wiadra wody a jak ktoś musi iść ulicą to brodzi po wodzie w wodzie.

co do komarów i malarii... przedewszystkim lepiej zapobiegać niż leczyć
czyli długie nogawki i rękawy to co wystaje smarować repelentem np. mugga lub hinduski odomos (do kupienia za grosze na miejscu) wszystkie offy, autany itp nie są skuteczne na komary tropikalne, no i łykasz środki na malarię- malarone jest najlepszy (ale drogi)
Najlepiej jak pójdziesz do lekarza (tak z pół roku wcześniej) od chorób tropikalnych powiesz gdzie chcesz jechać, kiedy a on Ci podpowie co brać na co się szczepić- tylko to trzeba wcześniej bo te cykle szczepionek trochę trwają.
W Wawie mogę Ci podać adresy lekarza i apteki gdzie załatwisz wszystko
albo poczytaj wątki o malarii
np ten http://www.odyssei.com/forum/index.php?sho...=90956&st=0
Ja mogę dodać że tak naprawdę jedziesz na własne ryzyko.
Są ludzie którzy nawet na żółtaczkę się nie szczepią, jedzą co popadnie i są zdrowii są ludzie którzy napiją się świeżo wyciskanego soku i załapują dożywotnio jakiegoś syfa

Go to the top of the page
 
+Quote Post
pklemczak
post Feb 21 2008, 08:19 PM
Post #4


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 20





CYTAT(KRIZ @ Feb 13 2008, 10:12 AM) *
Kiepski pomysł, lepiej przesunąć wyjazd na wrzesień/pazdziernik- zwłaszcza że to taka objazdówa będzie. Gdybyście trzymali się miast i mało się przemieszczali to by dało się jakoś wytrzymać
Ja w Indiach załapalem się dwa razy na wczesny deszcz (w połowie maja) i słowo ulewa to taki eufemizm po prostu z nieba leja się wiadra wody a jak ktoś musi iść ulicą to brodzi po wodzie w wodzie.

co do komarów i malarii... przedewszystkim lepiej zapobiegać niż leczyć
czyli długie nogawki i rękawy to co wystaje smarować repelentem np. mugga lub hinduski odomos (do kupienia za grosze na miejscu) wszystkie offy, autany itp nie są skuteczne na komary tropikalne, no i łykasz środki na malarię- malarone jest najlepszy (ale drogi)
Najlepiej jak pójdziesz do lekarza (tak z pół roku wcześniej) od chorób tropikalnych powiesz gdzie chcesz jechać, kiedy a on Ci podpowie co brać na co się szczepić- tylko to trzeba wcześniej bo te cykle szczepionek trochę trwają.
W Wawie mogę Ci podać adresy lekarza i apteki gdzie załatwisz wszystko
albo poczytaj wątki o malarii
np ten http://www.odyssei.com/forum/index.php?sho...=90956&st=0
Ja mogę dodać że tak naprawdę jedziesz na własne ryzyko.
Są ludzie którzy nawet na żółtaczkę się nie szczepią, jedzą co popadnie i są zdrowii są ludzie którzy napiją się świeżo wyciskanego soku i załapują dożywotnio jakiegoś syfa

Nie rozumiem dlaczego ludzie tak bardzo odradzaja wam tego wyjazdu, ja rok temu odbylem swoj pierwszy wyjazd w ten rejony trwal on 3 miesiace. Jechalem przez Chiny, Wietnam, Kambodze i Tajlandie. Owszem zdarzaly sie ulewy, ale w transporcie to praktycznie nie przeszkadza, a nik mi nie moze zarzucic ze jechalem przez cala trasa jakimis szczegolnie uczeszczanymi trasami. Wybralem sie do Sen Monorom w Kabodzy w polnocno wschodniej Kambodzy i dojechalem tam, co prawda jedyny srodek lokomocji wtedy to pick-up, a sam przejazd byl bardzo atrakcyjny. Nie wiem czego szukacie w Azji, czy wygodnych przejazdow jak w Europie, czy jednak zdajecie sobie sprawe, ze to Azja i nie ma co liczyc na takie luksusy. Poza tym np droga w Kambodzy w Phnom Phenu do Siem Rapu jest juz asfaltowa, wiec pora deszczowa nie przeszkadza. Wiec ludzie dajcie spokoj i nie odstraszajcie jakimis wielkimi katastrofami. Owszem zdarzaja sie wieksze ulewy itp, ale musielibyscie miec naprawde szczescie zeby podczas wyjazdu naprawde trafic w cos takiego. Ja przez 3 miesiace widocznie mialem szczescie bo nie chodzilem po kolana w wodzie ani nic podobnego. Dodam jeszcze ze zaczynalem wyjazd 4 lipca a skonczylem w ostatanim tygodniu wrzesnia. Glowa do gory i przemyslcie tylko, czego oczekujecie od tego wyjazdu, jezeli komfortu, to nie jest to dobra pora, ale jezeli nie potrzebujecie jakis specjalnych luksusow to pakowac plecaki i w droge! Powodzenia
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ewaz
post Feb 21 2008, 09:55 PM
Post #5


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 10





chyba naprawde miales szczescie. ja bylam w kambodzy pod koniec sierpnia i glownymi ulicami duzych miast chodzilam po kolana w wodzie. widzialam tez dzieci plywajace na ulicy zabka smile.gif
a w hanoi utknelam na 3 dni, bo tajfun wstrzymal wszelkie wyjazdy. do swiatyni literatury nie moglam sie dostac, bo woda zaczynala siegac mi do pasa. i widzialam zdechle szczury, ktore wybijalo z kanalow. teraz to sa fajne wspomnienia, ale mysle, ze pierwszy raz lepiej wybrac sie w te rejony ze 2 mies pozniej...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Carax
post Feb 22 2008, 01:44 AM
Post #6


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 25

Skąd: Nakło nad Notecią




Byliśmy w Wietnamie oraz Kambodży w sierpniu i poza krótkotrwałymi ulewami wieczorem była naprawdę świetna pogoda. Jak najbardziej polecam ten miesiąc do podróżowania po Indochinach. Większym problemem był krótki dzień ok. 18-19 zachodziło słońce.


--------------------
"Jechać! Wszystko jedno dokąd, czemu, po co, na co i za co!" Tadeusz Perkitny. | Fotoblog z Azji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
arica
post Feb 22 2008, 08:23 AM
Post #7


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 130

Skąd: Kraków




CYTAT(Carax @ Feb 22 2008, 01:44 AM) *
Byliśmy w Wietnamie oraz Kambodży w sierpniu i poza krótkotrwałymi ulewami wieczorem była naprawdę świetna pogoda. Jak najbardziej polecam ten miesiąc do podróżowania po Indochinach. Większym problemem był krótki dzień ok. 18-19 zachodziło słońce.



Sa oczywiscie reguly pogodowe dla poszczegolnych regionow swiata, ale jest cos takiego jak 'anomalia pogodowe', ktorych ostatnio jest coraz wiecej - stad pewnie rozne opinie forumowiczow w tym temacie.
W zeszlym roku bylam w Meksyku i pomimo tego, ze pojechalam tam pod koniec pory deszczowej, mialo byc cieplo i slonecznie - to bylo dosc chlodno i padac przestalo dopiero gdy dojechalismy na Jukatan (srodkowy Meksyk byl deszczowy). Znajoma Meksykanka powiedziala nam, ze od 2 lat pora deszczowa przychodzi pozniej i pozniej tez sie konczy..
A Meksyk nie jest pewnie jedynym krajem z takimi zmianami...


--------------------
www.arica.geoblog.pl
Go to the top of the page
 
+Quote Post
wrobelss
post Feb 24 2008, 07:52 PM
Post #8


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 59

Skąd: Bydgoszcz




Zły pomysł....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nocturn
post Feb 25 2008, 03:27 AM
Post #9


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 19





Ja bede w tamtych terenach rowniez w porze deszczowej. Jakos bedzie, opisywana ulewa czy plywajace szczury to dla mnie tez atrakcja :-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sokol
post Mar 24 2008, 07:53 AM
Post #10


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 49

Skąd: Taiwan




Mieszkam w Azji od 3 lat. Jezlei chodzi o tajlandie czy Kambodze nie ma sie co przejmowac pora deszczowa. Oczywiscie codziennie na godzine Wszystko dookla was zamieni sie w jezioro ale po nastepniej godzinie bedzie znowu suche.

Im dalej na polnoc (chiny/Taiwan) tym pory deszczowe sa naprawde deszczowe (pada 3 dni nonstop) ale tez wystepuja one od lutego do maja.

Wg mnie o ile nie chcecie isc przez dzungle to pora deszczowa tylko uchroni was przed porazajacym sloncem.


--------------------
z harcerskim pozdrowieniem......
Go to the top of the page
 
+Quote Post
karola88
post Mar 29 2008, 10:08 PM
Post #11


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 52

Skąd: obecnie Tirana/zwyczajowo Łobez




Byłam w porze deszczowej jak i tej "suchej", znacznej roznicy nie zauważyłam.. ew. w porze deszczowej z samej nazywy troche popada:), ale to kilka minut ostrej ulewy i znow wychodzi słonce, nie ma czym się przejmować, a o malariach itd. nawet zapomniec/zwłaszcza o srodkach przeciwmalarycznych, ktore wywołują wiecej złego niź dobrego../

pozdrawiam
Karolina Łukaszewicz
www.peregrynacje.blox.pl
Go to the top of the page
 
+Quote Post
neverending trip
post Apr 15 2008, 11:38 AM
Post #12


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 201

Skąd: azja






Im dalej na polnoc (chiny/Taiwan) tym pory deszczowe sa naprawde deszczowe (pada 3 dni nonstop) ale tez wystepuja one od lutego do maja.

co za bzdet ludzie opamietajcie sie
jestem od lutego w chinach i pory deszczowej nie zauwazylem
jak mozna o tak wielkim kraju pisac tak ogolnie
w lutym w pekinie przy minus 10 pora deszczowa ??

lepiej sie zstanowic a potem walic bzdety na forum

Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 21st October 2014 - 10:33 PM