• Wersja angielska
  •  
  •  
  • Odyssei
  • Serwis roku
  • National Geographic
  • Traveler
  • Strona Główna Odyssei
  • Odyssei

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )


4 Stron V  < 1 2 3 4 >  
Reply to this topicStart new topic
> Łapówki - Ukraina, Legenda czy prawda?
machoney
post Sep 11 2007, 11:48 PM
Post #41


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: OdysseiMod
Postów: 7,119

Skąd: Krosno




CYTAT(gruzowik26 @ Sep 12 2007, 12:09 AM) *
Może zaiteresuj sie... kobietami blink.gif tongue.gif

Gdybym wolał chłopców to bym z Tobą gadał wink.gif


CYTAT(gruzowik26 @ Sep 12 2007, 12:09 AM) *
ps.gdzie Cię znów niesie?

A teraz na poważnie - ruszam po 20 - tym razem na Czarnohorę sb-sr masz czas ??
Zapraszam wink.gif


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Odyska
post Sep 11 2007, 11:48 PM
Post #


Miłośniczka podróży









Go to the top of the page
 
Quote Post
gruzowik26
post Sep 11 2007, 11:58 PM
Post #42


Wytrawny wojażer
***

Grupa: Odyseusze
Postów: 425

Skąd: ...gdzieś za lub przed Krosnem...




CYTAT(mach @ Sep 12 2007, 12:48 AM) *
Gdybym wolał chłopców to bym z Tobą gadał wink.gif
A teraz na poważnie - ruszam po 20 - tym razem na Czarnohorę sb-sr masz czas ??
Zapraszam wink.gif

Sobota - Ok, niedziela - Ok, środa - Ok; ale poniedziałek i wtorek musze spędzić z małymi kombinatorami, którzy tylko ciąglre knują jak by sie tu uczyć by sie nie uczyć... wink.gif
Dzięki za zaproszenie ale sam widzisz, pracować ktoś musi by nie pracował ktoś... ale zamotałem blink.gif ale może nast razem...
To udanej pogody
Pzdr


--------------------
Nie rozmawiaj z idiotą, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu, później pokona doświadczeniem, aż w końcu ludzie nie będą dostrzegać między wami różnicy...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
machoney
post Sep 12 2007, 12:01 AM
Post #43


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: OdysseiMod
Postów: 7,119

Skąd: Krosno




Dlatego Cię nie zapraszałem bezpośrednio bo wiem że szkoła...
Pogoda się przyda wink.gif
Proponuj Ty a ja się dostosuje a może postaram się dostosować....


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Faalka
post Sep 15 2007, 09:28 AM
Post #44


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 19

Skąd: Warszawa




Jechaliśmy w końcu przez przejście w Hrebenne. Na przejście dotarliśmy ok. godziny 11-tej w poniedziałek. Przed nami było ok. 30 samochodów. Cała odprawa po stronie polskiej i ukrainskiej trwała ok. godziny. Rzucili tylko okiem na nasz mały składzik turystyczny na tylnich siedzeniach i już. Pograniczniak przez minutę czy dwie miotał się za okienkiem i rzucał naszymi paszportami ale o łapówce nie wspomniał, chyba myślał, że się sami domyślimy tongue.gif Na Ukrainie nie zatrzymywała nas policja, choć patroli drogówki stało bardzo dużo. Ukrainicy dobre ludzie są i jak tylko stał patrol to migali światłami.

Wracać też chcieliśmy przez Ukrainę. A co gorsza przez małe, lokalne przejście w Halmeu. Na granicę dojechaliśmy ok. 19-tej w piątek. Przed nami stał dłuuugi sznurek samochodów - 100 może więcej. Stanęliśmy w tej kolejce z kwasnymi minami. Po kilkunastu minutach zorientowaliśmy się, że ten sznurek w ogóle się nie porusza do przodu. Pasażerowie i kierowcy wychodzili sobie z aut i dyskutowali w grupkach. Samochody stały wyłacznie ukrainskie i rumunskie. Poszłam się dowiedziec, czy my możemy w ogóle na tym przejściu przekroczyć granicę. Miły Pan z politia de frontiera, kiedy dowiedział sie, że my tranzytem przez Ukrainę chcemy jechać najpierw popatrzył na nas z politowaniem a następnie kazał podjechać autem. W ten oto sposób awansowaliśmy w kolejce z miejsca 158 (about wink.gif ) na miejsce nr 6. Stoimy i czekamy. Nic się nie dzieje. Wieczorna zmiana. Ok - czekamy dalej. Ugotowaliśmy kawę na maszynce, inni czekający rozlewają wódkę, biwakują przy autach. Po 2,5 godzinie czekania mąż poszedl zapytać, dlaczego nie został przepuszczony żaden samochód. Pogranicznik na to, że Ukraińcy nie pracują. Dlaczego - nie wiadomo. Kiedy zaczną - nie wiadomo.

No cóż - zrezygnowaliśmy z naszego komfortowego miejsca nr 6 i pojechaliśmy na granicę węgierską.


--------------------
Ten błękit snów i pragnień.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SSayrus
post Nov 12 2010, 08:03 PM
Post #45


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 2





Witam !

Chciałbym się dowiedzieć, gdzie mogę sie dowiedzieć na temat cła na eksport np. części samochodowych ?
Może forumowicze ma ją jakieś info na ten temat ?

Próbowaliście coś przewieść np samochodem kombi ? Jak zachowują sie celnicy w takiej sytuacji ??

Pozdrawiam !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
misha
post Apr 10 2012, 10:55 AM
Post #46


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 67

Skąd: Kraków




cześć,

jak obecnie wygląda kwestia podróży samochodem po UA? Ostatnie wpisy w tym temacie były 5 lat temu, czy coś się zmieniło od tamtego czasu? Mam na myśli sławne kontrole na trasie i wyszukiwanie dziury w całym. Jak wygląda aktywność drogówki poza głównymi trasami (górskie wioski?)

pozdrawiam,
Misha
Go to the top of the page
 
+Quote Post
machoney
post Apr 10 2012, 11:04 AM
Post #47


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: OdysseiMod
Postów: 7,119

Skąd: Krosno




Ale Cię dawno nie było wink.gif

Od tego czasu byłem kilka razy na UA samochodem. Raczej nie było większych problemów. Raz byłem w Kamieńcu Podolskim i Kołomyi i ani razu nie zostaliśmy zatrzymani przez mundurowych. Innym razem wracając z Bieszczadów Wschodnich zostaliśmy zatrzymani w Starym Samborze bo z tyłu nie mieliśmy pasów zapiętych i chcieli nam wlepić mandat ale nam odpuścili.

Natomiast jest jeszcze granica laugh.gif laugh.gif laugh.gif Ale generalnie to turyści nie dają na granicy nic wink.gif

Pozdrowienia !
Machoney


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
EweWorld
post Apr 11 2012, 12:19 AM
Post #48


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 3





W ostatnich 2-3 latach na kilka tysięcy przejechanych po Ukrainie km tylko raz zdarzyło się zapłacić "sztraf". Było to na odcinku między Stryjem a Skole, wieczorową porą. Kolega - kierowca zatrzymał się przed przejazdem kolejowym przed pierwszymi torami, a przed drugimi już nie i to podobno było powodem zatrzymania nas tuż za przejazdem. Zadziałało chyba zaskoczenie, bo inaczej w ogóle nie wdawalibyśmy się w rozmowę. Panowie zaproponowali mandat na 100 hr lub płatność gotówką na miejscu - 30 hr. Gdy zgodnie z prawdą powiedzieliśmy że nie mamy hrywien, okazało się że można zapłacić w Euro, dolarach, złotówkach, czymkolwiek...

Poza tą jedną sytuacją policja/milicja nigdy nas nie zatrzymała (ani nie próbowała tego zrobić wink.gif) Tamta jedna sytuacja jednak sprawiła że zaczerpnęliśmy języka u przyjaciół-Ukraińców, którzy po kilku pytaniach nie mieli już wątpliwości, że trafiliśmy na misiów-przebierańców. Niestety, zdarzają się tacy przy drogach, choć coraz rzadziej i raczej nie przy głównych. Jeśli masz jakikolwiek cień podejrzenia że rozmawiasz z "przebieranymi" mundurowymi (np. cywilny samochód, brak odznaki - znajomość cyrylicy się przyda, absurdalny powód zatrzymania) proponuję udawać że nie rozumiesz o co chodzi, 80% odpuści, a jeśli trafisz na twardych zawodników - poproś o wypisanie mandatu (odpuści kolejne 80% z pozostałych 20).

Z kolei jeśli chodzi o granicę, to na kilkanaście przekroczeń granicy (zawsze w Hrebennem) tylko raz widziałam jak próbowano wymusić symboliczną łapówkę, sytuacja była zresztą dość komiczna, bo mój kolega z kamienną miną udawał, że nie rozumie o co chodzi. Aż padło pytanie, które przylgnęło zresztą do kolegi do dzisiaj: "Michaił, głuchy ty czy głupi?" - tego też udał że nie zrozumiał, celnik machnął ręką i tyle było z łapówki. My od 5 hr nie zbiednielibyśmy, ale chodzi o zasadę, jak to jeden z forumowiczów na początku wątku napisał, nie ma co przyzwyczajać celników/strażników/policji/innych mundurowych że tradycji musi stać się zadość (dużo już w ostatnich latach zmieniło się na lepsze)

Warto dodać, że często natomiast spotykaliśmy się z uprzejmym, czasem żartobliwym ale w żadnym wypadku nie chamskim traktowaniem ze strony ukraińskich strażników i celników.

Zdecydowanie natomiast nie zatrzymujemy się przy panu w stroju policjanta który stoi tuż za granicą i zatrzymuje nas w celu wykupienia - rzekomo obowiązkowego - ubezpieczenia. W rzeczywistości jest to agent ubezpieczeniowy który nawet nie ma uprawnień by zatrzymywać auta, a jego "ubezpieczenie" nic nie jest warte (zwykle na kawałku papieru który od niego otrzymujemy nie ma nawet nazwisk "ubezpieczonych" osócool.gif.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
misha
post Apr 11 2012, 11:13 PM
Post #49


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 67

Skąd: Kraków




Hej,

dzięki za odpowiedzi, może uda się przetestować w praktyce Wasze rady.

@Machoney:

Jak będziecie w Krakowie - daj znać, to się wyskoczy na jakieś piwko :-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
finch
post Apr 21 2012, 11:02 AM
Post #50


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 10





Witam

Zamierzam się wybrać na Ukrainę własnym samochodem a konkretnie do Osmołody. Czy możesz powiedzieć czy są jakieś formalności na granicy, czy długo się czeka, gdzie najlepiej przekraczać granicę itp. Jeśli ktoś był proszę o informacje na temat stanu dróg kontroli policyjnych itp.?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MPrzybylski
post Apr 21 2012, 11:34 AM
Post #51


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 79

Skąd: różnie bywa




CYTAT(finch @ Apr 21 2012, 11:02 AM) *
Witam

Zamierzam się wybrać na Ukrainę własnym samochodem a konkretnie do Osmołody. Czy możesz powiedzieć czy są jakieś formalności na granicy, czy długo się czeka, gdzie najlepiej przekraczać granicę itp. Jeśli ktoś był proszę o informacje na temat stanu dróg kontroli policyjnych itp.?


Medyka - Szegini (potwierdzone kilka razy), koło Przemyśla. Kolejki długaśne mimo niedawnej przebudowy przejścia. Formalności. No, ogólnie, komicznie wygląda to przejście. Ma się wrażenie, że wjeżdża się w dzicz jakąś. Jedno z gorszych przejść granicznych, na których kiedykolwiek się pojawiłem (a pamiętam dobrze jak z rodzicami jeździłem dużym fiatem jak mały berbeć byłem - za komuny).

Ad rem, wystarczy mieć paszport. Później, po ukraińskiej stronie przed wstemplowaniem się, wypełniasz karteczkę wjazdową. Opłata (nieformalna): ok. 20 hrywien za osobowy samochód; płaci kierowca. Czasem mogą chcieć i więcej ale trzeba konkretnie rozmawiać. Można włożyć od razu wkładkę do paszportu położonego na górze innych na ladzie, a można poczekać aż się zacznie celnik czepiać.

Do paszportu dostaniesz też karteczke na samochód. Nie zgub jej czasem.

Aha, no i chyba oczywiste - nie płacisz polskim celnikom tylko ukraińskim - chyba, że chcesz świat z drugiej strony kratek oglądać :-).

Brzmi niby skomplikowanie, ale w rzeczywistości jest luz - tylko nieładnie to wygląda i trzeba długo czekać. Najlepiej wyruszyć w trasę o takiej godzinie by na przejściu być ok. 3, 4 nad ranem.

Jak dla mnie to łapówkarstwo na granicy i, w ogóle na Ukrainie, to nie jest jakieś strasznie przestępczy proceder. To, po prostu savoir-vivre. No bo jak tutaj bez koperty do lekarza...? Pusty dowód rejestracyjny Dajce podać? Nie wypada, nie wypada.... gdzie kultura? O tempora, o mores! :-).


--------------------
www.singlenomad.pl - zapraszam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
finch
post Apr 21 2012, 12:58 PM
Post #52


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 10





A tak po kolei z tymi formalnościami żeby nie wtopić, wjeżdżam na ich stronę i co ide po te kwity czy oni dają, żeby się nie okazało, że podjeżdżam do celnika a tu nie mam kwitu i wysyła mnie na koniec kolejki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MPrzybylski
post Apr 21 2012, 02:07 PM
Post #53


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 79

Skąd: różnie bywa




CYTAT(finch @ Apr 21 2012, 12:58 PM) *
A tak po kolei z tymi formalnościami żeby nie wtopić, wjeżdżam na ich stronę i co ide po te kwity czy oni dają, żeby się nie okazało, że podjeżdżam do celnika a tu nie mam kwitu i wysyła mnie na koniec kolejki


Ale Ty planujesz coś tam wieźć w tym bagażniku, że się tak obawiasz? :-) Nie no, żartuję. Jest luz, na prawdę, tylko trzeba sobie uświadomić, że na chwilę jesteśmy w innym świecie.

Ja kiedyś, po kilkugodzinnym czekaniu, jak przejście było przebudowywane, wjechałem, ustawiłem się w kolejce do ukraińskich pograniczników i sobie czekam.... i czekam..... i czekam.... i pytam się współpasażerów.... "a dlaczego to auto przed nami, przodem do nas stoi?". I w tym momencie doszło do mnie, że stoję pod prąd. Celnicy widzięli - grobowe miny zachowali. 0 jakiejkolwiek reakcji.

Procedura jest taka, że bierzesz karteczki imigracyjne, stemplujesz paszporty i przejeżdżasz przez kilka kolejnych szlabanów. Nie ma co się obawiać, na prawdę - łapówki są symboliczne a jeszcze nie było takiej sytuacji, by kogoś cofnęli jak nie dał.


--------------------
www.singlenomad.pl - zapraszam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
finch
post Apr 21 2012, 04:30 PM
Post #54


Miłośnik podróży
*

Grupa: Odyseusze
Postów: 10





wporząsiu, nigdy nie byłem za Bug-iem i stąd lepiej wiedzieć na czym się stoi smile.gif dzięki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MPrzybylski
post Apr 21 2012, 04:41 PM
Post #55


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 79

Skąd: różnie bywa




CYTAT(finch @ Apr 21 2012, 04:30 PM) *
wporząsiu, nigdy nie byłem za Bug-iem i stąd lepiej wiedzieć na czym się stoi smile.gif dzięki


Nie ma sprawy i nie ma się czym przejmować. Na prawdę jest luz-blues.

Pozdrowienia z upalnego Laosu.

Michał Przybylski
www.singlenomad.pl


--------------------
www.singlenomad.pl - zapraszam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bonanza
post Apr 21 2012, 06:10 PM
Post #56


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,660

Skąd: South-East Poland




Dwa lata temu jechałem przez Krościenko - tamci celnicy to giga młoty - rozumiem, że łacińskich liter na klawiaturze szuka, ale teksty bukwami też piszą jednym palcem. Doszedłem do wniosku, że bardziej inteligentni skorumpowaliby się już pierwszego dnia pracy. Wypełniałem jakieś kwitki, gdzie po ukraińsku było "kuda jediosz", a po angielsku "destination company" i dałem kreskę, bo nie jechałem do żadnej firmy - musiałem przepisać, kazali wpisać adres Lwów Rynek 1 - ale na drugi raz napiszę Lwów ul. Piłsudskiego19/20. laugh.gif


--------------------
Nothing is impossible to the windmilling wind.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
clupus
post May 15 2012, 06:23 PM
Post #57


Zapalony wędrowiec
**

Grupa: Odyseusze
Postów: 230





Jechał może ktoś busami z Przemyśla do Lwowa, które tam kursują niczym PKS? Czy te kursy ukraińscy pogranicznicy maja w swoim rozkładzie i tym samym nie obowiązuje ich kolejka, czy w inny spoób jest to zorganizowane?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
machoney
post May 19 2012, 10:30 AM
Post #58


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: OdysseiMod
Postów: 7,119

Skąd: Krosno




CYTAT(clupus @ May 15 2012, 07:23 PM) *
Jechał może ktoś busami z Przemyśla do Lwowa, które tam kursują niczym PKS? Czy te kursy ukraińscy pogranicznicy maja w swoim rozkładzie i tym samym nie obowiązuje ich kolejka, czy w inny spoób jest to zorganizowane?

Czy jest rozkład czy nie to busy (powyżej 9 osób bus to autobus) i autokary (kursowe i wycieczkowe) stoją w kolejce.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kunek
post May 20 2012, 09:50 PM
Post #59


Wytrawny wojażer
***

Grupa: Odyseusze
Postów: 424

Skąd: Łódź




nie przejmujcie się
Pan Generał Służby Celnej zapowiedział poteżne wzmocnienie granicy...
...nikt nie da Wam tyle, ile obiecał Rząd...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chicken997
post May 28 2012, 08:11 AM
Post #60


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 928

Skąd: Kraków




CYTAT(kunek @ May 20 2012, 08:50 PM) *
nie przejmujcie się
Pan Generał Służby Celnej zapowiedział poteżne wzmocnienie granicy...
...nikt nie da Wam tyle, ile obiecał Rząd...

Już widze ten bardak w jewro rolleyes.gif


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post

4 Stron V  < 1 2 3 4 >
Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 23rd October 2017 - 04:20 PM