• Wersja angielska
  •  
  •  
  • Odyssei
  • Serwis roku
  • National Geographic
  • Traveler
  • Strona Główna Odyssei
  • Odyssei

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )


17 Stron V  < 1 2 3 4 5 > »   
Closed TopicStart new topic
> Galeria Dyzmów - czyli "idiota na swobodzie największą klęską jest przyrodzie"
wieloryb
post Mar 10 2009, 08:08 PM
Post #41


Doświadczony globtroter
****

Grupa: Odyseusze
Postów: 512

Skąd: POLICE




CYTAT(bonanza @ Mar 10 2009, 07:44 PM) *
Liberwig, jesteś mistrzem wizażu! laugh.gif Paniom Szczuce i Środzie oraz tej dwojga nazwisk z SLD (słowo daję, że dopiero teraz sobie przypomniałem: Jaruga/Nowacka) czarny namiot i zejście z oczu ludziom bardzo poprawiłyby image! tongue.gif

Dorzuciłbym jeszcze do tej ekipy pewną starą pudernicę z SLD, skrzypiącą jak drzwi od stodoły wink.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Odyska
post Mar 10 2009, 08:08 PM
Post #


Miłośniczka podróży









Go to the top of the page
 
Quote Post
Liberwig
post Mar 15 2009, 08:54 AM
Post #42


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




I znów "Paligłup"...
Ja naprawdę się na niego nie uwziąłem...

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1355,title,Lob...1&_ticrsn=3

Oto działalność szefa komisji "przyjazne państwo"... która miała zwalczać szkodliwe i korupcjogenne przepisy...

Chyba nic lepiej nie pasuje do tej sytuacji, jak cytat ze "Szmaciaka" Janusza Szpotańskiego:

"W tropieniu afer gospodarczych
tak go szlachetny poniósł zapał,
że opamiętał się dopiero,
gdy się za własną rękę złapał"

Co prawda nigdy nie miałem wątpliwości, że to nie żaden zwykły półgłówek, tylko szuler dyplomowany, któremu stworzono efektowną legendę "leberała" i rekina biznesu (zawsze na styku z instytucjami publicznymi - ale zawsze).

Ciekawe jest też sama koncepcja ustawowego "lobbingu" - kiedyś nazywało się to po prostu przekupstwem, ale w sytuacji kiedy państwo rozkradane jest przez kilka żerujących na nim mafii (w telewizji dla niepoznaki mówi się na nie "ugrupowania parlamentarne"), to powstaje problem walki o łupy. Mogło się zdarzyć, że w walce o dostęp do co lepszych łapówek konkurujące gangi mogły by się nawzajem zdemaskować przed opinią publiczną ujawniając jakieś kompromitujące scenki z życia gangu z ktorym akurat walczą - co mogłoby być przypadkiem potraktowane poważnie przez jakiegoś gorliwego prokuratora, więc trzeba było ustalić podział łupów w taki sposób, aby łapówkarstwo było maxymalnie bezstresowe (takie palpitacje serca na dźwięk każdego dzwonka do drzwi - żona, czy policja? - strasznie zakłucają perystaltykę, a jak już się pojadło i zakąsiło na koszt podatnika, to wypadałoby to w spokoju przetrawić). Do tego wprowadzając koncesjonowanie korupcji, mafie mają gwarancję, że nikt spoza ich układu nie będzie im kłusował na ich terenach łowieckich, które im się należą jak posłowi Niesiołowskiemu kaftan...

Podobnie było zresztą z ustawą o finansowaniu partii politycznych z budżetu - "dziecko" innego Dyzmy - Ludwika Dorna. Wytłumaczenie - prawda jakie szczere? aż do bólu - było takie: partie muszą dostawać pieniądze od państwa, bo inaczej politycy będą kradli - sam słyszałem, jak powiedział to patrząc prosto do kamery...
Wyborcom obu złodziei gratuluję...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Mar 17 2009, 08:18 AM
Post #43


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




Waldy "wiejski Terminator" Pawlak, teraz POseł Misiak - złodziejska mafia dokazuje...

Właśnie obejrzałem migawkę w TVN24 - wypowiedź jakiegoś innego złodzieja i sk...syna z tej mafii - jakiś Waldy (co to za imię?) Dzikowski - uspokoił wszystkich, że chociaż istnieje podejrzenie konfliktu interesów, to "na pewno" nie doszło do "złamania prawa"...
To, to na pewno, już od samych początków istnienia pookrągłostołowego pomiotu zwanego III RP, "solidarnym" staraniem wszystkich mafii dopuszczonych do władzy "okrągłostołową" machlojką, prawo było tworzone w taki sposób, by można było kraść całkiem legalnie i bezstresowo. Co prawda, raz na jakiś czas, wyposzczone niższe kadry naszych mafii politycznych robiły rozmaite przekręty w sposób jawnie grandziarsk i "sprzeczny z prawem", ale kiedy tylko ich partyjni szefowie zorientowali się, że z tego da się wyciągnąć jakąś konkretną kasę, to natychmiast projektowali i uchwalali ustawę, która już całkowicie legalizowała te przekręty i Dyzmowie w poczuciu błogiego samozadowolenia (w końcu dlaczego nie, skoro motłoch nadal ich wybiera?) mogli oddać się "walce z korupcją" i oddawać się "pracy dla Polski"...
Tak, szarlatanie Dzikowski - na pewno masz rację, gwarantuje że ani wiejski Terminator, ani ten Misiak na pewno nie złamali prawa - ale kicha jest, więc ...? Do roboty, potrzebna nowa ustawa, byście następnym razem nie musieli się tak stresować waszymi przekrętami i złodziejstwami - zdrówko przede wszystkim... Jaka to byłaby niepowetowana dla Polski strata, gdyby taki Waldy Pawlak, albo Misiak, albo inny złodziej dostał zawału ze strachu przed pogrożeniem mu paluszkiem - a fee... niaładny poseł, niegrzeczny, powiem mamusi...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Mar 18 2009, 07:58 AM
Post #44


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




To, to już standard...

http://fakty.interia.pl/polska/news/rzadow...misiaka,1276583

Od razu wiadomo, do czego służą "krajowe izby gospodarcze" i inne tego typu biurokratyczne twory.
Wiele razy słyszymy/czytamy w jakiejś informacji, że z jakąś rządową delegacją leci gdzieśtam "grupa biznesmenów" - zawsze mnie ciekawiło? Po co? I kto ich typuje? I z kim się tam spotykają? Załóżmy, że jestem biznesmenem i nawet ktośmnie wcisnął do rządowego samolotu lecącego na jakieś spotkanie z jakimś ministrem, np. z ZEA lub Kataru - to z kim ja się tam spotykam? W tamtejszych gazetach ogłaszają, że wraz z polskim ministrem/premierem przyleci "grupa biznesmenów" i ludziska/lokalni biznesmeni (znów, którzy, bo dla wszystkich miejsca nie wystarczy) schodźcie się do gmachu ministerstwa "robić biznesy" z polskimi biznesmenami? Co można załatwić podczas kilku/kilkunastogodzinnej wizyty, jeżeli nie jest się z nikim konkretnym umówionym?
Chyba, że tam się robi jakieś specyficzne biznesy - czyli prywatne, przy pomocy pieniędzy państwowych, wtedy rzeczywiście obecność takich "biznesmenów" - pociotków i żon/kochanek, ewentualnie wspólników partyjnych jest nieodzowna...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Mar 19 2009, 08:25 AM
Post #45


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




Jeżeli to prawda (a brzmi dość prawdopodobnie - zwłaszcza to "poczucie wyższości" wynikające z przynależności - co prawda byłej - do pasożytniczej kasty), to ciekawe, co teraz z nim zrobią...?

http://fakty.interia.pl/polska/news/rokita...-tchorz,1277288

A taki był "europejczyk"... Jak stręczył tę "europejską jedność" - najgorzej, kiedy ktoś zaczyna wierzyć we własne brednie.
Co prawda jego "przestępstwo" jest raczej drobnego kalibru (bardziej ośmieszające sprawcę, niż groźne i szkodliwe), ale teraz dzięki staraniom właśnie pana Rokity obojga imion, mamy "europejski nakaz aresztowania" - nawet za takie błache i śmieszne wykroczenia. Do tej pory panu Rokicie groziło co najwyżej bycie "personą bez gratów" na terenie Niemiec (w końcu bez pojawiania się w tym kraju - czy to ze wstydu, czy z powodów administracyjno-prawnych - można żyć), teraz grozi mu, że jakieś "eurogestapo" odstawi go w kajdankach do Rzeszy - i dobrze mu tak, wcale mi go nie żal, niech posmakuje tego, co sam stworzył. Padła nieżywa - tak małpom bywa. Zarozumiałość wiecznego pasożyta, połączona z głupotą... Życzę mu, żeby go przykładnie zapuszkowali - nawet jeżeli kara byłaby zbyt surowa, jak na skalę wykroczenia. Może to otrzeźwiłoby resztę naszych "europejsów"....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Mar 21 2009, 11:41 PM
Post #46


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




Z cyklu "przyganiał kocioł garnkowi" i "uczył Marcin Marcina", czy raczej "uczył Andrzej Mariana..."

http://wiadomosci.onet.pl/1938623,11,item.html

Symptomatyczne są słowa tego SB-ckiego szarlatana - "nie po to tworzył PO, by była to tratwa ratunkowa dla skompromitowanych działaczy..." - no coś takiego... A mi naiwnemu wydawało się, że na rozkaz swoich oficerów prowadzących właśnie po to ją stworzył... - co widać, słychaći czuć... Podobnie jak "nieistniejąca" SB razem z "nieistniejącymi" WSI tworzy niemal przed każdymi wyborami coraz to nowe "partyjki" przetasowujące tych samych Dyzmów i szarlatanów (pojawiają się i znikają) - co takiego"bardziej kompromitującego" jest w Marianie Krzaklewskim, niż w np. w Januszu Lewandowskim, albo Pawle Piskorskim, Władysławie Bartoszewskim, Krzysztofie Janie Bieleckim, o samym Leszku Balcerowiczu nie wspominając? Jeszcze jeden hochsztapler do ich menażerii - jakby w skali 460 idiotów i złodziei zasiadająych obecnie w polskim sejmie, kandydatura akurat tego jednego, startującego do jeszcze większego zbiorowiska swoich odpowiedników w Brukseli mogła kogoś myślącego jakoś specjalnie zaszokować...


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Mar 26 2009, 07:45 PM
Post #47


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




Dlaczego mnie to nie dziwi?
Naprawdę nie jest łatwo być prorokiem w naszym pookrągłostołowym bantustanie - jakiekolwiek żłodziejstwo i szarlatanerię ze strony naszych "jelit" da się tylko podejrzewać, to można mieć pewność, że zostało dokonane.

http://praca.wp.pl/kat,18453,title,58-mln-...f&_ticrsn=3

P.S.
Od jednego z użytkowników portalu i czytelników moich postów dostałem prywatnego maila (widocznie nie jest zarejestrowany w serwisie), w którym zarzucał mi, że używam bardzo mocnych słów odnośnie ludzi - których naród jednak wybrał - na podstawie "pojedynczych incydentów", uogólniając negatywnie w sposób nieuzasadniony ocenę ludzi piastujących publiczne funkcje, zaś nazywanie najpopularniejszych partii politycznych mafiami oznacza, że "nie dorosłem do demokracji" i żebym uważał na sądowy pozew któregoś ze "znieważonych" i "oczernionych" ludzi, co do których "ciągle istnieją tylko poszlaki", że mogli "wykorzystywać luki prawne wynikające z niedoskonałości demokracji, której ciągle jeszcze się uczymy", zaś tacy jak ja "miotają bezpodstawne podejrzenia złej woli i oszczerstwa".

Cóż, wszystkim którzy planowali zadać mi te same pytania, mogę odpowiedzieć hurtem - skoro według niektórych owe patologie nie mają charakteru systemowego (zaplanowanego i konsekwentnie realizowanego), a tylko są efektem "błędów i wypaczeń naszej młodej demokracji", to czemu wszystkie - mogę tak chyba powiedzieć - moje podejrzenia i przepowiednie wyciągane na podstawie pierwszych symptomów złodziejskiej działalności naszych Dyzmów, znajdują potem coraz to dalsze potwierdzenie i nawet rozgałęziają się na kolejne przykłady, łącząc się w swoistą pajęczynę?
A na pozwy czekam (z niecierpliwością i rozbawieniem) - nie sądzę bym "potrzebnował adwokata" - każdemu z opisanych tu Dyzmów byłbym w stanie udowodnić zasadność używanych przez mnie określeń (zgodnie z leksykonem języka polskiego), w stosunku do ich czynów - obojętnie, czy traktowanych jako działalność ustawodawcza, czy wykonawcza...
Zresztą jestem pewien, że oni też doskonale o tym wiedzą - i ostatnią rzeczą, jakiej by chcieli, byłoby nagłośnienie moich opini w jakimś publicznym procesie o "znieważenie" - co w takich warunkach byłoby nieuniknione (vide casus menela, który zwymyślał prezydenta). Nie mieliby szans i sami dobrze zdają sobie z tego sprawę...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Apr 3 2009, 07:06 AM
Post #48


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




I znów "Paligłup"...

http://wiadomosci.onet.pl/1946378,11,item.html

Ja, czy ktokolwiek inny za coś takiego poszedłby za kratki - Dyzmowie jak zwykle nietykalni...
Kolega pomylił się na jakieś 5 złotych podczas rozliczania PIT-u (jakieś tam ulgi i odliczenia) - o mało nie zasądzili mu grzywny prawie 5 tysięcy!!!! "Paligłupom" wolno nie takie numery...
Kiedy urząd skarbowy chciał sprawdzić, czy jego zeznania podatkowe zgadzają się z posiadanym majątkiem, to odpowiedział, że transakcje biznesowe jakie przeprowadał są tak skomplikowane i przeprowadzenie ich wymagało takiego inwestycyjnego geniuszu, że żaden skarbowy kontroler nie byłby w stanie ich pojąć... I co? Nic... Oficer prowadzący pewnie załatwił, gdzie trzeba...

Studnici go sponsorowali... Po 20 tysięcy...
Ale przynajmniej teraz mamy wskazówkę jak zrobić karierę w naszyej złodziejskiej republice bananowej - po prostu trzeba nosić teczkę za "Paligłupami" wszystkich głównych mafii naszego politycznego szamba i ewentualnie przysponsorować ich raz na 20 tys. tzn, wystąpić w roli marionetki do prania lewej kasy...
I wszyscy będziemy bogaci jak socjal-eurokraci...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Apr 4 2009, 12:07 PM
Post #49


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




Trochę o Dyzmach naszego "dziennikarstwa", czyli oficerach frontu ideologicznego, manipulujących opinią publiczną pod dyktando aktualego zamówienia naszych "jelit"...

http://pomponik.pl/news/choroba-znanego-dziennikarza,1285582

Coś niebywałego. Kiedy ja chodziłem do szkoły, to moja polonistka za każdy błąd ortograficzny kazała przepisać dany wyraz 100 razy i żadnych "dysortografów" po pewnym czasie nie było. Zresztą ludzie dużo czytający wyrabiają sobie pamięć wzrokowąi widzą dany wyraz w myślach, błyskawicznie porównując jego pisownię.
A tu proszę - laureat nagród dziennikarskich (co prawda to towarzystwo wzajemnej adoracji przyznaje sobie te nagrody we własnym gronie) przyznaje się otwarcie do nieznajomości ortografii. Owszem, każdemu może się zdarzyć błąd w pisowni - zwłaszcza kiedy pisze się "online", w pośpiechu - na zasadzie zwykłej literówki, jednak zaraz po przeczytaniu tego, co napisaliśmy widzimy, gdzie zrobiliśmy błąd. Ale żeby "nie wiedzieć" jak się pisze jakiś wyraz?? Dziennikarz? Poprawne i swobodne posługiwanie się własnym językiem w mowie i piśmie, powinno być jednym z minimów kwalifikacji do tego zawodu - o zdolności logicznego i samodzielnego myślenia nie wspominając. A tu ani jedno, ani drugie. Jakieś niedbalstwo ortograficzne (bo raczej nie programową niewiedzę) możnaby jeszcze wybaczyć komuś, kto imponuje przenikliwością, spostrzegawczością i zdolnością dostrzegania rzeczy ważnych, na które nikt wcześniej nie zwrócił uwagi. Tymczasem tu tylko tandetni (pod każdym względem) propagandyści, którzy w dodatku jak sięokazuje nawet nie potrafiliby poprawnie napisać strony tekstu, bez poprawek specjalisty na poziomie szkoły podstawowej...

Czekamy na chirurgów nie odróżniających wątroby od nerki i mdlejących na widok krwi, na pilotów samolotów nie odróżniających północy od południa, lewej strony od prawej, wysokościomierza od prędkościomierza i mających lęk przestrzeni...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bonanza
post Apr 4 2009, 08:28 PM
Post #50


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,660

Skąd: South-East Poland




Ruwny hłop!
Gdybybył jescze alkocholikiem tobym uznał ze jest przecientnym dzienikażem!


--------------------
Nothing is impossible to the windmilling wind.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Apr 11 2009, 02:19 PM
Post #51


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




Klasyk gatunku - czyli motłochokracja w praktyce, i to w wykonaniu najbardziej "demokratycznych" motłochokratów...

http://www.youtube.com/watch?v=kErbZRNBde0...feature=related

To mówi minister spraw wewnętrznych...

Swoją drogą, ten cały nadęty kabotyn Komorowski zasługuje na osobną analizę. Typowa szara eminencja - gładziutki, oślizły jak wąż, w gębie tylko poprawne politycznie slogany - zawsze dopasowane do "mądrości etapu" - wykarmili go na koszt podatnika, ubrali w ładny garniturek i jest mu dobrze, zawsze strasznie z siebie zadowolony, a w tle podejrzenie o machlojki w armii wraz z mafiozami z WSI...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Apr 17 2009, 06:40 AM
Post #52


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




To już chyba szczyt debilizmu i bezczelności - jak jakiś idiota z tego TVN-u nie wstydził się takich bredni opublikować?

http://www.tvn24.pl/-1,1595918,0,1,marcink...,wiadomosc.html

Konserwatysta i liberał gospodarczy...
Co do "konserwatyzmu" to już wiemy, ale jeszcze ten "gospodarczy liberał"... Pajac, który robił ze strachu pod siebie, kiedy pojawiało się najmniejsze ryzyko, że będzie musiał samodzielnie zabrać głos w jakiejś sprawie, który nie wydukał słowa zanim spece od "pijaru" nie uspokoili go, że od tego sondaże popularności mu nie spadną i który podpisywał jak baran każdą, najgłupszą nawet ustawę, będącą co najwyżej przetasowaniem czyichś mętnych interesów robionych publicznymi pieniędzmi...
To po prostu coś niesamowitego - jak daleko zaszła bezczelność tych SB-ków na "dziennikarskich" etatach (którzy jak widać dostają rozkaz lansowania tego pajaca) i głupota motłochu, który coś takiego ogląda i nie obrzuci takiej stacji kamieniami. Ciekawe, czy jest jakaś granica tej głupoty i hochsztaplerstwa? Taki Einstein twierdził, że nie i tylko wszechświat może być (teoretycznie) skończony, zaś ludzka głupota - w żadnym razie... Niezbyt to pocieszające.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Apr 25 2009, 06:45 PM
Post #53


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




Z cyklu "Pożytki ze wścieklizny"...
Już od dłuższego czasu "redaktorzy prowadzący" naszych "dziennikarzy" zlecają im wciskanie ludziom "jedynie słusznej" wizji polskiej polityki, jako walki (na śmierć i życie) PO z PIS - gdzie PO reprezentuje obóz "Polski europejskiej", zaś PiS "obrońców narodowego interesu". Warto dodać, że określenia te są bardzo elastycznie stosowane - w zależności od aktualnych potrzeb propagandowych. I tak np. PO kreowana jest przez lansujące ją służby specjalne na partię liberalną, która poprzez untuzjastyczną prounijność prowadzi nas do "liberalizmu i kapitalizmu". Z kolei w środowiskach PO przeciwnych - nie tylko PiS-owskich, chociaż to one są najbardziej pokazywane i medialnie lansowane, PO to reprezentacja "aferałów" połączonych towarzysko i biznesowo z dawnymi służbami komunistycznymi i ich obecnymi mutacjami - co tłumaczyłoby ową walkę tego środowiska o utrzymanie "kultu Wałęsy", zwłaszcza w wersji niepokalanej.
PiS z kolei stara sam siebie (ale i przez "dziennikarzy" również) pokazywać się jako partia walcząca z dawnymi patologicznymi układami, które są takim twardym pniem, z którego rozrastają się gałęzie coraz to nowych mafii oplatających nasze państwo i gospodarkę. Przez agenturę zainteresowaną kreowanie PO, PiS przedstawiany jest jako siedlisko uniosceptycyzmu i "prawicowych radykałów" pragnących zniszczyć całe państwo w imię rozliczeń z komunizmem. Tyle głoszą oficjalne legendy. Jak jest naprawdę?

Pewne światło rzucają na to ostatnie słowa Palikota, na temat powiązań rodzinnych braci Kaczyńskich.
Do tej pory odgrywano ten żałosny teatr (rzekomej walki PO z PiS) w sposób co prawda dość widowiskowy (przy użyciu chorych ewidentnie na wściekliznę Niesiołowskiego, Kutza, Palikota - ewentualnie z drugiej strony Kurskiego, Gosiewskiego), ale dla aktorów tego teatru i scenariusza walki pozornej, w sposób całkowicie bezpieczny. To znaczy kończyło się na nic nie znaczących pyskówkach, którym starano się nadać rangę "wielkiej polityki" - a kreowany przez nich samych image obu partii był utrzymany.
Okazuje się jednak, że niektórzy aktorzy tego przedstawienia (zwłaszcza ci ze wścieklizną) nie pojęli do końca scenariusza dla nich napisanego i w porywach piany sięgnęli po noże prawdziwe, nie papierowe.

Oto bowiem poseł Palikot - w odpowiedzi na zakołysanie się aureoli nad głową Wałęsy spowodowanej ujawnieniem przez historyków IPN-u agenturalnej przeszłości (i być może teraźniejszości) "pogromcy komunizmu" - ogłosił, że dysponuje dokumentami na UBeckie powiązania rodzinne Kaczyńskich, poprzez dość bliskie koligacje z niejakim stalinowskim prokuratorem Świątkowskim. Nie są to dla wtajemniczonych żadne rewelacje - informacje o tym pojawiały się już kilka lat temu na stronie niejakiego posła Nowaka. Jeszcze kilka lat temu poseł Nowak wsławił się głośnym protestem i manifestacją w sejmie, który okupował z transparentem reklamującym swoją stronę internetową, na której miały być umieszczone rozmaite nieoficjalne i tajne informacje zatajane przed opinią publiczną - między innymi ta, o owych tajemniczych powiązaniach rodzinnych Kaczyńskich. Wtedy jednak były one wyśmiewane jako przykład klasycznego oszołomstwa - i podobnie jak rewelacje o "talibach z Klewek" - były symbolami totalnej bzdury, którą wymyśleć mogły tylko mózgi kompletnych idiotów.
Co się okazuje po latach? - że z tymi talibami (czyli samolotami USA przewożącymi więźniów oskarżanych o terroryzm) rzeczywiście było coś na rzeczy - choć jak to się wszyscy wtedy z tego rechotali, tak samo jak z "rewelacji" Nowaka o Kaczyńskich. A dziś? Proszę - sam Palikot sięga po te informacje - pytanie tylko po co?
Liczy na to, że szturchając Kaczyńskich ich własną bronią zniechęci ich (i ich fanatycznych "irokezów") do dalszego podszczypywania Wałęsy obusieczną bronią? Czy to tylko kolejny rozdział realizowanego pod kontrolą scenariusza - mający podważyć wartość archiwaliów (po takim ciosie nawet najgorliwsi pretorianie "Kaczorów" będą gotowi całować teraz nogi "Bolka", byle tylko już nie drążyć przeszłości Braci) , czy już objaw wścieklizny? Co bowiem sięstanie, jak te informacje znajdą potwierdzenie i rozwinięcie, które podmyje staranie budowany przez służby specjalne wizerunek PiS-u jako partii skrajnie antykomunistycznej?
Wówczas miejsce "łże-prawicy", jaką jest PiS, może zająć inna partia, której prawicowość i kompetencja w temacie gospodarki wolnorynkowej będzie trudna do podważenia i w konfrontacji z nią - jako głównym konkurentem do elektoratu stricte "prawicowego", PO ze swoim tandetnym "łże-liberalnym" pijarem - nie popartym żadnymi dowodami - jako partia rządząca w dodatku - nie będzie miała żadnych szans.

Co skłoniło zatem Palikota do zagrania tak ryzykowną kartą? Zrobił to na polecenie swoich mocodawców - potrafiących rozgrywać propagandowo takie intrygi, czy pod wpływem rzeczywistej wścieklizny?
Obecnie trwa walka o milionowe (w euro) posady w Eurokołchozie - jest ich tylko ok. 50, a marzących o nich Dyzmów wprost tabuny. Nawet w ramach tego tandetnego teatrzyku "wrogów na śmierć i życie", czyli Tuska i Kaczyńskiego, ktorzy jak na "śmiertelnyvh wrogów" przystało, obalili razem już kilka skrzynek różnych trunków, w obliczu walki o takie posady, komuś mogły puścić nerwy - a najgorzej przy kawiorze, tam na zęby, tam na noże...
Czy to ciągle taki teatrzyk na tekturowe atrapy, czy może - daj Boże - w porywie niekontrolowanej przez scenarzystów wścieklizny niektórych "bulterierów" obu partii walka na noże prawdziwe?
Chętnie dowiedziałbym się czegoś ciekawego również o Kaczyńskich - może to tłumaczyłoby ich nieudolne udawanie "prawicy"...
Chyba, że jakiś scenarzysta pociągający za sznurki Palikota, w obawie przed takim upadkiem kilku kolejnych "legend", gwałtownie skróci mu smycz i wszystko zakończy się jak to zwykle u nas - wesołym oberkiem, a "śmiertelni wrogowie" znów wypiją kilka butelek wina i pogodzą się - "dla Polski"...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bonanza
post Apr 26 2009, 06:10 AM
Post #54


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,660

Skąd: South-East Poland




Może już pisałem - chciałbym dożyć czasów, gdy wymrze pokolenie "styropianów", a tym bardziej członków z PZPR. Dopóki żyją - będzie źle. Za komuny, aby decydować się na karierę dysydenta, trzeba było mieć naprawdę nierówno pod sufitem, i chwała im wszystkim za to, ale teraz tym panom już dziękujemy. Bo jak wtedy nienawidzili komuny, tak teraz nienawidzą się nawzajem (bo ten za mało radykalny, a tamten za bardzo), cecha charakterystyczna to podejrzliwość: ktoś mnie podsłuchuje/śledzi/chce otruć... laugh.gif Natomiast ten, kto nie miał żadnego moralnego kręgosłupa, zapisywał się do partii i ochoczo podejmuje każdy podany mu sztandar i oklaskuje kolejnych towarzyszy - koryto nie magnes, ale strasznie przyciąga. Pucz na lewicy też się zdarzy, ale to potwierdza regułę - walka o stołki, silniejszy samiec wygrywa i prowadzi całe stado, niedobitki liżą rany i tworzą folklorystyczne partie mniejszości lub zapisują się do istniejących. tongue.gif


--------------------
Nothing is impossible to the windmilling wind.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post Apr 28 2009, 07:14 AM
Post #55


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




CYTAT(bonanza @ Apr 26 2009, 07:10 AM) *
Może już pisałem - chciałbym dożyć czasów, gdy wymrze pokolenie "styropianów", a tym bardziej członków z PZPR. Dopóki żyją - będzie źle...

A co z kolejnymi pokoleniami "szmaciaków" - synowie, wnusie...?
Myślisz, że oni bedą robić co innego?

Przy okazji - pozdrawiam namiętnych widzów "Lustra kontaktowego"... ponieważ ich odmóżdżenie dorównuje ich gorliwości i bezmyślnej nienawiści (do "kaczorów - czego regularnie dają wyraz), to teraz będą mieli problem.

http://wiadomosci.onet.pl/1960146,11,item.html

Ale oni są pewnie wytrenowani - jak te beczące owce w "Folwarku" u "Orwella", albo w tej scenie z "1984", kiedy to podczas menifestacji nienawiście przeciwko Wschódazji nastąpiło nagłe odwrócenie sojuszy i spiker musiał w środku zdania płynnie przejść z nienawiści do miłości.
Ale jak pytać bezmózgów - skąd u nich taka nienawiść do "kaczorów", kiedy oni się niczym od SLD, czy PO nie różnią - politycznie, i nawet towarzysko poza kamerami razem piją - a ta cała "walka na spoty" i inne "śmiertelne stracia" w zaubeczonych TV-izjach to tylko taki kit dla naiwnych, by mieli się czym podniecać i skakać sobie do oczu, żeby ludziska myśleli, ze to wszystko naprawdę. A to tylko jedna banda Dyzmów- owszem poprzekomarzać się w drodze do żłoba mogą, ale krzywdy sobie nie zrobią...

Czyżby te koligacje Kaczyńskich ze stalinowskim prokuratorem nie były przypadkowe?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bonanza
post Apr 28 2009, 11:53 AM
Post #56


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,660

Skąd: South-East Poland




Ledwe 4 butelki? Może było skwaśniałe?


--------------------
Nothing is impossible to the windmilling wind.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post May 11 2009, 06:39 AM
Post #57


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




Typowe...

http://wiadomosci.onet.pl/1967944,11,item.html

Już nie chodzi o ten nieszczęsny angielski (nie uważam bynajmniej by znajomość obcego języka wpływała na czyjeś kompetencje do pełnienia urzędu premiera) - aczkolwiek jeżeli już nie znam w miarę dobrze, to się nie popisuję i nie robiez siebie idioty.
Ciekawe dlaczego nie na żywo? Czego może obawiać się premier (czyli pierwszy - zatem najlepszy - minister) ze strony studentów??
W sumie postęp i tak jest - że w ogóle nagrali... Mi np. na praktykach w radiu nie pozwolili zrobić wywiadu z ówczesnym ministrem Balcerowiczem - nawet takiego z taśmy - bez uzgodnienia (narzucenia) listy pytań - najlepiej takich w stylu "prośba o komentarz ogólny", żadnych szczegółów i jakichkolwiek własnych reakcji - drążenia - na udzielane odpowiedzi...
Jakiś postęp jednak jest... Tiaaa....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bonanza
post May 11 2009, 02:12 PM
Post #58


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,660

Skąd: South-East Poland




Balcerowicz musi odejść!!!! wink.gif


--------------------
Nothing is impossible to the windmilling wind.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
chicken997
post May 15 2009, 08:05 AM
Post #59


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 928

Skąd: Kraków




Słuszna, wyważona opinia:

http://www.psz.pl/tekst-18893/Janusz-Korwi...foby-w-odwrocie


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Liberwig
post May 15 2009, 07:13 PM
Post #60


Urodzony obieżyświat
*****

Grupa: Odyseusze
Postów: 1,951

Skąd: Warszawa




CYTAT(chicken997 @ May 15 2009, 09:05 AM) *

Na ile słuszna - tego nie wiem, moim zdaniem autor tej recenzji uprawia krytykę jednozdaniową, gdzie dwa przymiotniki mają zastapić podanie konkretnego przykładu i głębszą analizę - z czym się autor recenzji nie zgadza. Nawet gdyby miał ambicję zadać sobie ten trud i podać jakiś konkretny przykład, to też oznaczałoby to tylko, że się z czymś nie zgadza (ale przynajmniej wiedzielibyśmy z czym) - natomiast, kto ma rację, to kwestia ciągle otwarta - zarówno w kontekście teorii, jak i historii.

No i bardzo fajnie - recenzja książki recenzją, tylko zastanawia mnie, dlaczego zamieszczona w tym topicu?
Ma on przybliżać postacie, które nadużywają publicznych stanowisk i piastują je nie posiadając po temu jakichkolwiek kwalifikacji - umysłowych i moralnych. Każdy, kto oglądał lub czytał "Karierę Nikodema Dyzmy", bez większego problemu rozpozna jego odpowiedniki w Polsce dzisiejszej - ten sam typ umysłowości "dresiarza" w graniturze, traktującego instytucje państwowe głównie jako dojną krowę, dzięki której robi się rozmaite szwindle, tworząc prawo pod swoje zapisane na żonę lub kochankę interesy.

Można się oczywiście zastanawiać i spierać, na ile analizy Korwina zawarte w książce są trafne (chociaż coś tam musi wiedzieć - czyta w kilku językach, także w rosyjskim i jeszcze kilku wschodnich dialektach, do tego historię tej częsci kontynentu ma w małym palcu, a jako były mistrz Polski w brydżu logicznie kojarzyć potrafi), ale od tego - jakikolwiek wynik tych analiz by nie był - Polska jako kraj, ani Polacy jako podatnicy w żaden sposób nie cierpią. Posłem był co prawda dość krótko, ale nie przypominam sobie, by swoim głosowaniem naraził podatników na jakieś niepotrzebne, albo wręcz służące rozmaitym aferzystom koszty. To dzięki niemu mieliśmy w ogóle początek lustacji - przez pierwsze dwa i pół roku po "obaleniu komunizmu" nikt inny nawet nie spróbował przewietrzyć struktur państwa. Mało tego, jako jeden z nielicznych głosował przeciwko wprowadzeniu w Polsce VAT-u (zafundowanego nam przez "leberałów" z dzisiejszej PO) - i nie dał się w tej sprawie przekupić. To przez jego sprzeciw w tej sprawie rozwiązano ówczesny sejm - aby rząd Suchockiej mógł otrzymać votum zaufania, brakowało koalicji (UD - ZChN ) trzech głosów. Właśnie głosów tych trzech posłów UPR. Postawili oni twardy warunek - poprą rząd, ale tylko jeżeli zrezygnuje z wprowadzenia nowego podatku (VAT-u), oraz przyspieszy prywatyzację prowadzoną z licytacji - nie z mętnych przetargów - zaś połowa wpływów z tejże trafi do funduszu emerytalnego, który by zasilał ZUS, by mógł on wypłacać emerytury zmniejszając jednocześnie składkę, aż do wyjścia z tej argentyńskiej piramidy fiansowej.
Niestety, rząd tych złodziei na żaden z owych postulatów się rzecz jasna nie zgodził - bo jak by wtedy kradli? - zaproponowali mu za to posadę ministerialną licząc, że da się tym przekupić - posada, możliwość zatrudniania w ministerstwie pociotków i wnoszenia projektów ustaw na zamówienie rozmaitych cwaniaczków, za sowite łapówki. Nie dał się tym przekupić i sejm został rozwiązany - przedtem jeszcze uchwalili jednak nową ordynację podnoszącą próg wyborczy do 5% ( poprzednio UPR wprowadziła 3 posłów dostając bodaj 1.8%) - chodziło w tym właśnie o wyeliminowanie w ten sposób jakichkolwiek innych partii spoza okrągłostołowej sitwy, by już żadnych podobnych numerów i jakichś Korwinów w przyszłym sejmie nie było. Następny sejm i rząd już obdarował nas VAT-em i tysiącami innych dobrodziejstw (które będziemy spłacać dłużej niż długi "gierkowskie") - i znów pytanie - co takiego złego Korwin i UPR zrobili Polsce, że zapodałeś jego osobę w tym topicu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

17 Stron V  < 1 2 3 4 5 > » 
Closed TopicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: 15th December 2017 - 08:39 PM