• Wersja angielska
  •  
  •  
  • Odyssei
  • Serwis roku
  • National Geographic
  • Traveler
  • Strona Główna Odyssei
  • Odyssei

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )


2 Stron V  < 1 2  
Reply to this topicStart new topic
> Maroko - czy jestem skazany na biuro podróży ?
tuareg
post May 29 2010, 11:01 AM
Post #21


Wytrawny wojażer
***

Grupa: Odyseusze
Postów: 265

Skąd: Ładne, czyste miasto.




Co do samolotu to sprawa bardzo prosta.

http://www.aironline.pl/ na tej stronie u dołu po lewej masz linie lotnicze Royal Air Maroc.

Połączenie bez przesiadek. Za 1300zł od osoby w obie strony ..Lądujesz w Casablance ładne, duże, czytelne pod wzgl. rozkładu lotów , lotnisko. Jak przylecisz to po pobraniu bagażu, z tego samego poziomu odjedziesz koleją Marokańską od godz.6.00 do 22.00 za parę euro dokąd chcesz. Kolej ONCF masz tutaj rozkłady jazdy...........

http://www.oncf.ma/Index_en.aspx nie znasz języka to zainstaluj np.w Firefox tłumacza czyli dodatek do przeglądarki.On to przetłumaczy każdą stronę na język polski a zatem i Twoją stronę ONCF.
Dalej możesz poruszać się koleją lub autobusami państwowymi............
Jak coś chcesz pisz............
Powodzenia. biggrin.gif

Jeszcze jedno.
Jak tutaj ktoś pisał kup przewodnik Pascala po Maroku ten gruby za 60zł jest dokładny i on Was wszędzie doprowadzi ma także słówka marokańskie/arabskie .
Po drugie kieszonkowy słownik pol/angielski resztę załatwi.


--------------------

http://janka2.pl.tl/Strona-startowa.htm


" Pustynia jest w każdym z nas .
Ale nie każdy ma odwagę ją przejść,
Bo pustyni trzeba się poddać.Ofiarować,
Wtedy i Ona odda Ci wszystko "
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Odyska
post May 29 2010, 11:01 AM
Post #


Miłośniczka podróży









Go to the top of the page
 
Quote Post
tuareg
post Jun 15 2010, 12:15 PM
Post #22


Wytrawny wojażer
***

Grupa: Odyseusze
Postów: 265

Skąd: Ładne, czyste miasto.




A jeżeli chcesz jechać około 15 września 2010 to załapuj się ze mną.
Pisałem 13.06.2010 na forum " towarzysz podróży "...... rolleyes.gif


--------------------

http://janka2.pl.tl/Strona-startowa.htm


" Pustynia jest w każdym z nas .
Ale nie każdy ma odwagę ją przejść,
Bo pustyni trzeba się poddać.Ofiarować,
Wtedy i Ona odda Ci wszystko "
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Szarlej
post Jun 15 2010, 08:30 PM
Post #23


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 2





Witam,

Po raz pierwszy ruszam w podróż poza Europę (gdzie dotąd byly to wyprawy jedynie na wschód od Polski) stąd też rodzina się nieco obawia o ten wyjazd, a moje informacje posiadam jedynie od kolegi który byl tam rok temu. Chcialem zapytać jaki jest koszt pobytu w tym kraju? Np noclegi, mój kolega w ub roku nie zaplacil ani razu więcej niż 50 MAD za nocleg (po lekkim targowaniu), czy to faktycznie możliwe? Poza tym czy bagaże można bezpiecznie zostawić w miejscu noclegu (hotelu?)? Czy są problemy z dogadaniem się z tubylcami? (chociażby w kwestii dojazdu na lotnisko czy z lotniska) Czego unikać (w sensie czego nie robić, wystrzegać się) żeby nie narobić sobie kłopotu? Wreszcie jakie są koszta życia (jedzenie) i gdzie się warto zaopatrywać (gdzie jest tanio) oraz co warto zobaczyć w jakich miastach (przylot i wylot mamy w Tangierze).

Przepraszam że tyle pytań, po prostu dużo obaw, niewiadomych, a i rodzinę trzeba uspokoić. Wizytę planujemy ze znajomymi pod koniec sierpnia.
Dziękuję i pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
emes
post Jun 16 2010, 10:11 AM
Post #24


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 86





CYTAT(Szarlej @ Jun 15 2010, 08:30 PM) *
Np noclegi, mój kolega w ub roku nie zaplacil ani razu więcej niż 50 MAD za nocleg (po lekkim targowaniu), czy to faktycznie możliwe? Poza tym czy bagaże można bezpiecznie zostawić w miejscu noclegu (hotelu?)? Czy są problemy z dogadaniem się z tubylcami? (chociażby w kwestii dojazdu na lotnisko czy z lotniska) Czego unikać (w sensie czego nie robić, wystrzegać się) żeby nie narobić sobie kłopotu?


Na większość pytań odpowie ci każdy przewodnik opisujący ten kraj.

Regularny nocleg za mniej niż 50MAD to mało prawdopodobne. Musiałoby to być poza sezonem i z dużym szczęściem, szczególnie przy podróżowaniu w pojedynkę (pokoi-jedynek jest mało w hostelach, dormitoriów jeszcze mniej).

Z języków tylko arabski i francuski, na północy hiszpański. Angielski można sobie zazwyczaj wsadzić w kieszeń, bo władają nim głównie profesjonalni naciągacze.

Żeby nie mieć kłopotów, trzeba wszystkie ceny negocjować przed faktem. Jeśli zechcecie spróbować sławnego marokańskiego haszyszu, to też pamiętajcie że to nielegalne. I nie ma mowy, że idziecie do kogoś do domu i wszyscy palicie. To dobry sposób by Was czymś uśpić i obrobić.

Drobne złodziejstwo w Maroko jest (uwaga na kieszonkowców), ale kradzieże w hostelach nie są powszechne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Stanislaw1971
post Jun 24 2010, 11:57 PM
Post #25


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 4





Hejka jeszcze raz wszystkim dzięki za podpowiedzi , mam jeszcze takie jedno pytanko czy może ktoś był własnym samochodem w Maroku ? , a jeżeli tak czy mógł by podać orientacyjne koszty związane z samym dojazdem tzn:koszty paliw w krajach tranzytowych i Maroku koszt promu i czy da się dojechać do Maroka nie korzystając z płatnych dróg w europie i ile trzeba liczyć na sam dojazd.Może to będzie lepszy sposób na zwiedzenie Maroka jadąc własnym autem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
miron40a
post Jun 30 2010, 10:50 PM
Post #26


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 17

Skąd: pomorze,Lębork




CYTAT(Stanislaw1971 @ Jun 24 2010, 10:57 PM) *
Hejka jeszcze raz wszystkim dzięki za podpowiedzi , mam jeszcze takie jedno pytanko czy może ktoś był własnym samochodem w Maroku ? , a jeżeli tak czy mógł by podać orientacyjne koszty związane z samym dojazdem tzn:koszty paliw w krajach tranzytowych i Maroku koszt promu i czy da się dojechać do Maroka nie korzystając z płatnych dróg w europie i ile trzeba liczyć na sam dojazd.Może to będzie lepszy sposób na zwiedzenie Maroka jadąc własnym autem

Go to the top of the page
 
+Quote Post
miron40a
post Jun 30 2010, 10:53 PM
Post #27


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 17

Skąd: pomorze,Lębork




najlepiej własnym. jedziesz gdzie chcesz i kiedy chcesz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
notek
post Nov 8 2010, 11:35 PM
Post #28


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 11





CYTAT(Stanislaw1971 @ Jun 24 2010, 11:57 PM) *
Hejka jeszcze raz wszystkim dzięki za podpowiedzi , mam jeszcze takie jedno pytanko czy może ktoś był własnym samochodem w Maroku ? , a jeżeli tak czy mógł by podać orientacyjne koszty związane z samym dojazdem tzn:koszty paliw w krajach tranzytowych i Maroku koszt promu i czy da się dojechać do Maroka nie korzystając z płatnych dróg w europie i ile trzeba liczyć na sam dojazd.Może to będzie lepszy sposób na zwiedzenie Maroka jadąc własnym autem

Bylem z rodzina w Maroku w lutym tego roku, liczac z kosztami spania po drodze wychodzi to samo albo i drożej dojechać własnym samochodem. Poza tym jeśli masz tylko 2 tygodnie ferii lepiej przeznaczyć je na Maroko.
Polecisz tanio np z Ryanairem, oczywiscie z przesiadka w Londynie czy Bergamo. A teraz lotów chyba nawet wiecej, najlepiej sprawdz na www.fly4free.pl. Bezpośrednio można do Malagi i dalej promem.
Wracając do Twojego pierwszego posta to zdecydowanie zachęcam jechać samemu a nie z biurem. My wynajeliśmy samochód za 1800zl na 2 tygodnie w Agadirze i oddaliśmy w Tangerze. Zobaczyliśmy przez te 2 tygodnie nieporównywalnie wiecej niż jakakolwiek wycieczka, porównywaliśmy to z osobami które były z biura. Nocowaliśmy na pustyni i w hoteliku na cudnej plaży Legzira koło Sidi Ifni , jeździliśmy na sankach na śniegu w Ukajemejden i oczywiście na wielbładach, spaliśmy w riadach i podłych zimnych hotelach. W sumie ok. 3000km i wydane ok, 12tyś zl na 4 osoby z prezentami.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
miron40a
post Nov 10 2010, 11:09 AM
Post #29


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 17

Skąd: pomorze,Lębork






pocztówka z wyjazdu do Maroka a właściwie do Sachary zachodniej luty 2010 r.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
maciejs85
post Nov 12 2010, 12:35 PM
Post #30


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 13

Skąd: Southampton




Jeśli chodzi o język to nie bój żaby przyjacielu smile.gif byłem w 2006 r. z 2 znajomych i ani w ząb francuskiego żaden nie znał. Wszystko na migi, dużo uśmiechu i z każdym się dogadsz. Pożyczyliśmy samochód w Marakeszu bez problemu. Objechaliśmy pół Atlasu zatrzymując się w wioskach na spanie. Tanio i bezpiecznie. Ludzie nastawieni przyjaźnie na maxa. Jeśli chodzi o samoloty , bookowanie itp. to sprawa prosta. Na lotnisku się nie zgubisz. Wystarczy że komukolwiek z obsługi pokażesz bilet to pokażą drogę do bramki. Noclegu w wielkich miastach nie musisz bookować.Znajdziesz z marszu tani hostelik lub hotel. Polecam podróż na własną rękę. Suma 10 tyś za tzry osoby za tydzień to duża przesada na ten kraj. Według mnie można zrobić to o połoe taniej. No i jak już bedziesz na miejscu to przy jakiejkolwiek negocjacji cen dawaj 10 % tego co Ci proponują. Targowanie to podstawa u Arabów smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
martyniak
post Nov 12 2010, 01:39 PM
Post #31


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 131





Dołączam się do reszty i odradzam jakąkolwiek podróż z biurem podróży. Po pierwsze to się nie opłaca, w końcu biuro bierze sobie prowizję. Po drugie zobaczysz 1/3 tego co zobaczysz podróżując na własną rękę.
O język obcy bym się nie martwiła. Nie Wy pierwsi nie ostatni podróżowaliście bez znajomości choć jednego języka obcego, ba mało tego, choć jednego słowa. Moja mama jest tego przykładem, znała kiedys rosyjski, a dzisiaj nie pamięta juz nic. Na lotnisku dała sobie radę i bez kontaktowania się z kimkolwiek. A było to jedno z największych lotnisk i to nie w Europie. Na lotnisku trzeba miec oczy szeroko otwarte. Dobrym sposobem jest też podążanie za ludźmi jak ktoś nie potrafi odczytać informacji z górnych tablic. I tak jak ktoś wspomniał, w przypadku np. międzylądowań, gdy nie można znaleźć drogi, bilet warto pokazać komus z obsługi, a bez problemu ta osoba wskaże Ci drogę.
Nigdy nie korzystałam z biura podróży i nigdy nie zamierzam. Dla mnie jest to wydawanie pieniędzy bez żadnego sensu.
Co do nauki języka, tez bym sobie odpuściła. Jest tyle rozmówek w księgarniach, ewentualnie podpytać się kogoś i napisac na kartce najważniejsze informacje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Calisto
post Nov 12 2010, 04:02 PM
Post #32


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 175

Skąd: Wa-wa




rzeczywiscie targowac sie trzeba jak radzi poprzednik. Zwłaszce dlatego, ze w wielu miejscach maja oddzielne menu dla turystów , jak nam zdradził pewien wlasciciel lokalnego baru smile.gif
najgorzej oszukiwali na trasie warzazat-dades-todra-rissani smile.gif potem bylo juz tylko lepiej.
ale np. w sidi ifni, i w mniej turystycznych regionach podawano nam lokalne ceny. Byly tak niskie, ze nawet nie probowalismy sie targowac- np. omlet z 3 jaj + pieczywo za 6 dihramow smile.gif


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V  < 1 2
Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 17th April 2014 - 10:24 PM